Polski uczony w gremium rozdzielającym miliardy na badania naukowe

mig, PAP
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 15:04
A A A Drukuj
Prof. Tomasz Dietl Fot. Tomasz Wawer / AG Prof. Tomasz Dietl
Prof. Tomasz Dietl, fizyk z PAN, dołączył do pięcioosobowego Komitetu Sterującego Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC). To unijne ciało obraca naprawdę dużymi pieniędzmi. ERC decyduje o rozdziale 15 mld euro na badania naukowe.
Prof. Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk i Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego wejdzie do Komitetu Sterującego European Research Council (ERC), czyli Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych. Powstała w 2007 r.

ERC jest ogólnoeuropejską organizacją, która ma stymulować, wspierać i finansować badania naukowe. Jej powoływany na dwuletnią, odnawialną kadencję pięcioosobowy Komitet Sterujący, w skład którego wszedł właśnie prof. Dietl, nadzoruje działanie organów wykonawczych ERC, w tym tworzenie planów pracy, budżet i sprawozdania roczne.

"Granty naukowe rozdzielane za pośrednictwem Europejskiej Rady do spraw Badań Naukowych to 15 proc. całkowitego budżetu 7. Programu Ramowego UE, czyli 7,5 miliarda euro (w bieżącym roku ok. 1,5 miliarda)" - napisano w komunikacie Instytutu Fizyki PAN.

ERC dysponuje miliardami euro na badania

Do tej pory ERC rozpatrzyła ponad 26 tys. wniosków i sfinansowała ponad 2 tys. projektów badawczych. Naukowcy z Polski złożyli do tej pory w ERC wniosek ponad pół tysiąca razy, finansowanie przyznano jedynie w 11 przypadkach. Polacy ośmiokrotnie zdobyli grant w programie ERC Starting Grants, wspierającym młode, innowacyjne zespoły naukowe, i trzykrotnie w programie ERC Advanced Grants, adresowanym do naukowców-liderów. W gronie zdobywców ERC Advanced Grants jest m.in. sam prof. Dietl (laureat z 2008 roku), a także prof. Andrzej Udalski z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (2009) i prof. Ryszard Horodecki z Uniwersytetu Gdańskiego (2011).

Kim jest prof. Dietl?

Prof. Tomasz Dietl jest członkiem Polskiej Akademii Nauk, kierownikiem Środowiskowego Laboratorium Badań Kriogenicznych i Spintronicznych Instytutu Fizyki PAN w Warszawie oraz profesorem w Katedrze Fizyki Materii Skondensowanej Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się doświadczalną i teoretyczną stroną nanotechnologii i spintroniki półprzewodnikowej (w tym półprzewodników magnetycznych) oraz fizyką układów nieuporządkowanych i mezoskopowych. Zdobył wiele nagród, m.in.: Nagrodę Marii Skłodowskiej-Curie (1997), Nagrodę Badawczą Alexandra von Humboldta (2003), Nagrodę Agilent Technologies Europhysics Price (2005) oraz Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (2006). W 2010 r. otrzymał medal Mariana Smoluchowskiego Polskiego Towarzystwa Fizycznego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7
  • 15
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (49)

  • jwko

    0

    Polski uczony -,ale nie Polak.

  • gitarzysta32jedyny

    Oceniono 2 razy 0

    A może zainwestować w człowieka , w jego życie w rozwój w zdobywanie innego stylu życia , kompletne naukowe bzdury do kręcenia szmalu , a na świecie jak był dym to i jest .W końcu trzeba ukrócić ten zbójecki proceder okradania pod przykrywką naukową.
    Szarlatany i barany ,czym wyżej głupszy.Polonia pozdrawia.
    Facebook , Bogdan Szacoń , prowadzę programy dla rodzin na lepsze życie , bez wygłupów naukowych , po ludzku.

  • almagus

    Oceniono 1 raz 1

    Pozwólmy Polakom syntezować cuda.

    Kocham badania, gonić cokolwiek.
    Eksperymenty, jam taki człowiek.
    Ruchem jednostajnie przyśpieszonym.
    Mitem, zawiścią ograniczonym.
    Dającym przyśpieszenie ujemne.
    Moje dodatnie czyni ich daremne.
    Wiara spowalnia, przechodzę przez bród.
    Nadrabiam przez edukacyjny trud.
    Mam materię mej woli powolną.
    Dla mnie uczynić tak wiele zdolną.
    Chcę uleci gazem, by potem być pył.
    Który za chwilkę kamieniem by był.
    Potem zaświeciłby światłem dziwem.
    Aby następnie stać się paliwem.
    Lub wszystkie moce rozpuszczę w wodzie.
    Tak, że poradzę każdej przeszkodzie.
    Największą zagadką eksperymentu.
    Jest by nie wypaść z byle zakrętu.
    Aby na wertepach wiedzieć jak iść.
    Nie tracić czasu targany jak liść.
    Służy marszrucie zdolność tajemna.
    Żadna tam jakaś wiedza przyziemna.
    To się ma, albo się nie ma tej cnoty.
    Jest się almagiem z ludzkiej istoty.
    Próżno pytasz o almagry cuda.
    Eliksir życia czy na tobie się uda?
    Wybacz niestety, potrzebne nakłady.
    Bez finansowania nie da się rady.
    Chcesz prowadzić ziemski byt „niebiański”.
    Potrzebny produkt, pomysł „szatański”.

    almagus » Wt lut 09, 2010

    talk.polonia.net/viewtopic.php?p=6139
    www.youtube.com/watch?v=X42uU4FlByY

    www.youtube.com/watch?v=B4xdfDC__Fo
    www.youtube.com/watch?v=8XnyxyhD860

  • prof.gzymek

    Oceniono 2 razy -2

    uczony w pismie?

  • boobooo

    Oceniono 4 razy 2

    Jak czytam te komentarze to mi sie za przeproszeniem zygac chce.
    Zeby byc w komisji trzeba byc uznanym naukowo i politycznie w Europejskim swiadku nauki - Takich osob nam trzeba i takich niestety nie mamy wiec pieniadze nas omijaj wielkim lukiem.
    Jak sie w koncu jeden rodzynek znajdzie (abstrachujac slusznie czy nie - na pewno 90% forumoeiczow akurat tego nie wie) - to chuzia na Juzia.
    Podeptac, poszczuc i popluc .......

    • szydlo4

      Oceniono 1 raz 1

      @boobooo
      Bubuniu drogi, co z tego że nasi profesorowie szkół wyzszych dostaną WIELKĄ FORSĘ skoro zgodnie z ich kryteriami i ustaleniami forsę tę przeznaczą na publikacje a nie na technologie. Tak bowiem ustalili i tak od 1991 roku postępują.

      Widzisz, że od tego czasu nie wykonano żadnych znaczących badań w Polsce. Mamy za to miliony publikacji tzw. naukowych nikomu niepotrzebnych. Mało tego, jak się dowiaduje autorzy zamiast dostawać forsę za opublikowanie ciekawego artykułu (tak jest w zwyczaju) to polscy profesorowie aby wydawnictwo zgodziło sie opublikować to autorzy polscy dopłacają. Brrrrr! Chodzi o tzw. osiągnięcia do uzyskania czy to stopnia czy stanowiska naukowego. Bo liczą się nie technologie tylko te tzw. publikacje.

      Nie ma technologii, nie ma miejsc pracy. Jest bieda największa w Europie.

      I nawet nie chodzi o te forsę, którą ci profesorowie przejadają. Chodzi o to, że w Polsce nie ma kto prowadzić działalności N+B+R.

      Nadal więc zostaniemy najbiedniejszą nacją w Europie bo nawet nie prowadzi się dyskusji na temat sposobu finansowania działalności i wogóle polityki N+B+R bo już "tobie żygać się chce" jak ktoś nie pisze po Twojej mysli i po myśli profesorów.

  • walef

    Oceniono 5 razy -3

    Panie Dietl pamieta mnie Pan? Kiedys z kabli pana auto odpalalem - staropolska tradycja odpal mi Pan cos z tych niczyich :) pieniedzy!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX