Znów będą podwyżki? Tym razem za egzamin na prawko

Sławomir Skomra
11.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 21:02
A A A Drukuj
EGZAMIN NA PRAWO JAZDY Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta EGZAMIN NA PRAWO JAZDY
Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego szukają pieniędzy, by związać koniec z końcem. Apelują, by rząd podniósł opłaty za egzamin na prawo jazdy

Fot. Piotr Michalski / Agencja Gazeta
Opłaty za egzamin na prawo jazdy w każdym województwie są takie same, bo ich wielkość reguluje prawo. Za najpopularniejszą kategorię B (samochody osobowe) trzeba zapłacić 134 zł.. Im wyższa kategoria prawa jazdy tym drożej. Za zdobycie uprawnień na kierowanie np. autobusami z przyczepą trzeba zapłacić 195 zł. Wydawać by się mogło, że przy takich stawkach WORD-y nie powinny mieć problemów z finansami.

Jest zupełnie inaczej. - Ubiegły rok zamknąłem z pięcioma tysiącami na minusie z działalności egzaminacyjnej - mówi Zbigniew Kot, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej. I dodaje: - Muszę to rekompensować wpływami z innej działalności: kursów dla kierowców, czy wynajmu pomieszczeń.

W lubelskim WORD-zie bilans za 2011 rok jest na plusie. - Ale niewielkim - zastrzega jego dyrektor Andrzej Pasikowski. Na ten wynik wpłynęło wiele czynników. Ośrodek wygrał pieniądze w sądzie od wykonawcy jednego z budynków, czy zrezygnował z remontu placu manewrowego: - Kosztorys prac opiewa na 600 tys. zł. Zdecydowaliśmy się jedynie na drobne naprawy - tłumaczy Pasikowski. - Bardzo pomógł nam też ubiegłoroczny boom na robienie prawa jazdy. Ludzie obawiali się wprowadzenia nowych zasad zdawania. Bez tego byłoby nam bardzo trudno.

Ośrodek z Zamościa, żeby łatać dziurę budżetową, rozważa czy nie oferować nowej usługi - malowania na ulicach pasów poziomych.

WORD-y mają kłopoty finansowe przede wszystkim z powodu wzrostu cen paliw. - Ostatnia podwyżka opłat egzaminacyjnych była sześć lat temu. W tym czasie paliwo zdrożało o sto procent - wylicza dyrektor z Lublina.

Rosnące ceny paliw też dają się we znaki także szkołom nauki jazdy. Z tego powodu lubelskie szkoły nauki jazdy już podnoszą ceny kursów od kilkudziesięciu do 200 złotych w zależności od kategorii.

Także WORD-y oczekują od ministerstwa transportu podniesienia opłat za egzamin. - Nikt nam do działalności nie dołoży. Mamy utrzymywać się sami. Jednocześnie stawiane są przed nami nowe zadania - narzeka Kot. Na przykład lubelski ośrodek w 2013 r. musi posiadać specjalny tor, na którym kierowcy będą szlifować techniki jazdy (samochód na nim zachowuje się tak, jakby jeździł po lodzie). Miałby on znajdować się przy ul Grygowej, ale WORD myśli skąd wziąć pieniądze.

- Podniesienie cen za egzamin to kwestia czasu. W ministerstwie transportu jest już to rozważane - mówi nam jeden z lubelskich posłów PO dobrze zorientowany w sprawie. - Kiedy? Trzeba poczekać na odpowiedni moment - ocenia nasz rozmówca.

Dyrektor Kot: - Moim zdaniem podwyżka jest konieczna. Jaka? Zdania są podzielone. Uważam, że nie powinno być skokowej, ale systematyczna, która zapewni nam spokojnie funkcjonować przez lata.

Do wczoraj ministerstwo transportu nie odpowiedziało nam na pytania dotyczące planów podniesienia cen za egzaminy.

Podziel się

  • 2
  • 3
  • 2
  • 2
  • 9
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (67)

  • norman2

    Oceniono 8 razy 8

    zwolnić szajkę tych dyrektorów i nie będzie debetu - a nie ludzi okradać

    jak nie potrafią gospodarować pieniędzmi publicznymi to niech idą kartofle przebierać

  • norman2

    Oceniono 4 razy 4

    Ośrodek z Zamościa, żeby łatać dziurę budżetową, rozważa czy nie oferować nowej usługi - malowania na ulicach pasów poziomych.

    skoro mają takie nadwyżki kadrowe że mogą pasy malować to świadczy porpostu o przeroście zatrudnienia ot co ;ddd

    i tu jest pies pogrzebany -- mają egzaminować kierowców a robią za spółkę do i od wszystkiego

    • zigzaur

      Oceniono 1 raz 1

      @norman2
      Do odśnieżania!
      Mogą jeszcze łatać dziury i zbierać psie odchody.

