W sobotę zablokują autostradę. Bo paliwo jest za drogie

pig
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 11:52
A A A Drukuj
Autostrada A4 od granicy z Niemcami aż do Krakowa, a także dziesiątki ważnych dróg krajowych w sobotę blokować będą kierowcy w proteście przeciwko wysokim cenom paliw. - Rząd musi zrozumieć, że nie może kąsać ręki, która go karmi - mówi Łukasz Jasiński, elektromonter z Brzegu, inicjator akcji.
Autostrada A4
Fot. Rafał Mielnik / AG
Autostrada A4
Jasiński na co dzień jest elektromonterem serwisującym wózki widłowe. - Ceny paliw są tak wysokie, że wkrótce zamontuję w swoim samochodzie instalację gazową - przyznaje. - Ale to nie tylko mój problem. Koszty benzyny czy oleju napędowego doskwierają wszystkim Polakom. Nie tylko tym, co jeżdżą samochodami, bo wyższe koszty transportu oznaczają wyższe ceny tego, co jest na sklepowych półkach - zauważa.

Dyskutując na ten temat na internetowym forum miasta Brzeg, Jasiński zaproponował, by w ramach protestu i zwrócenia uwagi na problem zablokować fragment autostrady A4 od Brzegu do Wrocławia. - Swój pomysł ogłosiliśmy na facebooku. I bardzo szybko okazało się, że naszą inicjatywę popierają kierowcy z całego kraju - przyznaje.

- Łączy nas jeden cel. Chcemy obniżenia horrendalnych cen paliw, albo dostosowania naszych zarobków do takich, jakie są na zachodzie Europy. Ostatnie protesty w sprawie ACTA pokazały, że naród potrafi się skrzyknąć i wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje. Liczymy na to, że też zwrócimy na siebie uwagę, a rząd zrozumie, że nie można ignorować społeczeństwa, bo to kąsanie ręki, która karmi - przekonuje Jasiński.

Kierowcy ustalili, że protest odbędzie się w najbliższą sobotę. Będzie polegać głównie na blokowaniu głównych ulic większości miast w Polsce oraz ważniejszych dróg krajowych, w tym autostrady A4 od granicy z Niemcami aż do Krakowa. Grupa Jasińskiego wyruszy z Brzegu i będzie jechać do autostradowej obwodnicy Wrocławia. Jej celem jest wrocławski stadion miejski, na którym rozgrywane będą mecze Euro 2012. - Będziemy jechać z prędkością 40 km/h. W niektórych miastach kierowcy będą jeździć jeszcze wolniej - zapowiada współorganizator akcji.

Oprócz blokowania ruchu, w niektórych miastach kierowcy będą uprzykrzać życie pracownikom stacji paliw. Uczestnicy protestu w Katowicach na koniec akcji wjadą na stację Shell koło Silesia City Center i każdy z nich zatankuje po litrze paliwa. W Kędzierzynie-Koźlu kierowcy planują zrobić na tamtejszym Shellu to samo, a za paliwo płacić groszówkami.

Akcja protestacyjna rozpocznie się w południe (z pewnymi wyjątkami) i potrwa około dwóch godzin.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 13
  • 2
  • 4
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (182)

  • podpol

    Oceniono 1 raz 1

    Wydaje mi się że to nic nie da taki protest. Ceny paliw, lekarstw, usług medycznych oraz wyrobów wykonywanych przez spółki skarbu państwa winny być regulowane odgórnie czyli przez państwo a wszelkie inne ceny winny mieć uzasadnienie w kosztach, objęte marżą obowiązującą w całym kraju. Cena litra benzyny, czy leku winna być jednakowa w całym kraju. W ogóle kalkulacja ceny winna mieć uzasadnienie w poniesionych kosztach a nie w dowolnej interpretacji.Na przykład paliwo zdrożeje o 10 groszy na litrze i cena towaru od razu drożeje 10 groszy nawet więcej groszy jakby samochodem dowożono tą jedną sztukę kostki masła bądź kilogram cukru z hurtowni do sklepu. Gdzie jest Państwowa Inspekcja Handlowa która ma czuwać nad prawidłowością cen. Wszystko idzie na żywioł. Po jasną cholerę są ministerstwa jeżeli te sprawy ich nie obchodzą bo jest wolny rynek. Rząd się boi wziąć nadzór nad tymi sprawami bo wtedy będą do nich pretensje a pamiętają jeszcze zamieszki w PRL kiedy rząd podnosił ceny i to nawet niewiele na jakiś dość odległy czas. Teraz stosuje się podwyżki kiedy się chce ile się chce i nikt nie wychodzi na ulicę nie protestuje a zablokowanie drogi pomoże tyle co umarłemu świeca. Cały mankament jest w tym że mamy w rządzie pętaków którzy nie umieją sobie poradzić ze stosunkowo prostymi sprawami. Umieją tylko brać kasę i chwalić się ze jest demokracja, wolność, brak cenzury, każdy może mówić co chce tylko od tego brzucha się nie zapełni.

  • sojers1

    0

    na taki protest właściciele stacji tylko czekają, przecież jadąc 40kmh zużywa się więcej paliwa... Protest słuszny ale wykonanie jak strzelenie sobie w stopę

  • oglaszam_wszem_i_wobec

    0

    3 kwartał 2012 = Paliwa w Polsce po 8 zł

    idę o zakład , baryłka będzie po $150 po 1 maja , obecnie brent jest droższy od wti

    • oglaszam_wszem_i_wobec

      0

      o ile podatek w paliwie nie wzrośnie

  • uniwr

    0

    No, ten świat to niewdzięczny jest. Durni szejkowie nie doceniają ponadczasowych wartości i nie kochają
    Szopena z papieżem do tego stopnia, żeby nam sprzedawać ropę taniej niż innym. Spróbujcie im przetłumaczyć że WAM SIĘ PRZECIEŻ NALEŻY :)

    A sporej części opłat na paliwo nie ruszymy, bo wynikają z uzgodnień unijnych.
    A jak mi jeszcze ktoś powie że w związku z tym mamy wyjść z Unii albo że wchodzenie do niej nam się nie opłaciło, to już do reszty stracę wiarę w ludzki rozum :)

  • kraszan77

    0

    na znak protestu poprzebijajcie sobie opony albo powybijajcie szyby.
    Jak to nic nie da powyrywajcie radia, potnijcie tapicerkę i nasrajcie do srodka.
    wtedy na pewno rzad sie ugnie a i stacje obniza ceny, szejkowie zrezygnuja z zyskow, kurs dolara spadnie...

  • india70

    0

    podobno tez planuja blokadę dróg w czasie EURO 2012.Cos wiecie na ten temat?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX