Kraków Airport: chleb i konserwy przyczyną ewakuacji

Mska
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 14:39
A A A Drukuj
Z powodu porzuconej reklamówki z chlebem i konserwami w środę przed południem na lotnisku w podkrakowskich Balicach trzeba było ewakuować kilkuset pasażerów. Opóźnił się m.in. odlot piłkarzy Wisły do Belgii.
Terminal krajowy na lotnisku Balice
Fot. Paweł Piotrowski / AG
Terminal krajowy na lotnisku Balice
Piłkarze Wisły w środę mieli obejrzeć stadion, na którym w czwartek zagrają ze Standardem Liege. Przed południem stawili się na lotnisku w Balicach. Samolot nie wystartował jednak o czasie, bo ewakuowano terminal. Nie z powodu alarmu bombowego czy informacji o skażeniu chemicznym. Przyczyną był "niezidentyfikowany pakunek", czyli reklamówka z artykułami spożywczymi (konserwy i chleb).

- Każda rzecz pozostawiona czy porzucona na terenie lotniska powoduje, że musimy uruchomić procedurę dokładnie taką samą, jaką wdrażamy w chwili zagrożenia na przykład podłożeniem ładunku wybuchowego. Nigdy nie wiemy, co może znajdować się w środku porzuconej pod ławką reklamówki - mówi Urszula Podraza, rzecznik Kraków Airport.

W tym miesiącu już pięć razy sprawdzano podejrzane pakunki, ale do tej pory kończyło się przegrodzeniem terminalu. W środowe przedpołudnie ewakuowano jednak wszystkich pasażerów i pracowników lotniska. Choć co chwila przez megafony podawana jest informacja o zakazie pozostawiania paczek, toreb i jakiegokolwiek bagażu, nie do wszystkich pasażerów to dociera. - Niestety, wciąż znajdujemy w terminalu rzeczy porzucone ze względu na nadbagaż. Zawsze prosimy, by w domach sprawdzać limity, jakie dopuszczają linie, i ciężar bagaży. Wiele osób nie stosuje się jednak do tej rady, czym wywołują dezorganizację pracy na lotnisku - mówi Podraza.

W czasie, gdy około 40 osób z ochrony lotniska sprawdzało, co znajduje się w porzuconych reklamówkach, ruch pasażerski musiał być wstrzymany, a przez około godzinę terminal był zamknięty. Pasażerów ewakuowano poza budynek pod wielopoziomowy parking, a tych, którzy byli już po odprawie - na płytę lotniska.

- Denerwują się pasażerowie, denerwują się pracownicy lotniska. To cena, jaką płacimy za bezpieczeństwo - komentuje rzecznik Kraków Airport.

Kara za pozostawienie bagażu bez opieki to mandat 500 zł nakładany przez policję. Problemem może być nie tylko porzucona reklamówka, ale też pozostawiona na chwilę walizka. - Kiedy nasze patrole znajdą taki bagaż bez opieki, obowiązkowo muszą dać znać ochronie. Przez megafon prosimy właściciela, by pojawił się przy bagażu, a jeśli nikt się nie zgłasza i na dodatek nie ma możliwości sprawdzenia, co jest w środku, musimy uruchomić procedurę ewakuacji - tłumaczy Podraza.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (20)

  • cracken001

    Oceniono 1 raz 1

    Krakow "Airport"????? To juz takie ubostwo jezykowe panuje wsrod wyksztalciuchow,ze polskiej nazwy zapomnieli???Ta anglizacja niemal WSZYSTKIEGO w Polsce juz nawet nie jest smieszna-JEST STRASZNA!!Kurcze mistrz z Naglowic w grobie sie przewraca

  • toberson

    Oceniono 4 razy 0

    GW zawsze manipuluje glosami na Forum!!Ktos w GW dostaje ekstazy jak ustawia glosy!!

  • wiezet

    Oceniono 5 razy 5

    A DLACZEGO TOTO NAZYWA SIE KRAKOW-AIRPORT, ANIE PO POLSKU - LOTNISKO?

  • gazetaplum

    Oceniono 3 razy 3

    Przeterminowana konserwa mogła wybuchnąć i byłby smród.

  • jwko

    Oceniono 4 razy 2

    Kiedyś sowieckie służby zastrzeliły gościa bo chciał napić się kawy z termosu,o oni myśleli że to bomba,a u nas za chleb i konserwy, to całe szczęście że nikt nie zginął.

  • czysz

    Oceniono 3 razy -1

    Ot, widać wpływ ludzi odmiennych ras i kultur na procedury bezpieczeństwa. Dobrze że jest jeszcze profilowanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX