Układ katowickiej kurii z miliarderem

Marcin Pietraszewski
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 15:12
A A A Drukuj
Śląski biznesmen wszedł w układ z kurią, która w pierwszej kolejności informowała go o sprzedaży nieruchomości otrzymanych od Komisji Majątkowej. W efekcie biznesmen mógł kupować kościelną ziemię taniej i bez wiedzy aktualnych dzierżawców
Jacek D., 2000 rok
fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Jacek D., 2000 rok
W kwietniu przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpocznie się proces Jacka D. i członków jego rodziny. Miliarder, twórca produkującej maszyny górnicze grupy kapitałowej Famur, według prokuratury na podstawie fikcyjnego meldunku oraz podając się za indywidualnego rolnika, kupował od instytucji kościelnych grunty przekazywane przez Komisję Majątkową.

Jak dowiedziała się właśnie "Gazeta", biznesmen namówił też katowicką kurię na nieformalny układ przy handlu ziemią. Duchowni zgodzili się informować go w pierwszej kolejności o gruntach, które archidiecezja katowicka będzie sprzedawać. - Z taką propozycją do kurii zwrócił się Jacek D. - przyznał podczas przesłuchania w CBA ksiądz Mirosław P., główny ekonom archidiecezji katowickiej i wieloletni członek Komisji Majątkowej, która przyznawała śląskim parafiom rekompensaty za mienie utracone w czasach PRL-u.

Kuria przystała na propozycję miliardera, a według CBA ksiądz Mirosław P. co najmniej dwukrotnie telefonicznie poinformował miliardera o możliwości nabycia gruntów otrzymanych od Komisji Majątkowej. Kościół nie szukał już potem innych kontrahentów, tylko sprzedawał ziemię Jackowi D.

Przynajmniej w jednym przypadku miliarder kupił grunty poniżej wartości rynkowej, a kuria nie powiadomiła aktualnych dzierżawców o wystawieniu ziemi na sprzedaż. Chodzi o 173 ha w Czekanowie, które w 2007 r. Komisja Majątkowa (z ks. Mirosławem P. w składzie) przekazała parafii pod wezwaniem św. Wojciecha w Radzionkowie. Ze złożonej przed komisją opinii rzeczoznawców wynikało, że grunt był wyceniony na 5,1 mln zł, jednak Jacek D. nabył go za 3,4 mln zł. Z ramienia kurii transakcję pilotował ksiądz Mirosław P. Kiedy CBA i prokuratura chciały się dowiedzieć, jak doszło do tej transakcji, główny ekonom kurii zeznał, że "treść pytania ingeruje w gwarantowany konstytucją i ustawą zakres autonomii Kościoła".

W podobny sposób miliarder kupił też grunty, które na sprzedaż wystawił katowicki Caritas. Były to nieruchomości, które komisja przekazała parafii w Suszcu, a ta podarowała je Caritasowi. Gdy ten uznał, że ziemia mu się nie przyda, i postanowił ją sprzedać, ksiądz Mirosław P. po raz kolejny poinformował biznesmena o możliwości kupna ziemi. Jacek D. skorzystał z propozycji.

Ekonom archidiecezji oraz Jacek D. nie chcieli wczoraj rozmawiać z "Gazetą".

Prokuratura w Katowicach od kilku miesięcy bada, czy wycena gruntów otrzymanych przez parafię w Radzionkowie była sfałszowana. - Postępowanie w tej sprawie zostało przedłużone do końca marca - powiedziała nam wczoraj prokurator Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Komisja Majątkowa przestała istnieć w marcu zeszłego roku. Od 1991 r. rozpatrzyła około 2,8 tys. wniosków i przyznała instytucjom kościelnym 65 tys. ha ziemi oraz 143 mln zł w gotówce.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 10
  • 5
  • 15
  • 51
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    72 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (264)

  • gkur

    Oceniono 5 razy 3

    Gdyby Kościół był na przykład spółką prawa handlowego, to jej zarządowi - w tym wypadku władzom kurii oraz osobom odpowiedzialnym za niekorzystne rozporządzanie mienia - prokuratura (z urzędu) postawiłaby zarzut działań na szkodę spółki. Takie zarzuty również można formułować wobec różnych organizacji, ale nie przeciw Kościołowi. Wygląda na to, że w opisanym procederze zaniżano wartość gruntów przekazywanych Kościołowi, czyli mówiąc krótko kradano skarb państwa. Kościół okazał się być paserem. Zwykła ku...ko-złodziejska organizacja. Dla mnie wszystko to ma znamiona przestępczości zorganizowanej (dla prokuratury - pewnie nie).

  • gkur

    Oceniono 7 razy 3

    Kurwy i złodzieje w czarnych sukienkach.

  • mawt

    Oceniono 7 razy 3

    ciekawe, że księża nie są bardziej święci od zwykłego człowieka - celibat i święcenia kapłańskie widać nie czynią lepszym człowiekiem, to tylko rytuał inicjacyjny sekty

  • onefoks

    Oceniono 3 razy 1

    teraz byłby potrzebny jeszcze jeden Wałęsa ale już byz matki boskiej w klapie.

  • munkela

    Oceniono 14 razy 14

    Troche malo zrozumiale jest dlaczego przed sadem ma stanac jedynie Jacek Domagala i jego rodzina.

    W tym dzialaniu brala przeciez udzial rowniez kuria katowicka a reprezentowal ja , zasiadajacy przez dlugie lata w Komisji Majatkowej , glowny ekonom kurii ks. Miroslaw Piesiur.

    Czyzby mial w tej sprawie wystepowac jedynie jako swiadek?

    Jak daleko siega bezkarnosc kleru KRK?

    Z tresci artkulu: " Kiedy CBA i prokuratura chciały się dowiedzieć, jak doszło do tej transakcji, główny ekonom kurii zeznał, że "treść pytania ingeruje w gwarantowany konstytucją i ustawą zakres autonomii Kościoła".

    Jak to mozliwe , ze CBA i prokuratura przyjely taka odpowiedz za wystarczajaca?

    Konstytucja gwarantuje autonomie kosciola ale NIE GWARANTUJE bezkarnosci kleru w przypadku oszustw!

    Najwyzsza pora aby zastaly wprowadzone ustawy, ktore wykluczylyby mozliwosc zachodzenia takich sytuacji.

    Pora tez na wypowiedzenie Konkordatu. Wiekszosc panstw na swiecie NIE podpisalo nigdy Konkordatu z Watykanem a mimo to ma z nim dobre stosunki.

    Wladze tych panstw zdaja sobie sprawe z tego iz zawarcie Konkordatu ( umowa miedzy panstwami o statusie miedzynarodowym) z Watykanem jest w gruncie rzeczy pozwoleniem na UTWORZENIE PANSTWA W PANSTWIE !!!

    P.S. Nikt nie ma tak dobrych i sprytnych prawnikow jak Watykan.

    • tepicpo

      Oceniono 10 razy -6

      @munkela - nie szczekaj tak kundelku, bo się udławisz własnym kłamstwem

  • janosik61

    Oceniono 8 razy 8

    Korupcyjny chlew w naszej Polsce, a zwykli ludzie są tłamszeni na co dzień, aby przypadkiem za dużo nie myśleć. Można chińczykom pozazdrościć, nie cackają się tam z łapówkarzami kulka w łeb bez mrugnięcia okiem. A był czas, że Chiny były w każdym kawale. Cóż wara jest taka polska "demokracja". Normalnie żal patrzeć na to. Gdy nie było Polski niepodległej ludzie doceniali pewne wartości. A teraz wszystko trafił szlag.
    KASA, KASA, KASA i czarne zło-dziejstwo. Nic się nie zmieniło, kłania się Mikołaj Rej - KRÓTKA ROZPRAWA
    między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem.
    ...Rozmawia tu z sobą trojaki stan:
    Pan, Wójt prosty, trzeci z nimi Pleban,...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX