Opolanka straci córki? Oddadzą je Cypryjczykowi?

Izabela Żbikowska
28.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 18:47
A A A Drukuj
Marta z Opola uciekła z Cypru, bo twierdzi, że partner się nad nią znęcał. Zabrała jedną z dwóch córek. Drugą chciała uprowadzić. Zanosi się jednak na to, że straci obie
Pania Marta walczy o córki
Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Pania Marta walczy o córki
Marta poznała Craiga, pół Cypryjczyka, pół Brytyjczyka, cztery lata temu. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Zamieszkali razem na Cyprze, po roku urodziła im się Castilia. Nie wzięli ślubu, ale mieli status związku partnerskiego. Półtora roku temu na świat przyszła druga córeczka - Crystal. I wtedy zaczęły się kłopoty...

Wersja matki

Craig zaczął mnie bić. Pod wpływem narkotyków znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Zakazał mi wychodzenia z domu bez jego kontroli. Nie mogłam też pracować. Jak człowiek dostał kilka razy pięścią w nos czy usta, to już mu potem było wszystko jedno. Ale nie mam żadnych dokumentów z obdukcji, bo nie byłam na Cyprze ubezpieczona i nie miałam żadnych pieniędzy, by płacić za wizyty u lekarza.

Postanowiłam uciec z dziećmi, w czym pomagała mi matka. Znów mnie pobił i zabrał paszport starszej córeczki. Wezwana przeze mnie cypryjska policja nie sporządziła żadnego raportu, tylko notatkę służbową, że to ja, 56-kilogramowa kobieta, zaatakowałam dwóch prawie dwumetrowych mężczyzn. Mimo to wyleciałam z Cypru 30 września. Ale tylko z jedną z córek i bez niczego.

W Polsce od razu poszłam do lekarza. W dokumentacji z obdukcji napisał: "Podbicia oka, spuchnięta warga, skaleczony nadgarstek i otarcia naskórka na całym ciele". A z obdukcji mojej mamy: "Stłuczenia klatki piersiowej".

Wynajęłam detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, licząc, że pomoże mi odzyskać drugą z córek. W październiku razem z jego człowiekiem poleciałam znów na Cypr, by zabrać Castilię. Była w przedszkolu. Jednak przedszkolanki odmówiły mi wydania dziecka. Zadzwoniły po Craiga i jego ojca. Uciekłam stamtąd i od tej pory nie wiedziałam starszej córeczki, on utrudnia mi nawet kontakt z nią.

Ten wyjazd to był głupi, nierozsądny krok z mojej strony, ale jestem zdesperowana, chciałam zobaczyć swoje dziecko!

W Opolu zamieszkałam u rodziców, znalazłam pracę. Kurator sądowy, sporządzając raport, odnotował, że dziecko jest ładnie ubrane i zadbane, że podczas wizyty spokojnie spało w łóżeczku. I że jest otoczone miłością matki i dziadków.

Teraz kontaktuję się z Craigiem jedynie przez adwokatów albo mailowo. Nęka mnie. W mailach mnie obraża, grozi, że zgniję w więzieniu.

Wersja ojca

Gdy poznałem Martę, bardzo dobrze nam się rozmawiało. Przeprowadziła się do mojego domu z basenem. Ja pracowałem na utrzymanie rodziny. Wiedliśmy proste życie: ja zajmowałem się gotowaniem, bo bardzo lubię gotować. Marta chodziła z dziećmi na spacery. Przyznaję, że to ona więcej rzeczy robiła przy dzieciach, bo ja pracuję do późna w klubach jako DJ. Mieliśmy jednak sprzątaczkę.

Nigdy nie uderzyłem Marty. Kłóciłem się, krzyczeliśmy na siebie, ale tak jak normalni ludzie. Córek nigdy nie skrzywdziłem, choć zdarzyło mi się na nie krzyczeć. Mam zeznania greckiego pediatry na temat mojej starszej córki: "Dziecko wygląda na zdrowe i szczęśliwe. Zawsze przyprowadza je ojciec. Nigdy nie wykazywał objawów jakichkolwiek nadużyć wobec dziecka".

Zaprzeczam, że mam kłopoty z narkotykami. Brałem je, gdy miałem 15 lat i gdy mieszkałem w Wielkiej Brytanii. Tam też zacząłem się leczyć, bo po odstawieniu narkotyków miałem depresję.

Nie od razu zorientowałem się, że Marta chce zabrać dzieci. Mówiła, że musi jechać na pogrzeb dziadka i dlatego chce zabrać dziewczynki, ale miałem jakieś przeczucie i się nie zgodziłem. Doszło do kłótni. Marta przed wylotem wzięła obie dziewczynki na ręce i powiedziała mi: "Zobacz, wychodzę". Ja zablokowałem drzwi, doszło do kłótni.

Castilia ma z matką kontakt telefoniczny. Bardzo tęskni za młodszą siostrą. Są ze sobą bardzo związane. Codziennie mnie pyta, kiedy wróci Crystal. Ogląda w domu jej zdjęcia. Wielokrotnie próbowałem uzyskać zgodę na kontakt z Crystal, ale Marta zawsze odmawiała.

Co będzie dalej?

Przed cypryjskim sądem toczy się sprawa o prawa rodzicielskie nad dziewczynkami. Marta mimo wezwania nie stawiła się na rozprawie. Mówi, że zawiadomienie do niej nie dotarło, bo były partner celowo podał sądowi błędny adres.

Poza tym cypryjskie władze wydały za nią europejski nakaz aresztowania (ENA) i wpisały ją do systemu SIS (system ewidencji granicznej) - to oznacza, że jeśli poleci na Cypr, zostanie aresztowana pod zarzutem rodzicielskiego uprowadzenia dziecka.

- Dlatego nie mogę się pojawić w cypryjskim sądzie - tłumaczy opolanka. Adwokat jej byłego partnera przekonuje z kolei, że ENA to nie jest wyrok dożywocia i można go uchylić. Tak się stanie jednak tylko wtedy, gdy kobieta zjawi się na rozprawie.

Sprawą zajmuje się również wydział rodzinny opolskiego sądu rejonowego. Tu toczy się sprawa z wniosku Craiga, który domaga się oddania młodszej z córek. Na mocy konwencji haskiej ma do tego prawo, bo jak przekonuje jego adwokat, dziecko zostało wywiezione do Polski wbrew woli ojca i bez zgody cypryjskich urzędów.

Opolanka ma poparcie fundacji Centrum Praw Kobiet. W opinii mającej przekonać sąd, by pozostawił młodszą córkę przy matce, czytamy: "Postępowanie Craiga pozwala stwierdzić, że nie jest on osobą, dla której dobro małoletnich dzieci jest priorytetem".

Poza dziećmi z Martą Cypryjczyk ma jeszcze dwójkę innych: jedno, którego nie uznał, i syna, na którego płaci alimenty, ale dopiero od czasu, gdy dostał wezwanie z policji.

Opolski sąd wydał właśnie nakaz zwrócenia Crystal ojcu. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna i zostanie zaskarżona przez adwokatów Marty.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 3
  • 8
  • 8
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (143)

  • natalia2977

    0

    Craig, first of all, if you are British, please could you speak your language properly? Secondly, in your situation, you should be aware that little girls need their mum to be there for them all the time, not just right now, but in the future, when they are going through puberty, having their own babies, etc. Why would you want to rob your little girls off having their mum with them all the time? They will end up damaged for life! For you, it probably won't be too expensive to visit them in Poland and Cyprus is not that far from Poland so you can share holidays, Christmas, etc. and come to a contact agreement so you don't miss out on them growing up. I'm divorced, my daughters' father is foreign but my two girls live with me, and have a regular contact with their day and their extended family. They are very happy, clever and settled girls. Don't hurt your girls by taking their mother away from them.. they will never forgive you.

    • craigmichael

      0

      @natalia2977 natalia2977
      thank you ,, its a hard situation, there is no real answer to it, but, the children are cypriot, they were born in this lovely island paradise, and have a lovely home here as they always have had, school here friends and family, is it good to take them away from all they know, take away there home, and their father, kidnapp them too, obviously it isn't good, i havent fled the country im not wanted for parental kidnap ,, and i didnt lie over and over again, the mother should live here in cyprus where she has since far before i met her, have a normal seperation, not take the law into her own hands, i will never stop the mother from seeing them , but very afraid she will run away with them again, this the coart in Cyprus must make sure dosent happen again,

  • craigmichael

    Oceniono 3 razy -3

    dont beleive everything you read in the news guys,
    i am loving nice father, the judge in opole' is a clever woman, she see all the lies and that she caught her outside the coart and listen her father say that i didnt ever beat her, and they will try make it along time to get my daugher back, catch her in the coart telling lies, thank god you have a good law in poland, and exelent judge,

    nie wierzę, wszystko, co czytasz w chłopaków wiadomości,
    jestem kochający miły ojciec, sędzia w Opolu "jest mądrą kobietą, widzi wszystkie kłamstwa i że złapała poza coart i słuchać jej ojciec mówi, że nie zawsze bił ją, i będą starali się go razem czas się plecami daugher, złapać w coart kłamie, dzięki Bogu masz dobrego prawa w Polska, i doskonałe sędzią,

  • craigmichael

    Oceniono 2 razy -2

    this is the truth , i have the picture how after i came back from a 3 week work holiday,, what i found this lyer mother leave my daughter Crystal to sleep on!!! nice ??
    dont feel sorry for her, feel sorry for my baby not to be in nice home with her sister, stolen from her country,

    imageshack.us/photo/my-images/6/p2009111107.jpg/

  • heat13

    Oceniono 1 raz 1

    Gdzie ta baba rozum miała- w odwrotnej częsci cielska. nie jeden tatuś bawi dziecko eksportowe nie wiedząc nic o tym. Pewnie długością fallusa jej zaimponował, bo na pewno nie tym, że miał wcześniej dwójkę dzieci. W swojej wsi miała chłopaka ,to go nie chciała bo On chodził na obce baby. Mama jej ciągle powtarzała ,że One nie są obce, bo są z Naszej wsi.

  • stan-1

    Oceniono 2 razy 2

    No cóż, musi znaleźć jakiegoś np Hindusa i zafundować następne półsieroty. Jednak kobiety to nie głową myślą.

  • arahat1

    Oceniono 1 raz 1

    jeszcze raz ja arahat: niech polskie kobiety to przeczytaja po kilka razy, nim z milosci oddadza sie cudzoziemcowi..milosc miloscia ale taka trauma zostaje na cale zyccie a najbardziej cierpia na tym dzieci..latwo dac du...ale trudniej z tego wybrnac..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX