Nawierzchnia mostu Łazienkowskiego powyginana. Na nagraniach widać podskakujące samochody

Pożar na moście Łazienkowskim poważnie uszkodził jego nawierzchnię. Na zdjęciach kierowców widać, że asfalt odkształcił się i pofalował.
Pożar pod mostem Łazienkowskim, od którego zajęła się jego konstrukcja, wybuchł wczoraj późnym popołudniem. Rozgrzana stalowa konstrukcja mostu spowodowała odkształcenie się asfaltowej nawierzchni. Kierowcy, którzy przejeżdżali przez most przed samym jego zamknięciem, relacjonują, że jechało się po nim jak po wyboistej leśnej drodze. - Na asfalcie robiły się bąble, samochody podskakiwały - relacjonuje reporter Gazety Wyborczej.



Na filmach nagranych z samochodu widać, jak auta podskakują na pofalowanej nawierzchni.



Najbardziej zniszczone są prawdopodobnie lewe pasy ruchu, nieco mniej środkowe. Znajdujące się po skrajnych stronach mostu buspasy są ponoć nieuszkodzone.

Nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa

Nad ranem rozpoczęła się wizja lokalna na miejscu zdarzenia. Mieszkańcy Warszawy mogą się jednak już teraz spodziewać, że most zostanie zamknięty na dłużej. Kiedy podobny pożar wybuchł na moście Łazienkowskim w 1975 roku, został on zamknięty na miesiąc. Wtedy również zapaliła się drewniana konstrukcja techniczna pod samym mostem.

W gaszeniu pożaru na moście wzięło udział 40 jednostek straży pożarnej. Akcja trwała 12 godzin. Wstępna diagnoza zniszczeń ma być ogłoszona około godz. 12.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (81)
Nawierzchnia mostu Łazienkowskiego powyginana. Na nagraniach widać podskakujące samochody
Zaloguj się
  • lukki69

    Oceniono 144 razy 122

    "...na asfalcie robiły się bąble,że samochody podskakiwały..." temu misiu korzystniejsza byłaby inna praca,niż reporter.....mniej stresująca..

  • 7ogamihcra

    Oceniono 122 razy 80

    To na prawdę było bardzo techniczne, że konstrukcja techniczna zniszczyła konstrukcję główną.
    W dodatku drugi raz ten sam numer. Czy Polak musi być głupi i przed szkodą i po szkodzie ?

  • e-komentarz

    Oceniono 66 razy 56

    Gdyby ewentualny sprawca pożaru miał pokryć straty musiałby ciężko pracować do końca świata, a nawet dzień dłużej. Ale to nie on pokryje straty, to znów zapłacimy my, podatnicy.
    Mówi się w mediach że kilka godzin wcześniej było tam rozpalane ognisko, ale zostało ugaszone i nie ma związku z pożarem mostu. Czy na pewno? Czy znani są 'ogniskowicze'?

  • lukki69

    Oceniono 80 razy 54

    "..najprawdopodobniej poważnie uszkodził jego nawierzchnię..." najprawdopodobniej,bo zdjęcia mogą być rosyjską prowokacją!:))))

  • moman10

    Oceniono 68 razy 46

    Most się palił, ale debile po nim jeździły i filmowały. Nagroda Darwina czeka.

  • bambers

    Oceniono 47 razy 31

    skoro w 1975 na miesiąc to przy obecnych postępnach w biurokracji i łapówkarstwie będą to 4 lata a potem jeszcze 2 gdy się okaże że most zalało, od dołu..

  • 31.februarius

    Oceniono 51 razy 31

    .Słuchajta, co robić, jakiś trojan - pewno o "urodzie arabskiej" - zresetował mi wszystkie komentarze "pod Kopenhagą"!?

  • algreg

    Oceniono 35 razy 29

    Samochody podskakują i bez pożaru

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX