"No! Ksiądz istny Seweryn". Pożegnanie Wisławy Szymborskiej

wg, PAP
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 16:15
A A A Drukuj
Pożegnanie noblistki Wisławy Szymborskiej Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Pożegnanie noblistki Wisławy Szymborskiej
Pochowano urnę z prochami Wisławy Szymborskiej. Świeckiej ceremonii towarzyszy muzyka Elli Fitzgerald. Na Cmentarz Rakowicki w Krakowie przyszły tłumy. - Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz - mówił w mowie pożegnalnej Michał Rusinek, osobisty sekretarz poetki.
Na pogrzebie byli: Donald Tusk, Bogdan Zdrojewski i Bogdan Borusewicz
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Na pogrzebie byli: Donald Tusk, Bogdan Zdrojewski i Bogdan Borusewicz
Zgodnie wolą poetki, ceremonia miała charakter świecki.
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zgodnie wolą poetki, ceremonia miała charakter świecki.
Pożegnanie noblistki Wisławy Szymborskiej
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Pożegnanie noblistki Wisławy Szymborskiej


W południe, z wieży kościoła Mariackiego rozległy się dźwięki piosenki "Nic dwa razy się nie zdarza" do wiersza noblistki. Przechodnie na Rynku zatrzymali się. Później rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa.

- Patrząc na to co się dzieje, zastanawiam się co by pani powiedziała. Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz. A może sparafrazowałaby pani własny często cytowany wiersz i powiedziała z błyskiem w oku "No! Ksiądz istny Seweryn" - mówił we wspaniałej mowie pożegnalnej Michał Rusinek (dodajmy, że ceremonię prowadził właśnie Andrzej Seweryn - red.).

"Pewnie słucha pani teraz Fitzgerald, paląc papierosa i pijąc kawę"

- Mam nadzieję, że nie ma pani nam tego za złe. Jest tu tylu ludzi, bliższych i dalszych, którzy wiedząc o pani niechęci do wielkich słów, nigdy nie odważyli się powiedzieć pani wprost, jak bardzo są wdzięczni za pani obecność, za pani słowa - te poetyckie i te codzienne, za poczucie humoru, za ciepłą i cierpką ironie. I jedyny taki na świecie uśmiech. Niedługo przed śmiercią mówiła pani, że miała dobre, długie, ciekawe życie. I szczęście do ludzi i przyjaciół. Była pani wdzięczna za to losowi i pogodzona z tym, co miało się stać. Ciekawe co teraz pani robi. Zakładała pani, że w wersji pesymistycznej będzie pani siedzieć gdzieś przy stoliczku i pisać dedykację. A w wersji optymistycznej, w niebie jest podobno pani ulubiona Ella Fitzgerald, więc pewnie słucha jej pani teraz, paląc papierosa i pijąc kawę. Ale równocześnie może być teraz pani z nami. Zostawiła nam pani sporo do czytania i do myślenia. Dziękujemy pani Wisławo - mówił Rusinek, przyjaciel i sekretarz noblistki.

Wcześniej przemawiał m.in. prezydent Bronisław Komorowski. - Szymborska pozostawiła nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi i innymi ludźmi. Chciała do nas mówić jako zwykły człowiek - podkreślał.

Piosenki Elli Fitzgerald

- Była osoba wyjątkową, skromną, taką jak każdy z nas. Mimo zaszczytów, orderów, nie wywyższała się - mówił z kolei Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. - Była humanistką, przeżyła straszliwą wojnę, poznała dwa totalitaryzmy, ale nie wybrała milczenia. Wybrała taki sposób mówienia, który nigdy nie prowadził do gadulstwa, tylko do mądrości - przemawiał poeta Adam Zagajewski.

- Miała dar pisania dla samotnych i zakochanych, szczęśliwie i nieszczęśliwie, lecz także dla zbiorowości, dla, jak to mówią Grecy - polis. Swoją poezją towarzyszyła polskiej zbiorowości przez kilkadziesiąt lat. (...) Odejście człowieka, przyjaciela, a Szymborska była przyjaciółką dla tysięcy czytelników w Polsce i na świecie, jest zawsze bolesne. Słowa pomagają, ale nie od razu, trzeba czasu. Jako osoba była przyjazna innym, nie należała do tych poetów, którzy wymagają opieki, poetów - straceńców, poetów, którzy przyznają sobie przywilej nieodpowiedzialności czy szaleństwa. To raczej ona pomagała innym. Teraz musimy się zwrócić do jej wierszy, żeby pomogły nam w trudnej chwili, gdy odeszła ich autorka - dodał Zagajewski.

W momencie składania urny do grobu rozbrzmiał utwór Elli Fitzgerald, którą zmarła poetka szczególnie lubiła.



Kondukt formują m.in. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, marszałek Sejmu RP Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, premier Donald Tusk, minister kultury Bogdan Zdrojewski, sekretarz Szymborskiej Michał Rusinek, ministrowie kancelarii prezydenta, posłowie i senatorowie, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, reprezentanci korpusu dyplomatycznego, żołnierze niosący odznaczenie państwowe najwyższego stopnia Order Orła Białego, którym Szymborską została uhonorowana przez prezydenta w 2011 roku oraz żołnierze niosący urnę z prochami Wisławy Szymborskiej.

Są też najbliżsi przyjaciele, tłumacze, poeci, wydawcy, redaktorzy pism literackich.

Laureatka literackiej Nagrody Nobla zmarła 1 lutego w wieku 89 lat.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 163
  • 47
  • 65
  • 294
  • 138
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    242 głosy