Ukradli 54 auta w Niemczech. Policja rozbiła gang

19.07.2012 21:00
Policja rozbiła gang złodziei samochodów

Policja rozbiła gang złodziei samochodów (fot. KSP)

Policja nakryła gang złodziei samochodów. Wpadł Rafał R. ps. "Zając", jeden z najbardziej znanych stołecznych złodziei samochodów. Wiele razy unikał aresztowania. Tym razem mu się nie udało.
Rafał R. pochodzi z Wołomina. Nie wiedzieć czemu właśnie na terenie tego powiatu mieszka (albo wywodzi się stamtąd) większość liczących się w stołecznym półświatku złodziei samochodowych. 35-letni "Zając" ma jednak szczególną umiejętność: zaskakująco skutecznie udaje mu się unikać pobytu za kratkami. A jeśli już tam trafia, to zwykle na bardzo krótko. Nie raz był zatrzymywany przez policję na gorącym uczynku kradzieży samochodu lub pod innymi zarzutami.

- To sprawny złodziej, a do tego zdeterminowany. Kiedy ucieka przed policją, nie liczy się z nikim i z niczym - mówi oficer komendy stołecznej. Nie raz zdarzało się, że policjanci siedzieli mu na ogonie, gdy jechał kradzionym samochodem, ale i tak udawało mu się uciec. Dlatego tym razem policja dobrała się do niego od nieco innej strony.

Pod koniec 2011 r. policjanci z komendy stołecznej, śledząc "naszych złodziei", dojechali za nimi aż do Berlina i tam brali udział (wspólnie z Niemcami) w pościgu po kradzieży dwóch mazd.

- Podczas tego pobytu nawiązaliśmy nowe kontakty, otworzyły się nowe furtki do współpracy - mówi nasz rozmówca z komendy. Z tamtymi grudniowymi kradzieżami dwóch mazd "Zając" nie miał nic wspólnego. Ale dzięki wymianie informacji z policją niemiecką udało się zebrać dowody, że on i jego ludzie chętnie jeżdżą do Niemiec.

Dlaczego kradną auta tak daleko? - Bo samochody Niemców są lepsze. Tamtejsi kierowcy kupują auta z bardzo bogatym wyposażeniem. Poza tym są one w dużo lepszym stanie. Tymczasem u nas zdarzył się np. przypadek, że złodziej ukradł hondę accord. Gdy paser wjechał nią na kanał i zajrzał pod spód, okazało się, że auto ma wspawane szyny kolejowe. Inaczej by się rozleciało - opowiada policjant.

Gromadzenie dowodów trwało kilka miesięcy. We wtorek rano policjanci zatrzymali najważniejszych członków gangu. W ich ręce w Warszawie i okolicach oraz w Poznaniu wpadło dziesięć osób. Przede wszystkim "Zając", ale też jego wieloletni współpracownicy: 30-letni Rafał G. ps. "Sprytny", 34-letni Mariusz P. ps. "Pacur", 29-letni Rafał W. ps. "Wiśnia", 41-letni Tomasz P. ps. "Tomala" oraz pięć innych osób. Policja uważa, że gang ukradł na terenie Niemiec przynajmniej 54 samochody.

- Każdy z członków grupy miał przypisaną rolę. Jeden jechał do Niemiec szukać samochodu, inny go kradł, a jeszcze inny przewoził do Polski. Auta trafiały do dziupli, gdzie czekało na nie zalegalizowanie, lub rozbierano je na części - mówi mł. insp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.

- Zarzuty dotyczą kradzieży z włamaniem do samochodów i udziału w latach 2008-2011 w grupie przestępczej, przy czym prokurator uznał, że podejrzani uczynili sobie z tych przestępstw stałe źródło dochodu - mówi prok. Mariusz Piłat, wiceszef Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. - Zwróciliśmy się do sądu z wnioskiem o aresztowanie pięciu podejrzanych.

Rafał R. ps. "Zając" w ostatnich latach kilkukrotnie unikał aresztu. Zdarzyło mu się nawet uciec z policyjnego konwoju. Na przełomie wieków zaczął ukrywać się przed policją. Wodził ją za nos przez siedem lat. Został zatrzymany w 2006 roku w dramatycznych okolicznościach podczas kradzieży toyoty yaris. Złodzieje próbowali rozjechać interweniujących policjantów. Funkcjonariusze musieli strzelać.

W 2009 roku po kolejnym zatrzymaniu wołomiński sąd odmówił jego tymczasowego aresztowania. Sędzia uzasadnił to tym, że podejrzany ma stałe źródło utrzymania, meldunek i rodzinę, którą musi się opiekować. Nie ma więc obawy, że będzie utrudniał śledztwo. Działalność gospodarcza, na którą dostał zresztą unijne dofinansowanie, polegała na... handlu częściami samochodowymi. W grudniu ub.r. pisaliśmy w "Gazecie" o innej historii. Policja prowadziła śledztwo w sprawie kradzieży sześciu aut wartych ponad pół miliona złotych. O dokonanie tej kradzieży byli podejrzani "Zając", "Pacur" i "Sprytny". Do sądu trafił wniosek o aresztowanie dwóch pierwszych, ale prokurator oświadczył podczas posiedzenia, że się z tym wnioskiem "nie utożsamia", więc sąd ich nie aresztował. Rafał R. znów mógł cieszyć się wolnością. Co robił? To, co umie najlepiej. W marcu 2012 r. został zatrzymany na próbie kradzieży przez policję w Niemczech. Ale tam też udało mu się uniknąć aresztu.

A jak było w czwartek? Tym razem wydaje się, że szczęście opuściło "Zająca". Jego kompanów zresztą też. Późnym popołudniem sąd zdecydował, że wszystkich pięciu podejrzanych trafi na trzy miesiące do aresztu.

Zobacz także
  • Nowe fotoradary staną przy polskich drogach najwcześniej pod koniec 2018 r. Superradar się myli? "Nie wjechałam na czerwonym!"
  • Pl. Hallera Młody chemik spowodował wybuch na placu Hallera
  • Złodziej w sklepie w centrum. Poznajesz?
Komentarze (30)
Ukradli 54 auta w Niemczech. Policja rozbiła gang
Zaloguj się
  • spam.nl

    Oceniono 6 razy -2

    ... to troszkę przykre gdy policjant tłumaczy holenderskiemu znajomemu po zaginięciu jego GOLF VI iż auto jest już pewnie w POLSCE a po dłuższej rozmowie dowiaduje o możliwości zakupienia "cudów" na polskich aukcjach internetowych ułatwiających rozruch ( w przeliczniku waluty 4/1 ceny są wręcz nieprzyzwoicie niskie :) ) Ponoć w "elektronice" tylko Rosja i Rumunia wyprzedza jednak Oni - nie ta takie auta łase ! To z muzeum czymś wyjadą :) albo nówką z salonu i na tira :) choć nie dalej jak rok temu z Austrii też "EB" wyjechało i miejscem docelowym okazała się Polska !
    wniosek prosty : wschodnie kraje są mądrzejsze , bo nim "zachód" wymyśli zabezpieczenie - już wiemy jak je "złamać" :) z jednej strony rozpacz a z drugiej szacunek

  • alfredxy

    Oceniono 3 razy -1

    mial wspawane szyny kolejowe.... do podwozia czy do kol???
    ciekawy przypadek....
    drezyna czyli....
    poprosilbym redaktora z GW o przemyslenie najpierw tego co ma zamiar napisac bo inaczej ludziska beda sie smieli z redaktora jak z blazna...... to ze ktos glupi pie...al babola nie oznacza ze nalezy go powielac....

  • roll

    Oceniono 11 razy -1

    Policja jest bezradna wobec bezkarnych szkodników z "wymiaru sprawiedliwości".Czyżby jednak brakowało Ziobry?

  • sndchsr

    0

    Do komory gazowej. Zlodziejskie kurestwo.

  • banuj_forgeda_durny_cenzorze

    Oceniono 4 razy 0

    I o czym teraz Marek Fis będzie robił kabarety w Niemczech?

  • j3-9

    Oceniono 3 razy 1

    Czy wam ludzie guru kapitalizmu nie powiedział.że pierwszy milion każdy kto chce być polskim biznesmenem to musi ukraść?bo niby skąd ma wziąć?No to kradną a sądy muszą jakoś realizować szczytną ideę jedynie słusznego,krwią bratnią wywalczonego ustroju sprawiedliwości i szczęśliwości dla tych co łeb na karku mają i przed zakazami moralnymi karku nie zginają a prawo w "poważaniu " mają.

  • lukasz2010

    Oceniono 4 razy 2

    Do utylizacji z nimi, bo do resocjalizacji już się nie nadają.

  • lodzermensz1

    Oceniono 10 razy 4

    A ostatnio czytałem, że Niemcom te auta kradną Litwinie, Rosjanie i Ukraińcy, a podłe Szkopy tylko z powodu uprzedzeń i stereotypów oskarżają Polaków.
    A tutaj okazuje się, że niekoniecznie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje