Ojciec zabił dwie córki i siebie. Policjanci wstrząśnięci

Wiadomości >  Polska - Informacje
biel
29.05.2012 13:05
A A A Drukuj

Fot. AG

Policja wyjaśnia okoliczności tragedii we wsi Zamch pod Biłgorajem. Mężczyzna zamordował siekierą dwie swoje córki i popełnił samobójstwo. Wcześniej 35-latek korzystał z pomocy psychiatry. Jednak po obserwacji został wypuszczony do domu.
Do zbrodni doszło rano w gminie Obsza pod Biłgorajem. Dwie dziewczynki zginęły zapewne z ręki swego 35-letniego ojca od uderzeń siekierą. Potem mężczyzna odebrał sobie życie, podcinając żyły i wieszając się. Z informacji prokuratury wynika, że na miejscu znaleziono list pożegnalny.

- Młodsza z dziewczynek miała na imię Natalia, starsza, Laura, w ostatnią niedzielę miała Pierwszą Komunię Świętą - informuje Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Wójtowicz dodaje, że 5 kwietnia policja była wzywana do domu małżeństwa K., w którym mieszkali z trójką dzieci. - Żona 35-letniego Adama K. zgłosiła jego zaginięcie. Poprzedniego wieczora wsiadł na rower i odjechał w niewiadomym kierunku. Gdy nie wrócił rano następnego dnia, zawiadomiła policję - mówi Wójtowicz.

Policjanci odnaleźli wtedy Adama K. w lesie, gdy błąkał się pośród drzew ze sznurkiem w dłoniach. Trafił wtedy na obserwację psychiatryczną, z której wypuszczono go po kilku dniach.

W chwili dramatu poza domem, w którym rozegrała się tragedia, była matka wraz z trzecim dzieckiem rodziny.



  • 12