Opłaty za egzamin na prawo jazdy w każdym województwie są takie same, bo ich wielkość reguluje prawo. Za najpopularniejszą kategorię B (
samochody osobowe) trzeba zapłacić 134 zł.. Im wyższa kategoria prawa jazdy tym drożej. Za zdobycie uprawnień na kierowanie np. autobusami z przyczepą trzeba zapłacić 195 zł. Wydawać by się mogło, że przy takich stawkach WORD-y nie powinny mieć problemów z finansami.
Jest zupełnie inaczej. - Ubiegły rok zamknąłem z pięcioma tysiącami na minusie z działalności egzaminacyjnej - mówi Zbigniew Kot, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej. I dodaje: - Muszę to rekompensować wpływami z innej działalności: kursów dla kierowców, czy wynajmu pomieszczeń.
W lubelskim WORD-zie bilans za 2011 rok jest na plusie. - Ale niewielkim - zastrzega jego dyrektor Andrzej Pasikowski. Na ten wynik wpłynęło wiele czynników. Ośrodek wygrał pieniądze w sądzie od wykonawcy jednego z budynków, czy zrezygnował z remontu placu manewrowego: - Kosztorys prac opiewa na 600 tys. zł. Zdecydowaliśmy się jedynie na drobne naprawy - tłumaczy Pasikowski. - Bardzo pomógł nam też ubiegłoroczny boom na robienie prawa jazdy. Ludzie obawiali się wprowadzenia nowych zasad zdawania. Bez tego byłoby nam bardzo trudno.
Ośrodek z Zamościa, żeby łatać dziurę budżetową, rozważa czy nie oferować nowej usługi - malowania na ulicach pasów poziomych.
WORD-y mają kłopoty finansowe przede wszystkim z powodu wzrostu cen paliw. - Ostatnia podwyżka opłat egzaminacyjnych była sześć lat temu. W tym czasie paliwo zdrożało o sto procent - wylicza dyrektor z Lublina.
Rosnące ceny paliw też dają się we znaki także szkołom nauki jazdy. Z tego powodu lubelskie szkoły nauki jazdy już podnoszą ceny kursów od kilkudziesięciu do 200 złotych w zależności od kategorii.
Także WORD-y oczekują od ministerstwa transportu podniesienia opłat za egzamin. - Nikt nam do działalności nie dołoży. Mamy utrzymywać się sami. Jednocześnie stawiane są przed nami nowe zadania - narzeka Kot. Na przykład lubelski ośrodek w 2013 r. musi posiadać specjalny tor, na którym kierowcy będą szlifować techniki jazdy (
samochód na nim zachowuje się tak, jakby jeździł po lodzie). Miałby on znajdować się przy ul Grygowej, ale WORD myśli skąd wziąć pieniądze.
- Podniesienie cen za egzamin to kwestia czasu. W ministerstwie transportu jest już to rozważane - mówi nam jeden z lubelskich posłów PO dobrze zorientowany w sprawie. - Kiedy? Trzeba poczekać na odpowiedni moment - ocenia nasz rozmówca.
Dyrektor Kot: - Moim zdaniem podwyżka jest konieczna. Jaka? Zdania są podzielone. Uważam, że nie powinno być skokowej, ale systematyczna, która zapewni nam spokojnie funkcjonować przez lata.
Do wczoraj ministerstwo transportu nie odpowiedziało nam na pytania dotyczące planów podniesienia cen za egzaminy.