Pojechaliśmy A2. W półtorej godziny z Łodzi do Warszawy

Wiadomości >  Polska - Informacje
Michał Frąk, Piotr Wasiak
07.06.2012 11:22
A A A Drukuj
Autostrada A2 z Łodzi do Warszawy w dniu otwarcia

Autostrada A2 z Łodzi do Warszawy w dniu otwarcia (Piotr Wasiak)

W nocy z środy na czwartek drogowcy usunęli barierki blokujące wjazd na odcinek C autostrady A2. Tym samym cała trasa od Łodzi do stolicy jest już przejezdna. Sprawdziliśmy, jak się nią jedzie.




W nocy na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pojawił się komunikat, że autostrada z Łodzi do Warszawy jest przejezdna. Co to znaczy?

Czwartek, siódma rano. Wyjeżdżamy z centrum Łodzi. Dojazd do granic miasta zajmuje nam 15 minut, ale tylko dlatego, że dzisiaj jest Boże Ciało. Na ulicach praktycznie nie ma ruchu. W dzień powszedni tak dobrze by nie było.

Zastanawiamy się, czy gdybyśmy pracowali w Warszawie, to zdążyliśmy na godz. 9 do pracy. Jadąc zgodnie z przepisami. Czy oddana właśnie autostrada jest dla setek łodzian pracujących w stolicy alternatywą dla pociągu?

Od granic Łodzi do wjazdu na autostradę w Strykowie jest 14 km. Dojazd zajmuje nam 15 minut. Przy rondzie, na którym zjeżdża się na autostradę, stoi duża tablicą świetlna. Informuje kierowców, że autostrada jest otwarta. Z drogowskazów znikły taśmy zasłaniające napis "Warszawa". Wiszą też bannery z logo Euro 2012. Pierwszy z nich informuje, że do Warszawy jest 91 km.

Początek trasy wygląda elegancko. Takiej drogi nie powstydziliby się nawet Niemcy. Asfalt gładki i równy. Jedzie się jak po stole. Trzypasmowa jezdnia prowadzi nas do węzła z autostradą A1 - drugiego co do wielkości w Polsce. Przejeżdżamy pod kilkoma wiaduktami. Krajobraz za oknem zmienia się. Pasy ziemi ciągnące się wzdłuż autostrady porośnięte soczystą zielenią kończą się. Zamiast nich pojawiają się hałdy piachu, kruszyw i rozjeżdżonych dróg bocznych. Jeszcze kilka dni temu jeździł po nich ciężki sprzęt. W niektórych miejscach brakuje również ekranów akustycznych.

To odcinek A, jeden z tych, które w ubiegłym roku opuścili Chińczycy. To jedyny fragment na A2, który nie ma jeszcze położonej tzw. warstwy ścieralnej. Dlatego prędkość jest tu ograniczona do 70 km na godz.

Mimo że jest Boże Ciało, gdzieniegdzie kręcą się jeszcze robotnicy w pomarańczowych kamizelkach. Na poboczach stoją koparki, spychacze i wywrotki.

Wjeżdżamy na odcinek B. Tu asfalt jest równy. Auto płynie po drodze. Nie ma też ograniczeń prędkości. Jedziemy 130 km/godz. Mijamy Wiskitki. Tu autostrada przecina drogę krajową nr 50. To newralgiczne miejsce dla całej budowy. Robotnicy nie mogli kłaść asfaltu, bo jeszcze w maju przez płac budowy każdego dnia przejeżdżały tysiące samochodów. Dopiero oddanie do użytku wiaduktu, który przejął cały ruch krajowej 50, pozwoliło robotnikom pracować.

Z tego miejsca nadają relacje ekipy telewizyjne. Mijamy wozy transmisyjne TVN i TVP.

Nie wszystkie wiadukty i przejścia dla zwierząt są dokończone. Mijamy estakady, do których nie prowadzi żadna droga. Nie ma również wszystkich zjazdów. Czynne jest tylko jedno Miejsce Obsługi Podróżnych. Skorzystamy tam tylko z toalety. Nie zatankujemy samochodu ani nie napijemy się kawy.

Dojeżdżamy do węzła Grodzisk Mazowiecki. To odcinek D oddany do użytku kilka tygodni temu przez firmę Strabag. Temu odcinkowi niewiele brakuje do ideału. Trzeba tylko poczekać, by w niektórych miejscach pobocze pokryło się zielenią. Na razie autostradą jedziemy za darmo, ale przy zjeździe na Pruszków powstają już bramki do poboru opłat.

Odcinek E (oddany już wcześniej przez Budimex) wprowadza nas do Warszawy. Do stolicy, a dokładniej do ul. Połczyńskiej, docieramy w niecałe półtorej godziny.

Przypomnijmy: Prace na autostradzie A2 między Łodzią a Warszawą rozpoczęły się w 2009 roku. Drogę podzielono na pięć odcinków - miało to skrócić procedury przetargowe. Wykonanie dwóch z nich (A i C) powierzono chińskiemu konsorcjum COVEC. Firma miała jednak problemy finansowe. Nie płaciła podwykonawcom i w efekcie w ubiegłym roku zerwano z nią kontrakt. Znaleziono nowych wykonawców. Zgodnie z kontraktem odcinki te mają być gotowe do 15 października, ale na Euro 2012 miały być przejezdne.

Kierowcy mogą z nich korzystać dzięki specustawie drogowej. Ze względu na prowadzone nadal prace prędkość na tych odcinkach została ograniczona do 100 km/godz., a miejscami nawet do 70 km/godz.

Po udostępnieniu do ruchu całej autostrady A2 między Łodzią a Warszawą, do dyspozycji kierowców jest już 2018,2 kilometrów dróg szybkiego ruchu (1193,9 km autostrad, 824,3 km dróg ekspresowych).



Tagi:

  • 6
Komentarze (57)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX