Kłopoty metra na Powiślu to początek: będzie gorzej?

16.08.2012 08:00
Budowa stacji Powiśle została wstrzymana

Budowa stacji Powiśle została wstrzymana (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Miasto nawet przez kilka tygodni może się zmagać ze skutkami osunięcia się ziemi i zalania budowanej stacji metra Powiśle. Do takich problemów powinniśmy się niestety przyzwyczaić. Warunki geologiczne w Warszawie są fatalne, a z nowymi tunelami trzeba się przebić pod I linią metra, skarpą, Wisłą, Portem Praskim i sypiącymi się kamienicami przy Targowej.
To najbardziej problematyczne punkty na trasie centralnego odcinka między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim, choć niespodzianki mogą się zdarzyć wszędzie.

Różne awarie podczas tej inwestycji już się zdarzały, ale ta na stacji Powiśle wygląda naprawdę poważnie. Od rana we wtorek nie dało się przejechać tunelami na Wisłostradzie i mostem Świętokrzyskim. Na Powiślu i po drugiej stronie rzeki - korki. W lewobrzeżnej części Warszawy po zamknięciu Marszałkowskiej (do połowy września) kierowcom jadącym przez centrum z północy na południe została już tylko al. Jana Pawła II. Gdyby nie to, że mamy akurat wakacyjny tydzień ze świąteczną środą, paraliż miasta byłby pewny. A już zupełnie trudno sobie wyobrazić, co by się działo dwa miesiące wcześniej, gdy pół kilometra od stacji Powiśle na Stadionie Narodowym gromadziło się przeszło 50 tys. kibiców.

Przesuwa i odkształca

Dziś już nie dziwią wypowiedzi miejskich urzędników, którzy nawoływali wtedy do wstrzymania prac przy II linii metra w dniach meczów. To w reakcji na problemy z drążeniem tunelu pod rondem Daszyńskiego na Woli, gdzie grunt pod zapadniętą jezdnią trzeba było wymieniać do głębokości czterech metrów. Zajęło to wtedy kilka dni. Potem były jeszcze problemy po starcie drugiej tarczy metra, gdy zapadła się ziemia pod torowiskiem tramwajowym na ul. Towarowej. Substancja używana przez budowniczych tuneli wybiła też w ostatni poniedziałek na jezdnię ul. Prostej przy fabryce Norblina. Na jeden z majowych weekendów przerwano ruch metra na I linii, by sprawdzić, co się stało z tunelem przy stacji Świętokrzyska, gdzie obie trasy będą się krzyżować. Mówiło się o "odkształceniu", "przesunięciu", "przeciekaniu" tego tunelu po pracach ziemnych w jego sąsiedztwie.

W kwietniu Przemysław Śmierzyński, członek wspólnoty mieszkaniowej Targowa 15, alarmował "Gazetę" o niepokojących zjawiskach, które w połowie marca towarzyszyły zabezpieczaniu fundamentów kamienic w tej okolicy. "Pod budynkiem miały miejsce tąpnięcia, popękały ściany, a beton tłoczony pod fundamenty zaczął wdzierać się do piwnic i wypływał na podwórku posesji Targowa 17. AGP Metro na moje zapytanie stwierdziło, że nie prowadziło żadnych prac pod Targową 15" - opisywał w liście do redakcji.

Dlaczego nie na wierzchu

Po ostatnich wydarzeniach na Powiślu znów wróciły pytania o sens budowy tunelu metra pod Wisłą - przez most byłoby bezpieczniej podczas prac, a pasażerowie mieliby łatwiej. A tak stacja Nowy Świat zostanie zagłębiona aż na blisko 30 m, a Powiśle - na 25 m. W dodatku ta ostatnia jest zlokalizowana z dala od głównych ulic i domów. Za to blisko Wisły, która wezbrana przed rokiem prawie zalała jej budowę.

Zwolennicy tunelu metra pod rzeką wysuwali różne argumenty. Puszczenie II linii wiaduktem wiązałoby się z licznymi rozbiórkami na Powiślu, a nasypy oszpeciłyby dzielnicę. Po drugiej stronie rzeki byłby z kolei problem z wpuszczeniem torów z powrotem pod ziemię (wysoki poziom wód gruntowych). Dyrekcja Metra dowodziła zaś, że szybko skorodują wagony (na świecie nie ma z tym jednak problemu). A potem zaprojektowano niskowodny most Świętokrzyski. Był wprawdzie plan, by II linia prowadziła jego środkiem między jezdniami, a później, by metro puścić osobną przeprawą bliżej mostu średnicowego PKP, ale panuje opinia, że pod dyktando deweloperów zdecydowano o budowie tunelu. Decyzje zapadały za prezydentury Pawła Piskorskiego i jego następcy Wojciecha Kozaka, którzy dążyli do zabudowania terenów nad tunelem Wisłostrady ekskluzywnymi osiedlami, a Portu Praskiego - wieżowcami.



Chaotyczne grunty

Nie dość więc, że sama budowa II linii wiąże się z ogromnymi ograniczeniami w ruchu i objazdami na Pradze, w Śródmieściu i na Woli, to trzeba się liczyć z kolejnymi, i to takimi, których nie da się ich przewidzieć. Tak jak teraz na Powiślu.

W czerwcu kierownik kontraktu Francesco Scaglione z włosko-turecko-polskiego konsorcjum AGP stwierdził, że "grunty są tu chaotyczne". Opóźnienie drążenia tuneli pod Wisłą (miało się zacząć "późną wiosną", ostatnie, raczej nieaktualne już terminy, to koniec sierpnia i wrzesień) usprawiedliwiał zaś sąsiedztwem tunelu Wisłostrady. - Najprościej byłoby go rozebrać, by wybudować stację Powiśle, ale projekt nie pozwala na wstrzymywanie ruchu. Dlatego niespełna 40 m naszych tuneli pod Wisłostradą musimy wykonać ręcznie i metodą odkrywkową. To skomplikowana sprawa - dowodził - i wiemy już, że miał rację. To podczas tych prac w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do awarii, a woda zalała najniższy poziom stacji na wysokość trzech czwartych.

- To się miało prawo wydarzyć i wcale nie musi wynikać z czyichś niedopatrzeń na budowie. Dziwię się nawet, że stało się to tak późno, bo roboty prowadzone są naprawdę w bardzo trudnych warunkach. Jeśli podejmowało się decyzję o budowie tunelu pod Wisłą, należało się z tym liczyć. Przejście pod rzeką to będzie bez porównania większy problem - mówi "Gazecie" pragnący zachować anonimowość ekspert. Dodaje: - Szkopuł w tym, jak szybko miasto i budowniczowie metra poradzą sobie z obecnym kryzysem, bo skutki awarii na stacji Powiśle rozlały się na znaczną część miasta.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (24)
Zaloguj się
  • probelpl

    Oceniono 4 razy 4

    Szukanie specjalistów od budowy metra w tak trudnych warunkach na zachodzie jest mrzonką . Metro w podobnych warunkach jakie wystepują w Warszawie są podobne jak w Sankt Petersburgu, al tam metro znajduje się około 100 metrów pod powierzchnią a linie która przecina rzekę od stacji Leśna do Ploszczadi murzestwa budowano już 3 razy właśnie z powodu takiej właściwości gruntu. Polacy są madrzejsi

  • xkx2

    Oceniono 5 razy 1

    Gdyby u władzy był Pis wszytko by poszło jak z płatka. Kolejny dowód na to iz jedynei PiS zasługuje na rządzenei w Polsce na wszytkich szczeblach władzy. Bo jedynie PiS to partia fachowców i mężów stanu.

  • adalberto3

    Oceniono 4 razy 4

    Tak to juz jest z kopaniem dolkow. Czasami sie w nie wpada, jak twierdzi przyslowie.

  • wipowski

    Oceniono 11 razy 11

    To teraz wiecie jak to na śląsku wygląda u mnie teren 12 metrów osiadł i mam staw z rybami przed domem .

  • logout2012

    Oceniono 12 razy 2

    nic się nie stało Polacy nic sie nie staaaaałooooo Polacy nic się nie stało - zwłaszcza, że nie mieszkam w stolicy i nie korzystam z tunelu wzdłuż rzeki :), a swoją drogą to ten tunel to jakaś forma Amber Goldu, ale to za publiczne i swoi się nachapali więc szaaaaaaa

  • wyjepka

    Oceniono 16 razy 6

    Nic nie zalało metra. Żaden grunt się nie obsunął. Po prostu Bufetowa zbankrutowała warszawę i miasto nie ma pieniędzy. To wszystko.

  • cracovia.figiel

    Oceniono 5 razy 1

    A co dopiero będzie się działo jak będą drążyć tunel pod Kościołem Świętej Opatrzności Bożej.... Tam dopiero się będą j... działy.

  • adam.2x

    Oceniono 6 razy 4

    Drodzy Warszawiacy, czas przesiąść się z samochodów na publiczny transport i rowery. Warszawa ma doskonały transport miejski i samochody nie są potrzebne. Ja ciągle korzystałem z tramwajów i autobusów w latach 70-tych bo na samochód i tak nigdy mnie nie było stać (w Polsce). Jak odwiedzam Warszawę to z przyjemnością jeżdżę wszelkimi środkami transportu miejskiego. Po co wam te samochody?

  • r0b0l

    Oceniono 7 razy 5

    to brzmi tak jakby wszystkie siły nieczyste sprzysięgły sie przeciw Warszawie, same problemy.

    Największa wine ponosi tu Bierut bo sobie zażyczył pajaca zamiast metra. i car bo był zacofany i nie interesowały go nowinki techniczne ( całe szczęście że choc wały przeciwpowodziowe, filtry, kanalizację, linie kolejowe niedobry zaborca zbudował )

    Czemu stale słyszę trudno, niemozliwe, nie dało sie przewidzieć, nie było na mapie???????

    Pod wieloma duzymi europejskimi rzekami biegną tunele, niektóre kopane ręcznie jeszcze w 19 wieku.
    I pisze tu o dużych rzekach takich jak Dunaj czy Tamiza, nie o Wiśle

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje