Awantura o nasypy na obwodnicy. Trzeba będzie rozebrać?

03.08.2012 13:00
Budowa trasy S2 (południowej obwodnicy Warszawy)

Budowa trasy S2 (południowej obwodnicy Warszawy) (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Na południowej obwodnicy przez złe materiały trzeba rozebrać część nasypów - uważa drogowa dyrekcja. - Nic nie trzeba rozbierać. Nasypy są dobre - odpowiada wykonawca.
Budowa południowej obwodnicy Warszawy od węzła z autostradą do lotniska ma ogromne opóźnienie. Miała być przejezdna przed Euro, ale nic z tego nie wyszło. Końca prac jednak nie widać. Termin zakończenia prac może jeszcze bardziej oddalić się przez konflikt o nasypy na ekspresówce. Generalna Dyrekcja Dróg w wydanym właśnie komunikacie oświadczyła, że "badania laboratoryjne potwierdziły użycie przez wykonawcę nieprawidłowych materiałów przy budowie nasypów".

Wykryto grunty, które zgodnie z normami nie nadają się do użycia w tych miejscach, np. gliny pylaste zwięzłe. GDDKiA poleciła wykonawcy bezzwłoczne usunięcie złych materiałów z nasypów. Skala prac naprawczych byłaby duża, bo według drogowców aż 18 proc. gruntów w nasypach (60 tys. m sześć. - czyli tyle, ile kubatura stacji metra Kabaty) nadaje się do wymiany. To oznaczałoby, że w wielu miejscach trzeba by je rozebrać i zbudować na nowo. Dodatkowo GDDKiA zapowiedziała potrącenie wykonawcy 12 mln zł za użycie złych materiałów i zażądała wydłużenia gwarancji o dodatkowe pięć lat.

Bo to dobre nasypy są

Wykonawca - firma Bilfinger Berger - jest zdziwiony tymi zarzutami. - Uważamy, że nic nie trzeba rozbierać. Nasypy zbudowane są z dobrych materiałów - mówi rzecznik Bilfingera Mateusz Gdowski. Dodaje, że firma nie dostała żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie od GDDKiA, a o zarzutach dowiedziała się ze strony internetowej inwestora. - To, że nasypy są dobre, potwierdziły badania, który przeprowadził niedawno Państwowy Instytut Geologiczny. Mamy też ustne zapewnienia inżyniera kontraktu - firmy Arcadis - że wszystko jest w porządku - dodaje Gdowski.

Nie wiadomo, jak skończy się ta awantura. Dla kierowców oznacza to jednak, że coraz bardziej oddala się termin oddania obwodnicy, a bez niej ciężko jest dojechać z południa Warszawy do autostrady. - Przy konstruktywnej współpracy z inwestorem dałoby się uzyskać przejezdność przed końcem roku - mówi Gdowski. Wydaje się jednak, że ten termin jest już nierealny. Wykonawca narzeka m.in. na to, że wciąż nie wiadomo, co zrobić z odkrytym wysypiskiem śmieci w rejonie ul. Rebusowej w Załuskach za Okęciem.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (35)
Zaloguj się
  • aaaakuku

    0

    qwaaaa
    przeciez oni tej gliny nie przywiezli w 1 noc

  • r0b0l

    Oceniono 2 razy 0

    oj matołki, ta niepodległość wam nie służy. Usypania pryzmy ziemi nie potraficie upilnować.
    A na czynowników carskich pluliście, i na germanizację.
    To teraz odejmijcie co za zaborców zbudowano
    ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

  • kedar.1982

    Oceniono 6 razy -2

    A wiecie kto wywołał tą aferę? PIS!!! 5 czerwca Andrzej Adamczyk (PiS) zarzucił, że nasyp jest budowany ze złych materiałów. GDDKiA odpowiedziała, że wszystko jest dobrze. Zastanówcie się więc, czy szaleństwo PiS to tylko szaleńcze dążenie do normalności.

  • ergosumek

    Oceniono 12 razy 4

    Jak sie robi na łapu capu, bo władza POgania, bo tu, panie, Euro2012, to zawsze tak sie kończy.

    Nabudował Donek produktów autostradopodobnych i teraz będą poprawiać do usranej śmierci.

  • saj-gon-ki

    Oceniono 8 razy -2

    Strzelać, strzelac ku... do sku...synów z Bilfinger Berger.
    Na miejscu i do nasypu i następnego!
    Wszystkich ku... dla przykałdu
    i każdego Chińczyka, jktóry postawi nogę w Polsce
    dla przykładu.
    Oni tylko taki język rozumieją.

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 4 razy 2

    co do wykonawcy to ma duże wątpliwości jeśli chodzi o jakość ( ceny mają dobre) bo obwodnica Radzymina już się zaczyna sypać a oddano ja kilka lat temu...autostrady nie mają być chyba na "kilka lat" - no chyba że sie mylę..

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 13 razy 3

    wszystkie nasze autostrady nadają się do du...po pierwsze : mają dwa pasy a nie trzy...po drugie : wybrano najtańsze oferty.
    Zadaje sobie tylko pytanie : dlaczego takie rzeczy nie dzieją się we Francji, Niemczech UK czy Czechach ? w jakim kraju my mieszkamy ?
    Kler w Komisji Majątkowej ograbił nas z kilku miliardów złotych...a ludzie w szpitalach na korytarzach umierają bo brak pieniędzy...miliony Polaków jadły przez 3 lata sól drogową i ani Sanepid ani Rząd do tej pory nie podały listy przedsiębiorstw które tej soli do jedzenia dodawały..a rak wyjdzie za parę lat..

  • jakub-11111

    Oceniono 28 razy 18

    Gazeta Wyborcza czesto umieszcza artykuly zwiazane z budowa roznych nowych obiektow uzytecznosci publicznej - drog , mostow, stadionow. Wiekszosc z tych artykulow opowiada czytelnikom o horrorach, ktorych autorami sa projektanci i wykonawcy tych obiektow. Zwykle sugerowana jest niefachowosc, zla wola lub oszustwo czy kradziez. Poszkodowanymi jestesmy my wszyscy. Spoleczenstwo Polskie. Rowniez internauci nie kryja oburzenia i w mniej parlamentarnych slowach zlorzecza budowniczym. W moim prostym umysle rodzi sie zas pytanie:
    1. Do czego sluzy GDDKiA?
    2. Dlaczego awantury wynikaja zawsze gdy budowa jest zakonczona?
    3. Czy Gdaka zatrudnia nadzor budowlany?
    4. Czy inspektorzy nadzoru budowlanego kazdego dnia sa na budowie i kontroluja proces technologiczny?
    5. Czy wykonawcy maja listy materialow i dostawcow z ktorych wylacznie moga korzystac przy budowie by zapewnic odpowiednia jakosc zadania?
    6. Czy Gdaka ma laboratorium budowlane do biezacej kontroli?
    6. Jakie interwencje podjela Gdaka w trakcie budowy gdy spostrzegla ze wykonawca odstawia fuche.
    7. Co sadza biegli w tej sprawie?
    To sa najprostsze pytania, ktore same przychodza do glowy po tak glupawym materiale dziennikarskim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje