Magda M.? "Ta pani zamieszczała opinie na temat TVN" [KOMENTARZE]

mig
27.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 15:53
A A A Drukuj
Zdjęcie zamieszczone na profilu Magdy M. Facebook Zdjęcie zamieszczone na profilu Magdy M.
Opublikowany przez Gazeta.pl tekst Klaudiusza Slezaka z Polsat News, demaskujący oszustwo, którego padł ofiarą, wywołał falę komentarzy w internecie. Dziennikarzy poruszyła wiadomość, że wielu z nich zostało na Facebooku znajomymi kogoś, kto podszył się pod "Magdę M.". Szczególne zainteresowanie sprawa pięknej "Magdy" wzbudziła w TVN.
Klaudiusz Slezak - zdjęcie profilowe z FB
Facebook
Klaudiusz Slezak - zdjęcie profilowe z FB
Dyskusje dziennikarzy na Twitterze: Magda M. poruszyła środowisko
Dyskusje dziennikarzy na Twitterze: Magda M. poruszyła środowisko
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że reporterzy TVN podejrzewają, iż profil Magdy M. założył obecny lub były pracownik ich telewizji. Teraz próbują wytropić, kto nim jest. Slezak pisał, iż Magda świetne orientowała się w środowisku mediów, dużo wiedziała o animozjach między dziennikarzami TVN, którzy stanowili gros jej znajomych na FB.

Przypomnijmy: dziennikarza Polsat News zaprosiła do znajomości na Facebooku piękna dziewczyna. Wśród znajomych miała tak wielu jego kolegów, że Slezak zaproszenie przyjął. Magda M. (dziennikarz nie ujawnił jej nazwiska) utrzymywała, że jest PR-owcem w koncernie ITI. Rzeczywiście, wiedziała bardzo dużo o kulisach pracy w siedzibie TVN. Później okazało się, że nikt taki w dziale public relations nigdy nie pracował.

"Ma dużą wiedzę, zwłaszcza jeśli chodzi o TVN"

"Widziałem dużą aktywność Magdy M. na Facebooku. (...) Faktycznie cała historia jest wręcz niewiarygodna. Jeden fragment daje do myślenia: (Magda M.) Ma dużą wiedzę, zwłaszcza jeśli chodzi o TVN. Doskonale orientuje się w sympatiach i antypatiach zespołu z Wiertniczej [TVN ma siedzibę na ul. Wiertniczej w Warszawie - red.] - napisał na blogu Kampania Na Żywo Michał Olech.

Klaudiusz Slezak przyznał, że wymieniał z "koleżanką" czasem nawet kilkadziesiąt wiadomości dziennie. Wreszcie zaczął coś podejrzewać. Sprawdził jej kontakty, znajomości, miejsce pracy i stosunki rodzinne. Okazało się, że Magda M. nie istnieje, a jej profil na Facebooku był fałszywy. Całą sprawę opisał w Gazeta.pl.

Jak reagować na takie fejki?

"Po przeczytaniu tekstu na Gazeta.pl przypominam sobie, że też widziałem wpisy Magdy M. (...) "Podobno miała dużą wiedzę na temat sytuacji w TVN" - pisał na Twitterze Olech.

"Dość długo ta pani zamieszczała opinie na temat TVN i dziennikarzy w imieniu rzekomych Fanów TVN. Jak reagować na takie fejki?" - napisała prezenterka TVN24, Anna Kalczyńska.

Hit tygodnia. Szantaż? Prowokacja służb?

W dziennikarskim środowisku na Twitterze zawrzało. Ruszyła lawina komentarzy. "Hitem tego tygodnia zostanie Magda M." - napisała dziennikarka Polskiego Radia Agnieszka Rucińska.

"Mój dziennikarski nos mówi, że przyznanie się to najlepsza metoda na uniknięcie szantażu" - napisał Cezary Gmyz. Potem, w rozmowie z Robertem Mazurkiem, dodał: "Nie wykluczam też, że to jeden z fałszywych profili zakładanych przez służby celem pozyskiwania informacji ze środowiska. Mówił mi o tym pewien funkcjonariusz, że to teraz ulubiona metoda".

Slezak: "Żona wiedziała od początku. Nie chwalę się. Piszę dla przestrogi"

Niektórzy nie powstrzymali się od wycieczek osobistych. ''Chłopie chwalisz się "extra gugl śledztwem", czy flirtowaniem z mężatką? Co na to żona i dwójka dzieci?'' - zapytał Klaudiusza Slezaka dziennikarz "Gazety Polskiej" Samuel Rodrigo Pereira.

"Samuel wytłumacz mi, czy mam flirt z Tobą, bo tez piszemy do siebie esy i mejle" - odpowiedział mu w imieniu kolegi Piotr Witwicki z Polsat News. "Ten atak był wyjątkowo bez sensu. A tekst mówi o czymś ważnym" - dodał. Głos zabrał sam Slezak: "Żona i dwójka dzieci o wszystkim od początku wiedzieli. Nie chwalę się. Piszę dla przestrogi. (...) Przed wariatami" - napisał Slezak.

Jak rozpoznać, czy nowy "znajomy" nie jest fałszywką?

Jak bronić się przed osobami, które podszywają się pod inne bądź tworzą fałszywe profile w sieciach społecznościowych, a potem - być może - pod pozorem niewinnej rozmowy wyciągają od niczego nieświadomych ofiar np. poufne informacje i tajemnice firmy?

Bloger Tokfm.pl Radek Zaleski, podał przepis na to, jak nie dać się oszukać.

Magda M. nagle znika z Facebooka, czyli co się przydarzyło dziennikarzowi Polsatu

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7
  • 5
  • 27
  • 9
  • 5
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    52 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (229)

  • konto.do.komentarzy

    Oceniono 29 razy 21

    Czy na tym koncie było więcej niż te 3 zdjęcia opublikowane przez Wyborczą? Jeśli nie, to w jaki sposób przez tyle czasu nikt się nie zorientował, że to fake? Widać z daleka, że to zdjęcia "modelowe". Żadnych naturalnych fotek na koncie, żadnych nowych zdjęć z wakacji czy imprezy w pracy?

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • llollobrygida

      Oceniono 3 razy 3

      @konto.do.komentarzy
      Sztuczne zdjecia zadnego faceta nie zniecheca, faceci nie chca prawdziwych kobiet, ani przyjazni z kobietami. Chca marzyc o facecie takim jak oni, ktorego jeszcze da sie wyruchac.

    • str8send

      Oceniono 6 razy 6

      @konto.do.komentarzy
      Najsmieszniejsze jest to, ze jakby tej historii nie rozpatrywac, to stawia pana dziennikarza, jego warsztat, moralnosc, oraz pania Napiorkowska w wielce niekorzystym swietle, delikatnie bardzo mowiac... do tego zona musi byc szczesliwa, a dzieci dumne z takiego ojca... no i Polsat News ma niezla prase!

    • polski_katolik1

      Oceniono 2 razy -2

      @llollobrygida
      To tak jak facetki, które najlepiej znają własne tajemnice i pragnienia.

  • jacek1982

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie ten dziennikarz skompromitował się "ujawniając ta "sensacje"

  • palesobie

    Oceniono 1 raz 1

    Zdaje się młodzi ludzie zatrudnieni w Redakcjach są przekonani, że pełnią jakąś szczególną misję, bardzo odpowiedzialną, od której zależą losy Świata czy Państwa i że cała reszta społeczeństwa jest w ich rękach.
    To Oni są członkami tajemniczej Korporacji, która ich wyposaża w szczególną wiedzę, której muszą całymi dniami i nocami strzec! Ci z TVNu mają oczywiście tatuaże w intymnych miejscach z logo Firmy. Ci pozostali chyba też.
    I to właśnie są jaja!

  • errata_net2

    Oceniono 1 raz 1

    Najlepszym sposobem na uniknięcie takich wpadek jest "ograniczone zaufanie" do nowych znajomych w sieci (jak w przypadku uczestnictwa w ruchu drogowym) i powściągliwość w plotkarskich zapędach.

  • istvan73

    Oceniono 5 razy 5

    Mieć profil na Fejsbuku to obciach.

  • greedex5

    Oceniono 3 razy -1

    Dziwi mnie lawina krytyki skierowana w stronę p. Klaudiusza. Byłam na Fb 2 - 3 lata. Wielu moich znajomych ma po 3 - 4 tysiące "znajomych", z czego zna w realu po 100 - 300 osób. Znam specyfikę znajomości i relacji na tym portalu i wydaje mi się, że byłam jedną z ostrożniejszych osób. Mimo tego z pewnością dałabym się nabrać na znajomość zaaranżowaną w ten sposób. Przynajmniej na początku. Mimo, że nie flirtowałam, mężczyźni tez pisali do mnie teksty, które można by wykorzystać przeciwko nim. Są nieostrożni i łapią się nawet na avatary przedstawiające Pamelę Anderson. Wystarczy że "ładny avatar" napisze "cześć" na profilu osoby z dużą liczbą znajomych i ma po kilka zgłoszeń od nieznajomych mężczyzn. I... na marginesie naprawdę zaproszenie na kawę nie musi być próbą podrywu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX