Po wyborze Tuska. "Do Rzeczy" bez ogródek: "Ich człowiek w Brukseli" [W TYGODNIKACH]

Tematem tygodnia w czasopismach jest oczywiście ponowny wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Co poza tym w tygodnikach?

Zobacz wszystkie okładki>>>

"Ich człowiek w Brukseli. Ujawniamy kulisy ostrej walki o posadę Donalda Tuska" - donosi na okładce nowe "Do Rzeczy". Reelekcja dotychczasowego przewodniczącego jest, jak pisze Piotr Semka, "w dużej mierze wynikiem kalkulacji Angeli Merkel przed wyborami w Niemczech. Kontrolowalny Tusk jest jej potrzebny w obliczu coraz gorszych sondaży".
Marcin Makowski zastanawia się, kto wymyślił kandydaturę Saryusz-Wolskiego - Gowin, Bielan, Czarnecki, Kaczyński? A Rafał A. Ziemkiewicz o prawniczym establishmencie. "To jedna z ostatnich barykad układu, który rządził przed PiS" - twierdzi. Więcej >>>

W nowym numerze "Wprost" Eliza Olczyk o tym, że "po sromotnej porażce w sprawie zablokowania kandydatury Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej polski rząd powinien wysłać Unii sygnał, że potrafi być pragmatyczny. Niestety, wygląda na to, że nie będzie do tego zdolny".
Ponadto o scenariuszach dla Unii Europejskiej, która "musi się zmienić, bo bez tego nie przetrwa" i o produktach, które są sprzedawane pod tą samą marką, ale mają gorszy skład w Polsce, a lepszy na Zachodzie. Więcej >>>

"wSieci" pisze o patologii w polskim systemie sądownictwa. Opisuje zjawisko "wyciągając na światło dzienne najbardziej karygodne przykłady zachowana sędziów i podsumowując ogólną kondycję całego systemu".
Ale jest też o Tusku. "Siłowe przepchnięcie wyboru Donalda Tuska przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, bo to ona rozdawała karty w tej sprawie, oznacza podeptanie zasady autonomii rządów narodowych w tym obszarze wspólnoty" - pisze redaktor naczelny Michał Karnowski. Więcej >>>

Więcej o:
Komentarze (162)
Po wyborze Tuska. "Do Rzeczy" bez ogródek: "Ich człowiek w Brukseli" [W TYGODNIKACH]
Zaloguj się
  • blechtrommel

    Oceniono 89 razy 67

    Prawicowe wariatkowo tworzy własną, równoległą rzeczywistość - w sam raz dla ciemnoty otumanionej patriotyczną paranoją.

    Normalny, zdroworozsądkowo myślący człowiek nie ma czego szukać w tej prasie. Europa nam ucieknie, będziemy się kisić w tym skansenie z wariatami.

  • blechtrommel

    Oceniono 63 razy 43

    Popieranie dzisiaj PiS nie różni się niczym od popierania PZPR w czasach komuny. Wtedy też do władzy lgnęli różni koniunkturaliści, pisarze, dziennikarze, publicyści. Chwalili PRL za swobody obywatelskie, walili w opozycję jak w bęben, oczerniali wszystkich którzy stawali władzy okoniem, opiewali sukcesy rządzącej partii.

    Dzisiaj to samo robią ci wszyscy "niepokorni", czyli banda oślizgłych wazeliniarzy pozbawionych jakichkolwiek zasad. Poza parciem na kasę i stanowiska oczywiście, bo to akurat jest ponadczasowe.

  • Oceniono 48 razy 34

    Ależ się kotłuje w pisowskich łbach po wielkim sukcesie dyplomatołów z szydło na czele:-) Jeszcze trzeba było zrobć rundę honorową po ulicach stolicy, z szydło i waszczem na tarczy.

  • egmc

    Oceniono 41 razy 31

    za ten caly bajzel odpowiadaja klechy. mam nadzieje ze poniosa kiedys odpowiedzialnosc

  • kotmiki

    Oceniono 32 razy 26

    kto by się przejmował ta goebelsowską szczekaczką ;dostali w doope to wyją jak to u faszystów !!

  • lodzermensz1

    Oceniono 36 razy 26

    Biuletyny propagandowe Biereckiego jak zwykle w dobrej formie na froncie walki ideologicznej. Brawo! Prezes będzie zadowolony.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 40 razy 18

    Temu bełkotowi redaktorów wSieci(kłamstw) i OdRzeczy można odpowiedzieć tylko jedno. Partia interesów Sovieckich, w skrócie PiS.

  • pneumatyka

    Oceniono 46 razy 18

    PISOWIEC POSPOLITY (łac. pisoviate commune) - podgatunek ssaka trzeciej kategorii zamieszkujący obszary Europy Środkowo-Wschodniej - w szczątkowych ilościach spotykany także w innych krajach Starego Kontynentu (np. Irlandia, Szkocja, Anglia, Holandia) oraz w Ameryce Północnej. Zamieszkuje tereny bagienne i leśne. Jako drapieżnik żywi się głównie mięsem i krwią. Rozmnaża się szybko przenosząc groźne dla zdrowia i życia choroby. W przeciwieństwie do ludzi, PISowce pospolite nie są indywidualistami i czują potrzebę jednoczenia stada, najczęściej w szykach bojowych. W okresie zimowym niewielka głowa pokrywana jest futrem lub moherem, dla zatrzymania ciepła oraz zachowania pełnej tożsamości stada. Trzeba pamiętać, że PISowce nie tolerują ludzi w swoim otoczeniu. Agresją wykazują się także w stosunku do Lisów. Czując zagrożenie atakują. Wzmożona aktywność PISowców przypada na wiosnę. Większe stada można zaobserwować w pierwszej połowie kwietnia (okolice 10.04), kiedy to PISowce wychodzą ze swoich nor, w których spędziły zimę i udają się na poszukiwania mięsa i krwi. Ten okres nazywany jest przez naukowców i badaczy "tragoedia smolensciae" (łac.), Niestety ofiarami coraz częściej padają ludzie. Obserwatorzy, od lat badający życie PISowców, powtarzają, że trzeba być bardzo ostrożnym w kontakcie z tymi zwierzętami, bo charakteryzują się niezwykłą krwiożerczością oraz agresją. Należy pamiętać, że ich mózgi nie zostały do końca wykształcone, a wiele funkcji życiowych po prostu zanika. Bardzo źle funkcjonują o świcie i we mgle. Czasami odznaczają się także pewną deformacją umysłową (łac. mentis deformatio ridzicovo) i potrafią atakować bez powodu. Wzburzone stado może być niebezpieczne dla ludzkiego życia i zdrowia. Charakteryzują się formowaniem stadnej hierarchii, w której najważniejszą rolę odgrywa przewodnik stada (łac. praeses pisoviate), będący najczęściej niewielkim samcem o krótkich łapkach, wykazujący się najgłośniejszym szczekiem wśród innych osobników.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX