"Ceny paliwa rosną, jeśli rząd nie ustąpi...". Protest kierowców

prot, PAP
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 18:03
A A A Drukuj
Protest w Gorzowie Wielkopolskim Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Protest w Gorzowie Wielkopolskim
- Ceny paliw wciąż rosną i rosną. Są przynajmniej o złotówkę wyższe, niż można by sobie wyobrażać - mówi jeden z organizatorów dzisiejszego protestu kierowców Dariusz Piwowarczyk. Kierowcy powolną jazdą, która utrudniała ruch na głównych drogach kraju, chcieli wymusić na rządzie obniżkę cen.
Protest w Szczecinie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Protest w Szczecinie
Organizatorzy protestu mają nadzieję, że rząd zacznie przeciwdziałać wzrostowi cen paliwa
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta
Organizatorzy protestu mają nadzieję, że rząd zacznie przeciwdziałać wzrostowi cen paliwa
ZOBACZ TAKŻE
Kierowcy mają dość podwyżek cen - zobacz zdjęcia >>

Protest kierowców zorganizowano w całej Polsce. Kierowcy jeździli drogami z minimalną prędkością, co znacznie utrudniało ruch. - Liczymy, że nawet, jeśli teraz rząd nie ustąpi, to na pewno podczas Euro 2012 będzie o nas jeszcze głośno - mówił jeden z organizatorów akcji Dariusz Piwowarczyk. - Nie uderzamy w indywidualne osoby i bardzo przepraszamy tych, którzy będą musieli jechać w ślimaczym tempie za nami - dodał.

Kierowcy jadą pod Sejm

W Warszawie w proteście, który trwał około czterech godzin, brała udział ponad setka samochodów. - Ze względu na większą niż oczekiwaliśmy liczbę uczestników, przejazd trwał dłużej niż planowaliśmy - powiedział Jarosław Paweł, który był współorganizatorem akcji w stolicy. W efekcie protestu na pewien czas zakorkowała się trasa S8. - Mamy nadzieję, że w wyniku interwencji państwa lub działań koncernów paliwowych ceny paliw zostaną obniżone - powiedział Paweł.

W Łodzi protest na A2

Kilkudziesięciu kierowców protestowało w Łodzi i na fragmencie autostrady A2. Przez dwie godziny niemal 50 pojazdów z niewielką prędkością poruszało się na odcinku A2 Stryków-Emilia. Jak powiedziała rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka odnotowano dwa incydenty - w jednym przypadku grupa kierowców przegapiła zjazd z autostrady i próbowała na niej cofać; w innym kierowca próbował zablokować wjazd na autostradę, zatrzymując samochód na światłach awaryjnych. - W obu przypadkach skończyło się na pouczeniu kierowców przez policjantów - dodała.

Protest kumuluje się z feriami w Małopolsce

W Małopolsce w proteście uczestniczyło kilkuset kierowców, którzy wyjechali na najważniejsze trasy w regionie. Samochody wolno poruszały się na drogach z Krakowa do Warszawy, na krajowej czwórce między Bochnią i Brzeskiem i między Tarnowem a Wojniczem, a także na drodze z Olkusza do Katowic i w Nowym Sączu. Na protest nałożył się wzmożony ruch, bo cztery województwa kończą ferie zimowe, a cztery je zaczynają. - W Tarnowie policjanci pouczyli jednego z kierowców uczestniczących w proteście, a jednemu wymierzyli mandat za utrudnianie ruchu. W Krakowie kierowca dostał mandat za brak jednego z wymaganych dokumentów i używanie bez uprawnień żółtego sygnału świetlnego - powiedziała Joanna Biel-Radwańska z małopolskiej drogówki.

Protesty w Elblągu

Około stu kierowców protestowało przez niemal dwie godziny w Elblągu. Policja zapewnia, że nie doszło tam do żadnych incydentów. W Kielcach kolumna protestujących liczyła także około stu samochodów. Po drodze kierowcy tankowali, nie spiesząc się, niewielkie ilości paliwa na stacji Orlenu. Wśród uczestników akcji dominowali właściciele samochodów osobowych, głównie mężczyźni w wieku od 20 do 40 lat. Były też nieliczne osoby starsze.

"Chcemy zwrócić uwagę rządzącym"

Kilkadziesiąt aut uczestniczyło w proteście w Poznaniu. Samochody spowolniły ruch m.in. na autostradowej obwodnicy miasta, ale według policji protest nie utrudnił ruchu w poważnym stopniu. Policja zatrzymała jednego uczestnika demonstracji, który miał ponad 0,22 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Bez szans na obniżkę

Wiceminister finansów Jacek Kapica poinformował w czwartek w Sejmie, że z uwagi na procedurę nadmiernego deficytu oraz wahający się kurs złotego w stosunku do dolara amerykańskiego, "minister finansów nie widzi możliwości obniżenia stawki podatku akcyzowego na benzynę silnikową i olej napędowy". Kapica wyjaśnił, że udział podatku akcyzowego zarówno w cenie benzyny, jak i oleju napędowego systematycznie spada i w tej chwili w przypadku benzyny wynosi 28 proc., a w przypadku oleju napędowego - 18 proc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6
  • 19
  • 4
  • 1
  • 14
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    42 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (300)

  • lolek-12

    0

    Panie ministrze - udział akcyzy w cenie paliwa zmniejsza się, bo cena paliwa rośnie przez wydarzenia na świecie. Jednak to nie oznacza, że nie można zmniejszyć akcyzy, choćby na biopaliwa.

    A może wpadniecie kiedyś w tym sejmie na taki pomysł:

    - zmniejszenie posłów o 100
    - zmniejszenie pensji posłów o 40%
    - oszczędności przenieść na obniżkę akcyzy

    Przy okazji nie będzie trzeba rozbudowywać sejmu, dla biednych posłów, którzy nie mają gdzie się podziać...

  • prof.gzymek

    0

    Republika Południowej Afryki od czasow embarga sama produkuje benzyne z wegla ( z 3ton węgla -tona benzyny),A u nas nie wolno ,bo pejsaci zakazali i kazali zamknąć kopalnie ,bo węgiel beee,...!dopóki zbankrutowane kopalnie nie znajda sie w ich łapach.

  • skruszonyobywate12

    Oceniono 3 razy -1

    MAM POMYSŁ NA AKCJE PROTESTACYJNĄ WYSYŁAJMY NA POCZTĘ PANA TUSKA ( kontakt@kprm.gov.pl) ZDJĘCIA PUSTYCH LODÓWEK W TEMACIE PISZEMY : PANIE PREMIERZE JAK ŻYĆ ?! W TREŚCI WIADOMOŚCI : WIDZI PAN DO CZEGO DOPROWADZIŁY PANA RZĄDY?! JAK NASZE LODÓWKI NIE ZAPEŁNIĄ SIĘ TO PANA LODÓWKA ZACZNIE ŚWIECIĆ PUSTKAMI . Z POWAŻANIEM STRUDZONY OBYWATEL. ROZEŚLIJCIE TO JAK NAJDALEJ ŻEBY AKCJA PRZYBRAŁA NA SILE , TUSK MUSI POCZUĆ NIEZADOWOLENIE .

  • blski

    0

    waw-el
    Cytuje co napiales:
    "w tej chwili ( Google) cena benzyny na stacjach w Stanach wynosi srednio 3.30 usd za galon x 3.20 kurs do zlotowki = 10.56 zl. za galon. w galonie jest 3.785 litra. .. 10.56 : 3.785 = 2. 79 za litr."
    Gospodarka USA opiera sie na niedrogiej benzynie. Samochod tam jest niezbedny do zycia, nawet w najnizej platnej pracy przed przyjeciem pytaja czy samochod kandydata jest w dobrym stanie. Komunikacja miejska w wiekszosci przypadkow nie istnieje. Ludzie mieszkaja poza miastami do ktorych dojezdzaja czesto znacznie ponad godzine w jedna strone. Mimo, ze jezdzi sie tam w miare latwo i benzyna jest stosunkowo tania to koszty zwiazane z utrzymaniem samochodu sa porwnywalne z kosztami mieszkania. Z moich obserwacji zauwazam, ze wielu w Polsce uzywa samochodu wylacznie dla wygody, a czasami dla przyjemnosci, dlatego tez polityka rzadow jest traktowanie benzyny jako artykulu nie tylko szkodliwego ekologicznie ale tez pewnego rodzaju luksusu.
    Niewatpliwie protesty beda zauwazone i wziete pod rozwage, jaki bedzie tego rezultat zalezy od ilosci i intensywnosci tych protestow. Jak dotychczas Urzad Skarbowy traktuje benzyne jako niewyczerpane zrodlo dochodow, granica podwyzek. Niewatpliwie znajda sie politycy ktorzy zechca zdobyc popularnosc sprzeciwiajac sie wysokim cenom benzyny, jezeli bedzie to zagrazalo obecnemu rzadowi to ceny spadna.

  • pieczarka_polna

    Oceniono 1 raz -1

    rząd nie zmieni ceny baryłki ropy, nie wpłynie także na koncerny paliwowe, ale pamiętajcie, że w cenie każdego litra benzyny zawarte jest ok. 1,56 zł akcyzy, a w cenie oleju napędowego - ok. 1,1 zł. NADAL UWAŻACIE, ŻE RZĄD NIE MA WPŁYWU NA CENĘ PALIWA? na ten temat:
    modrowronkapluszoglowa.blog.onet.pl/zapraszam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX