Dramat w teatrze: zmarł widz, spektakl przerwano
28.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 13:02
Do tragedii doszło w sobotę wieczorem w legnickim Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej. Podczas premiery spektaklu "Inny chłopiec" w reżyserii Pawła Palcata na widowni zasłabł mężczyzna. Spektakl przerwano.
Po około dziesięciu minutach spektaklu, gdy trwała trzecia scena, dyrektor teatru Jacek Głomb poinformował przez megafon, że sztukę trzeba przerwać, bo na widowni zasłabł jeden z widzów.
Oglądający spektakl byli trochę zdezorientowani, niektórzy myśleli nawet, że to element przedstawienia. Tym bardziej, że ze sceny na widownię zszedł aktor Mateusz Krzyk, który odtwarzał rolę lekarza, i podjął reanimację. Szybko okazało się jednak, że to nie jest kolejna scena spektaklu, a Krzyk, przeszkolony w udzielaniu pierwszej pomocy, rzeczywiście reanimuje jednego z widzów. Pomagali mu w tym także inni oglądający spektakl.
Po wezwaniach obsługi wszyscy opuścili widownię. Po chwili przyjechało też pogotowie. Akcja reanimacyjna trwała około godziny i zakończyła się niepowodzeniem.
- Jesteśmy wstrząśnięci. To był jeden z naszych najwierniejszych widzów, który od lat 90. uczestniczył we wszystkich naszych premierach - powiedziała rzeczniczka teatru Mariola Hotiuk.
Premierę spektaklu "Inny chłopiec" przeniesiono na przyszły tydzień. Przedstawienie inauguruje nowy cykl legnickiego teatru, który ogłosił w ubiegłym tygodniu "manifest kontrrewolucyjny", w którym nawoływał do powrotu w teatrze do opowiadania historii z "początkiem, środkiem i końcem".
Oglądający spektakl byli trochę zdezorientowani, niektórzy myśleli nawet, że to element przedstawienia. Tym bardziej, że ze sceny na widownię zszedł aktor Mateusz Krzyk, który odtwarzał rolę lekarza, i podjął reanimację. Szybko okazało się jednak, że to nie jest kolejna scena spektaklu, a Krzyk, przeszkolony w udzielaniu pierwszej pomocy, rzeczywiście reanimuje jednego z widzów. Pomagali mu w tym także inni oglądający spektakl.
Po wezwaniach obsługi wszyscy opuścili widownię. Po chwili przyjechało też pogotowie. Akcja reanimacyjna trwała około godziny i zakończyła się niepowodzeniem.
- Jesteśmy wstrząśnięci. To był jeden z naszych najwierniejszych widzów, który od lat 90. uczestniczył we wszystkich naszych premierach - powiedziała rzeczniczka teatru Mariola Hotiuk.
Premierę spektaklu "Inny chłopiec" przeniesiono na przyszły tydzień. Przedstawienie inauguruje nowy cykl legnickiego teatru, który ogłosił w ubiegłym tygodniu "manifest kontrrewolucyjny", w którym nawoływał do powrotu w teatrze do opowiadania historii z "początkiem, środkiem i końcem".
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
68 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Gdzie jest Iwona Kitowska? Nagłe zniknięcie dyrektorki
- 2.To sędzia ujawniła Jackowi T. nazwisko świadka, który rozpoznał w nim podpalacza
- 3.Policja dysponuje nagraniem z wypadku aktora Alana Andersza
- 4.Wielka fuszerka. Autostrady A1 i A2 popękane po zimie
- 5."Rz": Spór Sikorskiego z Bartoszewskim. MSZ: Nie ma żadnego sporu, "Rz" ma złych informatorów
- 6.Tajemnica naukowej sensacji wyjaśniona. Neutrina nie są szybsze od światła. Winny źle podłączony kabel?
- 7.Sąd: Pekao miał prawo zwolnić dyscyplinarnie Katarzynę Niezgodę