  • kor102

    Oceniono 10 razy 10

    Szajka złodziei, podwyżka goni podwyżkę, ale na pomoc dla Grecji pieniądze się znalazły.

  • boznik1

    Oceniono 11 razy 11

    Znam sposob na "uratowanie" WORD'ow, tj. rozwiazac toto natychmiast, albo jeszcze szybciej i zastapic podobnymi strukturami i sposobami "szkolenia" oraz egzaminowania na prawo jazdy jak w krajach anglosaskich np. (USA i GB). Nie ma tam kosztownych osrodkow z wszechwiedzami instruktorami i cala czapa administracyjna, a zdobycie prawa jazdy w tych zamoznych krajach jest o wiele tansze niz w Polsce.

  • turysta86

    Oceniono 21 razy 17

    Tylko w Polsce zdobycie prawa jazdy jest aż tak niesamowitym osiągnięciem, że ludzie wpisują to sobie do CV. W każdym normalnym kraju zdanie egzaminu na prawko to formalność, nie zdają tylko kompletni debile. Ale tam jest inne podejście do człowieka, bo u nas przeważa myślenie, jak tu najbardziej uprzykrzyć życie obywatelowi i jak najwięcej z niego zedrzeć pieniędzy. Czasami mam wrażenie, że to ludzie są dla państwa, a nie odwrotnie...
    Cały system jest w Polsce do wymiany:
    - Należy wzorem innych państw wprowadzić zdawanie egzaminu na własnym samochodzie (a jak ktoś nie ma to zawsze może pożyczyć od rodziny/znajomego/szkoły jazdy). Nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia, aby WORD-y musiały kupować i utrzymywać całe zastępy eLek.
    - Całkowita likwidacja zadań na placu. Po co nam jakieś głupie placyki nie mające nic wspólnego z realiami, a na które też idzie sporo pieniędzy. Po co jakieś idiotyczne wskazywanie części silnika (egzamin ma weryfikować umiejętności jazdy, to nie kurs na mechanika). Bez żadnych zbędnych ceregieli jedziemy od razu w miasto.
    - Likwidacja obowiązkowego kursu. Dlaczego każdy musi pod przymusem bulić ok. 1500zł za kurs skoro równie dobrze (jeśli nie lepiej) może uczyć się pod okiem ojca, brata, kuzyna lub kogokolwiek kto ma prawo jazdy powiedzmy dłużej niż 5 lat?

    Jazda autem to nie pilotaż F16. Samochody są dla ludzi.

    • masz01

      Oceniono 5 razy 5

      @turysta86
      "Cały system jest w Polsce do wymiany:"
      Całkowicie się zgadzam, abstrahując od szczegółów...
      Ale czy jest to w Polsce, jeszcze możliwe?

    • zigzaur

      Oceniono 2 razy -2

      @turysta86
      Pewne umiejętności posługiwania się samochodem są jednak konieczne. Czy każdy kursant potrafi prawidłowo wystawić trójkąt ostrzegawczy, zmienić koło czy udzielić pierwszej pomocy? Sprawdzenie stanu oświetlenia i sprawności hamulców jest rutynową czynnością przed rozpoczęciem jazdy.
      Ja zdawałem egzamin na samochodzie będącym własnością ośrodka nauki jazdy (kiedyś było ich bardzo mało). Podczas egzaminacyjnej jazdy popełniłem 2 błędy powodujące utrudnienia w ruchu. Egzaminator (w jasnoniebieskim mundurze z paskami i gwiazdkami na naramiennikach) powiedział "Słabo, zdane!"
      Na kurs nauki jazdy nie chodziłem, bo podczas uczenia się jazdy pracowałem jako nauczyciel w przyfabrycznej szkole zawodowej, uczyłem mechaników samochodowych. Czyli nie ja płaciłem za naukę jazdy tylko mnie płacono.

    • zigzaur

      Oceniono 4 razy 0

      @zigzaur
      Ciąg dalszy.
      Egzamin powinien obejmować także zachowanie się w nietypowej sytuacji (awaria, wypadek, wymuszenie pierwszeństwa przez innego uczestnika ruchu, pijak na jezdni itd.).
      Wyobraźmy sobie, że egzaminator daje zadanie:
      "A teraz wysiada instalacja elektryczna, samochód nie jedzie." Kursant wtedy musi zepchnąć samochód na pobocze, chodnik czy trawnik. Wyobraźmy sobie krawężniki o wysokości 20 cm, kursantka jest dziewczynką ważącą 40 kg.
      W pewnym kraju egzamin na motocykl rozpoczyna się od zadania podniesienia przewróconego motocykla.

  • emeryt21

    Oceniono 10 razy -6

    Oplata za egzamin powinna wynosic nie mniej niz 1000 zlotych.Niech przyszli kierowcy przyzwyczajaja sie do kosztow utrzymania samochodu w Polsce.......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX