Oglądasz strony porno? Policjant może sprawdzić które. Wyjaśniamy, jak działa ustawa inwigilacyjna

Dzisiaj pod kancelarią Beaty Szydło w Warszawie demonstracja przeciwko państwowej inwigilacji. Według obecnego prawa polski rząd może śledzić, co robisz w Internecie. W jaki sposób to robi - wyjaśniamy.

 

Co to jest ustawa inwigilacyjna?

 

To seria zmian w ustawach o policji i służbach specjalnych, które w styczniu PiS przegłosował w Sejmie (przy sprzeciwie całej opozycji). Wedle nowych zasad polski rząd poprzez podległe mu służby może bez zgody niezależnego sądu swobodnie sprawdzić, jak ty (bądź każdy inny Polak) spędzasz czas w Internecie.

Oprócz policji nowe prawo daje takie uprawnienia wszystkim służbom specjalnym: CBA, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, służbom wojskowym (SKW i SWW).

 

Jakie przepisy ona wprowadziła?

 

Bez zgody sądu policja oraz służby mają prawo ściągać tzw. ?dane internetowe?. Ustawa nie precyzuje, co one oznaczają. Daje to służbom duże pole do nadużyć.

Na pewno do danych internetowych można zaliczyć informacje o odwiedzanych przez ciebie witrynach, hasłach wpisywanych do wyszukiwarek oraz zakupach, które robisz w Internecie.

Co więcej, dotychczas służby mogły pozyskiwać te informacje tylko w ramach śledztwa. Teraz wystarczy, że funkcjonariusze policji jedynie nabiorą podejrzeń, iż zamierzasz popełnić przestępstwo. Jeśli np. wyraziłeś się gdzieś w internecie, np. na forum, bardzo krytycznie o prezydencie, służby mogą uznać, że chcesz rozpocząć działalność antypaństwową. I to będzie wystarczający pretekst do inwigilacji twojej aktywności w sieci.

 

W jaki sposób służby zdobywają informacje o tobie?

 

Zgodnie z ustawą, najpierw policja (bądź służba) zawiera umowy z dostarczycielami usług internetowych. Są to zarówno znane, jak i mniej znane wyszukiwarki, portale społecznościowe i randkowe, serwisy aukcyjne, sklepy internetowe itp.

Na mocy umowy służby ustanawiają z takim serwisem ?stałe łącza?, które umożliwiają funkcjonariuszom swobodny dostęp np. do historii twoich wyszukiwań. W praktyce może to wyglądać tak, że policjant będzie miał zainstalowany w służbowym komputerze program, za pomocą którego będzie mógł ściągnąć informacje o tobie zgromadzone w wybranym serwisie.

 

Czy policja może przeczytać zawartość twojej skrzynki mejlowej?

 

Tak. W odróżnieniu jednak od danych internetowych, aby uzyskać dostęp bezpośrednio do treści twoich maili, służby potrzebują zgody sądu. Od dawna podobne zasady obowiązują w śledzeniu telefonów. By uzyskać twoje bilingi służby nie muszą pytać sądu, jednak aby przeczytać sms-a lub podsłuchać twoją rozmowę, już muszą to zrobić.

Co więcej, prawo przewiduje możliwość, że służby mogą zajrzeć do twojej skrzynki mailowej zanim otrzymają taką zgodę. Wówczas jednak muszą szybko o tym fakcie powiadomić sąd, który może nakazać policji zniszczenie zdobytych w ten sposób informacji.

Więcej o:
Komentarze (254)
Oglądasz strony porno? Policjant może sprawdzić które. Wyjaśniamy, jak działa ustawa inwigilacyjna
Zaloguj się
  • kot2ka

    Oceniono 63 razy 55

    Powstało następne policyjne państwo Polandia !! Cytat: "Oprócz policji nowe prawo daje takie uprawnienia wszystkim służbom specjalnym: CBA, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, służbom wojskowym (SKW i SWW). Zapomnieli idioci przegłosować jeszcze o wglądzie listonoszom, gajowym, strażakom, szewcom, kominiarzom i innym !!!!! Banda debili którzy sami oglądają pornówki, będą podglądać czy robi to również Kowalski, a przecież tylko im wolno !!!! Kretyński kraj !!!

  • olewca

    Oceniono 65 razy 53

    Dla prostactwa pincet wazniejsze.
    Juz po Polsce, Macierewicz ze swoimi zbojnymi bedzie pisdzielstwa bronil, bronia maszynowa. Tym razem PIS wyborow juz NIGDY nie przegra - bu ha ha !!!

  • stuj_halina

    Oceniono 47 razy 39

    pocałujcie mnie w rzyć. Przeglądając serwis pogodowy odpalam w tle różne ruskie i polskie pornosy ( bo gorszych nie widziałam ). A dyżurny oglądający niech trzepie kapucyna.
    Polacy to naród wybitnych kretynów, skoro się zgodzili na PiS i to co pisiory wyprawiają

  • pinkdotr

    Oceniono 40 razy 36

    Bardzo nie chcę być inwigilowany. Żeby dali mi spokój, wymyśliłem, że napiszę na kilku portalach coś dobrego o Panu Prezydencie albo Panu Prezesie albo Panu Prokuratorze Generalnym, tylko nie przychodzi mi nic do głowy. Pomożecie?

  • ergosumek

    Oceniono 48 razy 36

    "Oglądasz strony porno? Policjant, może sprawdzić które.
    Wyjaśniamy, jak działa ustawa inwigilacyjna"
    ++++++++++++++++++++++++++++++++
    Co tu wyjaśniać, 99% ogląda strony porno, więc policja nie ma czego sprawdzać.

  • vlllv

    Oceniono 47 razy 33

    Niedługo na widok policjanta, nawę w cywilu trzeba będzie ściągnąć czapkę, pochylić głowę i ustąpić miejsca na chodniku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX