Czy matka Madzi jest bezpieczna, skoro służba więzienna nie mówi prawdy?

Marcin Pietraszewski
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 14:30
A A A Drukuj
Katarzyna W. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Katarzyna W.
- Nie dziwi mnie, że matka dziewczynki próbowała coś sobie zrobić w areszcie, bo medialnie wydano na nią już wyrok - mówi prof. Katarzyna Popiołek, psycholog z Uniwersytetu Śląskiego. Pytanie tylko, czy kobieta jest tam bezpieczna, skoro rzeczniczka służby więziennej w poniedziałek zapewniała, że kobieta nie wypiła detergentu do mycia naczyń.
22-letnia Katarzyna W. trafiła w sobotę do aresztu w Katowicach. Prokuratura przedstawiła jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci półrocznej córki. We wtorek "Gazeta" ujawniła, że załamana Katarzyna W. wypiła w celi aresztu detergent do mycia naczyń i zostawiła list.

Podpułkownik Luiza Sałapa, rzeczniczka prasowa Służby Więziennej przez kilka godzin przekonywała, że nie doszło do takiego zdarzenia. O incydencie nie poinformowano też policji. Jednak nasi informatorzy potwierdzili nam, że kierownictwo aresztu wezwało do Katarzyny W. pogotowie. Kobieta odmówiła jednak przyjęcia leków. Po lekturze składu detergentu lekarz stwierdził, że Katarzynie W. nic nie będzie i nie trzeba jej płukać żołądka.

Matka Madzi pod nadzorem

- Nie wiadomo, czy była to próba otrucia się. Bardziej wygląda mi to na rozpaczliwy gest zwrócenia na siebie uwagi, co świadczy, że kobieta znajduje się w fatalnej kondycji psychicznej i powinna być pod stałą opieką specjalistów oraz funkcjonariuszy - mówi prof. Katarzyna Popiołek, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej

Prokurator Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka prasowa katowickiej Prokuratury Okręgowej przyznaje, że w chwili aresztowania Katarzyny W. śledczy zwrócili się do funkcjonariuszy służby więziennej o objęcie kobiety szczególnym nadzorem. - Wiedzieliśmy, że jest w złej kondycji psychicznej i musi być wyjątkowo pilnowana - powiedziała nam Zawada-Dybek. Dodała, że śledczy sprawdzają teraz okoliczności poniedziałkowego incydentu w celi aresztu. - Po południu będziemy wiedzieli, czy będzie jakieś postępowanie w tej sprawie - stwierdziła rzeczniczka prokuratury.

Nie można tego zbagatelizować

Według podpułkownik Sałapy nie ma pewności, czy Katarzyna W. coś wypiła, bo o incydencie funkcjonariuszy poinformowała współosadzona, a Katarzyna W. nie chciała odpowiadać na pytania.

- Zbagatelizowanie tego, co się wydarzyło w poniedziałek może skończyć się tragicznie - alarmuje profesor Popiołek. Służba więzienna zapewnia, że po incydencie Katarzyna W. trafiła do celi z monitoringiem i ma dwie współosadzone, które zwracają na nią uwagę. - Znajduje się też pod opieką naszego psychologa - mówi podpułkownik Sałapa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 1
  • 2
  • 32
  • 21
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (365)

  • gazetaplum

    Oceniono 1 raz 1

    Gazeto zmiłuj się nad życiem dziewczyny i przestań szczuć.
    (klawiaturowi zabójcy).
    Paparazzi.

  • jermaczek

    0

    W areszcie nie dają płynu do mycia naczyń.

  • majmajka

    Oceniono 13 razy 3

    Ogromnie żal mi tej dziewczyny.

    • adelle11

      Oceniono 6 razy 2

      @majmajka
      żal to tylko malutkiej Madzi

    • majmajka

      Oceniono 9 razy 7

      @adelle11
      Malutkiej Madzi żal najbardziej, to prawda. Ale tej dziewczyny również.

    • sikorka68

      Oceniono 1 raz 1

      @majmajka
      Matka już została ukarana, a teraz jeszcze areszt. Pamiętam jak mój mały się poparzył i pojechaliśmy do szpitala. Byłam roztrzęsiona, a lekarka do mnie: niech się pani nie martwi, pani nic nie grozi. Myślałam, że wybuchnę i jej nagadam. Nie to było powodem mojego stanu, akurat najmniej myślałam o konsekwencjach. Ja wtedy widziałam w wyobraźni inne zakończenie wypadku- to tragiczne, więc jej gadanie tylko dodatkowo mnie wkurzyło.
      To było jakieś 10 lat temu. Teraz mamy- nieumyślne zabójstwo. Dla mnie albo zabójstwo/ morderstwo, albo wypadek. Nieumyślne zabójstwo- to jakby skazać człowieka niewinnego, któremu się coś złego przytrafiło. Mamy chore prawo.
      Dla wątpiących: mała na zdjęciu wygląda na zadbane, szczęśliwe dziecko. To musiał być wypadek. Tylko dlaczego wracając do domu po pieluchy nie zostawiła dziecka pod opieką ojca. Zawsze tak robiłam, jak gdzieś wychodziliśmy razem, a ja nagle musiałam wrócić po cokolwiek.. Musiał być powód, że ona wracała z dzieckiem.

  • angharad

    Oceniono 13 razy 9

    Zamiast Meczu Otwarcia na Narodowym proponuję zrobić imprezę masową: "Rozrywanie matki Madzi przez dzikie zwierzęta".

    To będzie odpowiednia feta dla naszego społeczeństwa! Przyjdą miliony!

    • sirocco77

      Oceniono 4 razy 4

      @angharad
      oj, zaraz przez dzikie zwierzęta - sądząc po komentarzach znajdą się setki chętnych do rozszarpywania własnymi rękami.

    • jac35z

      Oceniono 1 raz 1

      @angharad
      ona sama sie rozszarpie

  • jasio211

    Oceniono 8 razy 4

    Ja nikomu z rodziny nie wierzę a najbardziej ojcu dziecka. To co matka wróciła po pieluchy? Miała małą przewijać na spacerze? Czyli dziecko zostało samo na dworze? Wróciła z wózkiem? Po co?
    Po pieluchy? To spacer po kąpieli?
    Cała sprawa jest bardzo niejasna?
    Być może był to nieszczęśliwy wypadek . I co dalej? Jak go zatuszować?
    Bardzo niejasny obraz

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • sikorka68

      Oceniono 3 razy 3

      @adelle11
      Przyznała się do wypadku. A robią z niej kryminalistkę. Jedno, za co powinna ewentualnie odpowiedzieć, to ukrycie zwłok. Coby się nie działo, tego robić nie wolno- a media ani mru-mru na ten temat.

    • sikorka68

      Oceniono 1 raz -1

      @jasio211
      Mogła się cofać po cokolwiek- nieważne, też się cofałam. Tylko ja zostawiałam dziecko pod opieką ojca. Dlaczego ona nie mogła? Lubi dźwigać, lubi jak jest jej ciężko: dziecko, kombinezon i kocyk? Matka na "herosa" z bicepsami nie wygląda.

    • angharad

      Oceniono 1 raz 1

      @sikorka68
      Trochę logiki kobieto! Ojciec już odjechał spod domu do pracy. Miała zostawić dziecko pod blokiem?

  • 1radika

    Oceniono 20 razy 12

    @ mrokowik Ty już osądziłeś,już wiesz - bez dwóch zdań - winna. A co daje Ci takie poczucie pewności jej winy ?? Tobie i wielu innym podobnie myślącym. Tym poczuciem pewności jest TYLKO i wyłącznie to,jak ta kobieta postąpiła po wypadku dziecka.Ale cofnijmy się parę miesięcy wstecz. Przecież dziewczynka była wcześniakiem,wymagała szczególnie dobrej opieki,wiemy,ze była zadbana,odżywiona,i dobrze się rozwijała.Matka przy niej była i dbała o nią.Wiemy też,że ci młodzi ludzie mieszkali sami i matka sama opiekowała się dziewczynką - i opiekowała się dobrze. Tak więc - co się stało ??? Na samym początku był incydent z pozostawieniem dziecka na dwa tygodnie,ale matka wróciła do córki i cały czas była z nią - 24 godziny na dobę,przewijała karmiła,usypiała,kapała,bawiła się z nią i rozmawiała.Ale niestety incydent z pozostawieniem dziecka na dwa tygodnie został jej i wszystkim najbliższym w pamięci.Była cały czas pod presją że jest złą matką - do tego stopnia,że sama w to uwierzyła.Jak bardzo zaważyło to na dalszym jej postępowaniu,że pierwszą myślą po wypadku dziecka było to,że nikt jej nie uwierzy. Powinna dzwonić na pogotowie,ale przecież nikt nie uwierzy,że dziecko jej wypadło z rąk - nie ważne,że do tej pory dbała o córkę,na to nikt nie zwróci uwagi - tylko wszyscy będą ją oskarżać,że na pewno zrobiła to specjalnie,bo przecież jest złą matką - tak wszyscy myśleli, i ona w głębi duszy też tak uważała. Prawdopodobnie dlatego po wypadku dziecka postąpiła tak,jak postąpiła .

    Pokaż starsze odpowiedzi (5)

    • sikorka68

      Oceniono 1 raz 1

      @1radika
      Masz pewnie rację. Matka jak ucieka, tzn. że w rodzinie jest coś nie tak. Dziecko nie mogło być powodem. Musiała uciekać przed czymś innym. Takie mam dziwne wrażenie.

    • kajak_k

      Oceniono 2 razy 2

      @mrokowik
      Gówno wiesz pajacu! Zapewne jesteś facet i nawet jesli masz dzieci to max czasu spędzasz poza domem! I tak do twej wiadomości oraz innych zainteresowanych to media są największym szatanem całej tej imprezy.. Enjoy!

    • 1radika

      0

      @mrokowik
      Wyjątkowo szybki jesteś w wydawaniu wyroków i dodatkowo posługujesz się fałszem.Ty tak ogólnie - czy tylko w stosunku do kobiet ??? Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni wpis i powiedz mi w którym momencie nazwałam Cię palantem lub idiotą ???????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX