Jaka będzie nowa umowa miasta z SMG? To się okaże

Artur Brzozowski, Michał Kokot
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 19:44
A A A Drukuj
Amerykańska firma SMG ma od marca zajmować się jedynie doradztwem przy organizacji koncertów i pozyskiwaniu nowych sponsorów. Straci na zmianie umowy ponad 7 mln zł rocznie, bo jako operator stadionu miała dostawać od miasta 9 mln zł.
Podczas konferencji prasowej na stadionie władze Wrocławia ogłosiły, że SMG będzie tylko doradzać
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Podczas konferencji prasowej na stadionie władze Wrocławia ogłosiły, że SMG będzie tylko doradzać
Amerykański operator wrocławskiego stadionu nie będzie zarządzał obiektem. Firma SMG została sprowadzona tylko do roli doradcy przy organizacji eventów i koncertów muzycznych, jakie mają odbywać się na stadionie, oraz przy sprzedaży powierzchni reklamowych i lóż.

Zamiast 8,8 mln zarobią 1,9 mln zł rocznie

Miasto było niezadowolone ze współpracy z SMG, dlatego uznało, że należy renegocjować umowę podpisaną w 2010 roku. Władze Wrocławia doszły do wniosku, że amerykański operator dostawał zbyt duże pieniądze, a robił niewiele. Rocznie SMG otrzymywał 8,8 mln zł. Na podstawie umowy podpisanej na 12 lat miał w sumie dostać prawie 106 mln zł.

Szukające oszczędności władze Wrocławia postawiły SMG pod ścianą. W nowym dokumencie znacząco zostanie obniżone wynagrodzenia spółki SMG. Zamiast 9 mln zł dostanie ona 1,9 mln rocznie przez dziesięć lat. Będzie teraz odpowiedzialna za doradzanie przy organizacji dużych imprez na stadionie i wyszukiwaniu sponsorów.

Teraz amerykańska firma będzie musiała praktycznie całkowicie zredukować zatrudnienie pracowników. Teraz pracuje tam ponad 30 osób. Po renegocjacji umowy pozostanie 3-4 pracowników. SMG zajmie się teraz organizacją wielkich imprez eventowych oraz koncertów muzycznych. Amerykanie mają świetnie kontakty w środowisku muzycznym i muszą to udowodnić w konkretnych działaniach. Przedstawiciele firmy zapewniają, że negocjują z kilkoma gwiazdami, jednak nie ujawniają konkretnie, z kim.

Wrocław 2012 przejmuje stadion

Całą pozostałą działalność związaną z zarządzaniem stadionem i podpisywaniem umów weźmie na siebie miejska spółka Wrocław 2012 i od marca będzie rzeczywistym operatorem stadionu. Do tej pory spółka miała być odpowiedzialna jedynie za nadzór nad jego budową. W rzeczywistości jednak wiele zadań Wrocławia 2012 i SMG dublowało się. - Nowa umowa bardziej precyzyjnie niż dotychczasowa określa nasze zadania. Zmniejszają się zakres i charakter naszej pracy. Od tej pory jesteśmy wyłącznie doradcą na wrocławskim stadionie. Co za tym idzie, zmniejsza się również nasza odpowiedzialność - przyznaje Michael Brill, dyrektor SMG Polska.

Szczegóły umowy będą znane dopiero za kilka tygodni. Pracują nad nimi prawnicy obu stron. Michał Janicki twierdzi, że - inaczej niż do tej pory - spółka będzie musiała zorganizować określoną liczbę imprez na wrocławskim stadionie. Będzie też zobowiązana do tego, by przedstawiać listę firm, z którymi negocjuje wyłożenie pieniędzy na reklamę w tym obiekcie.

Inaczej uważa Michael Brill: - Nie sądzę, aby tak dokładne zapisy miały zobowiązywać w umowie. Liczba imprez nie musi przekładać się na ich jakość. My uważamy, że we Wrocławiu można zorganizować wielkie, głośne wydarzenia. Jesteśmy bardzo zmotywowani, by do takich doszło, bo od tego zależy, czy inne miasta podejmą z nami współpracę.

Jak rozwód bez orzekania o winie

Podanie wiadomości o renegocjacji umowy z SMG Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia, poprzedził w środę na konferencji prasowej wyliczeniem sukcesów, jakie według niego stadion osiągnął dzięki współpracy z amerykańskim operatorem. - Zorganizowaliśmy w ubiegłym roku trzy duże imprezy. Walka Adamek - Kliczko transmitowana była przez 130 stacje na całym świecie. Dwukrotnie mieliśmy największą frekwencję na stadionie podczas meczów piłkarskich. To wszystko udało się dzięki współpracy z SMG - oświadczył Janicki.

Stwierdził również, że obecna umowa między operatorem a miastem jest bardzo dobra. - Ale ta, którą wkrótce podpiszemy, będzie jeszcze lepsza - mówił.

Gdzie ta Madonna? Jednak w Warszawie

We wtorek SMG dodatkowo pognębiły wiarygodnie potwierdzone informacje, że koncerty Madonny i Metalliki odbędą się w tym roku w Warszawie, a nie we Wrocławiu, jak kilka dni temu zapowiadał amerykański operator. Kiedy SMG poczuło się we Wrocławiu zagrożone, zorganizowało konferencję prasową, zapewniając że z tymi muzycznymi gwiazdami prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie koncertu na Stadionie Miejskim. We wtorek - już po pokazaniu się informacji o występie w Warszawie na oficjalnej stronie internetowej Madonny - SMG Polska zapewniało w komunikacje, że wciąż negocjuje w artystką.

Janicki zapewniał w środę, że we Wrocławiu planowane są koncerty gwiazd z najwyższej półki. - Mogę zapewnić, że w tym roku na wrocławskim stadionie będzie bardzo dużo się działo - deklarował. Odniósł się również do dwóch koncertów zespołu Metallica i Madonny, które SMG zapowiadało kilka tygodni temu. - Metallica nigdy nie miała zagrać na stadionie. Rozmawialiśmy z agencją, która zajmuje się organizacją jej koncertów, i okazało się, że miała już inne zobowiązania. Madonna nie zagra we Wrocławiu, bo gaża byłaby tak wysoka, że znacząco trzeba by podnieść ceny biletów albo dopłacić za dużo z kasy miasta - mówił Janicki.

W Stanach im się udaje, we Wrocławiu polegli

SMG do tej pory było jedynym w Polsce profesjonalnym operatorem zarządzającym stadionem. Amerykanie na świecie zarządzają ponad 100 stadionami i halami sportowymi - w większości są to obiekty na terenie Stanów Zjednoczonych.

W innych polskich miastach, w Poznaniu i Gdańsku stadionami zbudowanymi na Euro 2012 zarządzają spółki powołane przez miejscowe kluby piłkarskie.

Czekamy na Wasze opinie Piszcie do nas



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • jan_sobczak1

    0

    Zawsze lepszy urzędnik miejski którego łatwo zwolnić od fryzjera pani minister Muchy.

  • drugiobserwator

    Oceniono 1 raz 1

    A ja tu czegoś nie rozumiem.
    Polskie państwo albo miasto buduje za pieniądze podatników stadion i " oddaje go w pacht " prywaciarzom.
    Oni trzepią kasę,a ten, kto wybudował stadion jeszcze mu dopłaca kilka mln zł. Chora i skorumpowana ta nasza III RP.
    ======
    Drugiej Rzeczypospolitej można wiele zarzucić,ale korupcji i głupoty w zarządzaniu majątkiem narodowym na pewno nie.

  • 2-julita

    Oceniono 2 razy 0

    a po co ta amerykańska firma nie ma polskich ?????????????

  • gburiaifuria

    Oceniono 2 razy 2

    no i bardzo dobrze

  • anton.k

    Oceniono 2 razy 0

    Mam POdejrzenie graniczące z pewnością że w owej 'spółce miejskiej'
    niejaki 'Grzechu' będzie grał może nie pierwsze,ale drugie albo trzecie
    skrzypce

  • philosophe

    Oceniono 6 razy 4

    Tak wyglada wspolpraca z polskimi urzedami.Wspolnie ....po to, zeby samemu.Swiatowy specjalista okazal sie niefachowy dla polskich skorumpowanych urzedasow, ktorzy teraz beda umieszczali na roznych stanowiskach swoich krewnych, konkubentow i.t.d. oraz beda brali lapowki od roznych firm.O to im chodzilo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX