"No! Ksiądz istny Seweryn". Pożegnanie Wisławy Szymborskiej
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 16:15
Pochowano urnę z prochami Wisławy Szymborskiej. Świeckiej ceremonii towarzyszy muzyka Elli Fitzgerald. Na Cmentarz Rakowicki w Krakowie przyszły tłumy. - Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz - mówił w mowie pożegnalnej Michał Rusinek, osobisty sekretarz poetki.
ZOBACZ TAKŻE
- Dziękujemy, pani Wisławo... Pogrzeb Poetki (09-02-12, 09:30)
- To była prawdziwa dama... Wspominają Wisławę Szymborską (01-02-12, 22:14)
- "Po pogrzebie zostanie odczytana ostatnia wola Szymborskiej". Majchrowski się pomylił? (09-02-12, 09:16)
W południe, z wieży kościoła Mariackiego rozległy się dźwięki piosenki "Nic dwa razy się nie zdarza" do wiersza noblistki. Przechodnie na Rynku zatrzymali się. Później rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa.
- Patrząc na to co się dzieje, zastanawiam się co by pani powiedziała. Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz. A może sparafrazowałaby pani własny często cytowany wiersz i powiedziała z błyskiem w oku "No! Ksiądz istny Seweryn" - mówił we wspaniałej mowie pożegnalnej Michał Rusinek (dodajmy, że ceremonię prowadził właśnie Andrzej Seweryn - red.).
"Pewnie słucha pani teraz Fitzgerald, paląc papierosa i pijąc kawę"
- Mam nadzieję, że nie ma pani nam tego za złe. Jest tu tylu ludzi, bliższych i dalszych, którzy wiedząc o pani niechęci do wielkich słów, nigdy nie odważyli się powiedzieć pani wprost, jak bardzo są wdzięczni za pani obecność, za pani słowa - te poetyckie i te codzienne, za poczucie humoru, za ciepłą i cierpką ironie. I jedyny taki na świecie uśmiech. Niedługo przed śmiercią mówiła pani, że miała dobre, długie, ciekawe życie. I szczęście do ludzi i przyjaciół. Była pani wdzięczna za to losowi i pogodzona z tym, co miało się stać. Ciekawe co teraz pani robi. Zakładała pani, że w wersji pesymistycznej będzie pani siedzieć gdzieś przy stoliczku i pisać dedykację. A w wersji optymistycznej, w niebie jest podobno pani ulubiona Ella Fitzgerald, więc pewnie słucha jej pani teraz, paląc papierosa i pijąc kawę. Ale równocześnie może być teraz pani z nami. Zostawiła nam pani sporo do czytania i do myślenia. Dziękujemy pani Wisławo - mówił Rusinek, przyjaciel i sekretarz noblistki.
Wcześniej przemawiał m.in. prezydent Bronisław Komorowski. - Szymborska pozostawiła nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi i innymi ludźmi. Chciała do nas mówić jako zwykły człowiek - podkreślał.
Piosenki Elli Fitzgerald
- Była osoba wyjątkową, skromną, taką jak każdy z nas. Mimo zaszczytów, orderów, nie wywyższała się - mówił z kolei Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. - Była humanistką, przeżyła straszliwą wojnę, poznała dwa totalitaryzmy, ale nie wybrała milczenia. Wybrała taki sposób mówienia, który nigdy nie prowadził do gadulstwa, tylko do mądrości - przemawiał poeta Adam Zagajewski.
- Miała dar pisania dla samotnych i zakochanych, szczęśliwie i nieszczęśliwie, lecz także dla zbiorowości, dla, jak to mówią Grecy - polis. Swoją poezją towarzyszyła polskiej zbiorowości przez kilkadziesiąt lat. (...) Odejście człowieka, przyjaciela, a Szymborska była przyjaciółką dla tysięcy czytelników w Polsce i na świecie, jest zawsze bolesne. Słowa pomagają, ale nie od razu, trzeba czasu. Jako osoba była przyjazna innym, nie należała do tych poetów, którzy wymagają opieki, poetów - straceńców, poetów, którzy przyznają sobie przywilej nieodpowiedzialności czy szaleństwa. To raczej ona pomagała innym. Teraz musimy się zwrócić do jej wierszy, żeby pomogły nam w trudnej chwili, gdy odeszła ich autorka - dodał Zagajewski.
W momencie składania urny do grobu rozbrzmiał utwór Elli Fitzgerald, którą zmarła poetka szczególnie lubiła.
Kondukt formują m.in. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, marszałek Sejmu RP Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, premier Donald Tusk, minister kultury Bogdan Zdrojewski, sekretarz Szymborskiej Michał Rusinek, ministrowie kancelarii prezydenta, posłowie i senatorowie, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, reprezentanci korpusu dyplomatycznego, żołnierze niosący odznaczenie państwowe najwyższego stopnia Order Orła Białego, którym Szymborską została uhonorowana przez prezydenta w 2011 roku oraz żołnierze niosący urnę z prochami Wisławy Szymborskiej.
Są też najbliżsi przyjaciele, tłumacze, poeci, wydawcy, redaktorzy pism literackich.
Laureatka literackiej Nagrody Nobla zmarła 1 lutego w wieku 89 lat.
- Patrząc na to co się dzieje, zastanawiam się co by pani powiedziała. Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz. A może sparafrazowałaby pani własny często cytowany wiersz i powiedziała z błyskiem w oku "No! Ksiądz istny Seweryn" - mówił we wspaniałej mowie pożegnalnej Michał Rusinek (dodajmy, że ceremonię prowadził właśnie Andrzej Seweryn - red.).
"Pewnie słucha pani teraz Fitzgerald, paląc papierosa i pijąc kawę"
- Mam nadzieję, że nie ma pani nam tego za złe. Jest tu tylu ludzi, bliższych i dalszych, którzy wiedząc o pani niechęci do wielkich słów, nigdy nie odważyli się powiedzieć pani wprost, jak bardzo są wdzięczni za pani obecność, za pani słowa - te poetyckie i te codzienne, za poczucie humoru, za ciepłą i cierpką ironie. I jedyny taki na świecie uśmiech. Niedługo przed śmiercią mówiła pani, że miała dobre, długie, ciekawe życie. I szczęście do ludzi i przyjaciół. Była pani wdzięczna za to losowi i pogodzona z tym, co miało się stać. Ciekawe co teraz pani robi. Zakładała pani, że w wersji pesymistycznej będzie pani siedzieć gdzieś przy stoliczku i pisać dedykację. A w wersji optymistycznej, w niebie jest podobno pani ulubiona Ella Fitzgerald, więc pewnie słucha jej pani teraz, paląc papierosa i pijąc kawę. Ale równocześnie może być teraz pani z nami. Zostawiła nam pani sporo do czytania i do myślenia. Dziękujemy pani Wisławo - mówił Rusinek, przyjaciel i sekretarz noblistki.
Wcześniej przemawiał m.in. prezydent Bronisław Komorowski. - Szymborska pozostawiła nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi i innymi ludźmi. Chciała do nas mówić jako zwykły człowiek - podkreślał.
Piosenki Elli Fitzgerald
- Była osoba wyjątkową, skromną, taką jak każdy z nas. Mimo zaszczytów, orderów, nie wywyższała się - mówił z kolei Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. - Była humanistką, przeżyła straszliwą wojnę, poznała dwa totalitaryzmy, ale nie wybrała milczenia. Wybrała taki sposób mówienia, który nigdy nie prowadził do gadulstwa, tylko do mądrości - przemawiał poeta Adam Zagajewski.
- Miała dar pisania dla samotnych i zakochanych, szczęśliwie i nieszczęśliwie, lecz także dla zbiorowości, dla, jak to mówią Grecy - polis. Swoją poezją towarzyszyła polskiej zbiorowości przez kilkadziesiąt lat. (...) Odejście człowieka, przyjaciela, a Szymborska była przyjaciółką dla tysięcy czytelników w Polsce i na świecie, jest zawsze bolesne. Słowa pomagają, ale nie od razu, trzeba czasu. Jako osoba była przyjazna innym, nie należała do tych poetów, którzy wymagają opieki, poetów - straceńców, poetów, którzy przyznają sobie przywilej nieodpowiedzialności czy szaleństwa. To raczej ona pomagała innym. Teraz musimy się zwrócić do jej wierszy, żeby pomogły nam w trudnej chwili, gdy odeszła ich autorka - dodał Zagajewski.
W momencie składania urny do grobu rozbrzmiał utwór Elli Fitzgerald, którą zmarła poetka szczególnie lubiła.
Są też najbliżsi przyjaciele, tłumacze, poeci, wydawcy, redaktorzy pism literackich.
Laureatka literackiej Nagrody Nobla zmarła 1 lutego w wieku 89 lat.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
242 głosy
Najczęściej czytane
- 1.Jan Karski przemycony do "polskiego obozu śmierci". Wielka wpadka Baracka Obamy
- 2.Finanse TVP i PR: "Trzeba będzie zacząć proces likwidacyjny. Radio może paść jeszcze tej jesieni"
- 3.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 4.Watykan: To brutalny atak na Benedykta XVI. "Papież jest zasmucony"
- 5.Znany rosyjski dziennikarz pobity i pchnięty nożem. Za obrazę Mahometa?
- 6.Ojciec zabił dwie córki i siebie. Policjanci wstrząśnięci
- 7.Gwałt w Exeter. Tomczak zostaje w więzieniu






więcej zdjęć


