"Usunięcie komentarzy to nie jest błahostka. Stawka jest wysoka"

sia
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 11:17
A A A Drukuj
- Usuwanie komentarzy na Facebooku to złamanie normy - powiedział w Poranku Radia TOK FM dr Alek Tarkowski, socjolog. Chodzi o usunięcie z fan page Kancelarii Premiera krytycznych komentarzy. W zdecydowanej większości nie były wulgarne. - To pozornie błaha sprawa, ale stawką misji nauczenia się nowej komunikacji jest legitymizacja władzy. Ta komunikacja musi zacząć działać między "dwoma społeczeństwami": ludzi do 30-tki i tych po - uważa.


Doktor Alek Tarkowski jest współautorem raportu "Obiegi kultury" o "społecznej wymianie treści cyfrowych i ich nieformalnym obiegu". Jest też członkiem zespołu doradców strategicznych premiera.

- Czy w tym raporcie było widać, że rewolucja u bram? - pytał Jacek Żakowski nawiązując do ulicznych protestów przeciwko ACTA. - Samej rewolucji może nie, ale widać było warunki dla niej - przyznał dr Tarkowski.

Po 30-tce z ludźmi dzieje się coś dziwnego

Zdaniem socjologa w Polsce wytworzyły się "dwa społeczeństwa". - Młodsze to ludzie mniej więcej do 30. roku życia, dla których dostęp do internetu jest normą. Z ludźmi powyżej 30. roku dzieje się coś dziwnego i odpadają z tego świata. Żyją jeszcze w bardzo analogowym świecie - opisywał Tarkowski. Przy czym zaznaczył: - To nie jest kwestia technologiczna. To przede wszystkim inne sposoby myślenia o komunikowaniu się, czyli o czymś najbardziej podstawowym.

Ja mówię, Ty mówisz też. Tylko, że Ty zbyt rzadko

- Może dlatego jest problem miedzy ulicą a pięćdziesięciolatkami, którzy dziś rządzą Polska? Może stad bezradność rządu? - pytał prowadzący Poranek. - Młodzi ludzie przyzwyczajeni do hiperaktywnej komunikacji - odpowiedział socjolog. - Mogą traktować typową komunikację polityczną, głosowanie raz na jakieś dwa lata, jako bardzo ubogą. Na tle ich życia codziennego, instytucje publiczne zaczynają zanikać - diagnozuje Tarkowski.

Usunięcie komentarzy? Stawką jest akceptacja władzy

- Ubolewam kiedy słyszę, że na Facebooku premiera są usuwane komentarze. Każdy wie, że jego znajomi nie usuwają komentarzy na swoim profilu. To jest przełamanie jakiejś normy - powiedział dr Tarkowski. Chodzi o usunięcie przez Kancelarię Premiera kilku tysięcy wpisów z fan page Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na Facebooku. Pracownicy Kancelarii wyjaśniali, że usunięto wulgaryzmy i spam. Tymczasem, jak wynika z analizy Fanpage Trendeer, wulgarne wypowiedzi stanowiły jedynie kilka procent wpisów. - To jest pozornie błaha sprawa, ale nauczenie się wzajemnej komunikacji jest niezwykle ważne. Stawką jest legitymizacja, akceptacja władz.

Urzędnik zapomniał, że jest kontrolowany

- Urzędnik pomyślał, tak jak zawsze, że trochę sfałszuje rzeczywistość i zrobi PR. Nie wziął pod uwagę, jak bardzo precyzyjnie jest kontrolowany przez sieć - zauważył Żakowski. - Tu jest zachwianie tej równowagi. Zawsze było tak, że władza kojarzyła się z lepszą zdolnością komunikacji. Tymczasem wszyscy zyskali podobne narzędzia i trzeba się z tym pogodzić - oceniał Tarkowski. Jednak nie chodzi tylko o opis sytuacji - Spychanie władzy do pozycji analogowej jest w miarę trafną diagnoza, ale nie jest rozwiązaniem problemu. Musi dojść do komunikacji miedzy tym umownymi dwoma społeczeństwami - podkreślał.

Użytkownicy muszą być dopuszczeni do debaty

Socjolog uważa, że drugą grupą, która niedługo przestanie się "dogadywać" ze społeczeństwem jest biznes. - Mówi się, że złe korporacje albo źli złodzieje. Myślę, że to też doprowadzi do dużej polaryzacji - przewiduje. - Prawo autorskie było budowane przez całe dekady przez jedną ze stron, przez twórców. To się długo sprawdzało. Przyszedł jednak internet i wszyscy kopiujemy legalnie, nielegalnie własne i cudze treści - mówił Tarkowski. - Lista, z którą ministerstwo kultury konsultowało ACTA, to jest lista dostawców treści. Użytkownicy, ta druga strona, musi być dopuszczeni do debaty o własności w świecie cyfrowym. Jeśli to się nie stanie, będą się nasilać bardzo dramatyczne sytuacje konfliktu - przewiduje socjolog.

Przeżycie pokoleniowe, którego szukaliśmy

- Nie kupuję tez, że społeczeństwo zostało zmanipulowane. Może to jest przeżycie pokoleniowe, którego tak długo szukaliśmy dla nowych generacji. O dziwo, nie uczestniczymy w ruchu Occupy, a nagle młodzi protestują o prawo wolności w internecie, prawa do wykonywania swoich komunikacyjnych i kulturowych czynności - mówił dr Tarkowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (21)

  • sineira

    Oceniono 3 razy 1

    "Z ludźmi powyżej 30. roku dzieje się coś dziwnego i odpadają z tego świata. Żyją jeszcze w bardzo analogowym świecie - opisywał Tarkowski."
    Panie Tarkowski, mów Pan za siebie.
    Żałosne i niesmaczne są te ciągłe próby dyskredytowania przeciwników ACTA poprzez wciskanie ludziom, że to tylko młodzież. GIODO to młodzież? Prof. Mieczysław Muraszkiewicz to też młodzież? A może napiszecie, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości składa się z przedszkolaków? Albo że organizacja AVAAZ to gimnazjaliści?

  • tuskaczor

    0

    czy można zrobić z TUSKA anagram ?

    • dziewczyna_z_pochodnia

      0

      @tuskaczor

      TK za USA

  • sid_6.8

    Oceniono 3 razy 1

    A na tym forum ? Nazwij kogoś chamem, h...em, sku...synem to adminowi nie przeszkadza. Ale nazwij kogoś żydem czy też mośkiem....

    Adminie - Nie wahaj się.
    To spokojnie można wyciąć.

  • gazetaplum

    Oceniono 1 raz 1

    A gw wybiera do pozostawienia , które chce.
    Antykościelne choćby były najgorsz zostawia. A przeciw w szelkim dewiacjom wyrzuca.

  • grubymisiek1

    Oceniono 16 razy -16

    Pan doktor zapomniał również, że debata to dyskusja adwersarzy, którzy coś ( a najlepiej dużo) wiedzą na dany temat. Pryszczatym wydaje się, że coś wiedzą i dlatego są hiperaktywni komunikacyjnie (głównie z powodu cukru w napojach gazowanych i konserwantów w fast foodach)ale to co hiperaktywnie przekazują to spam. I tak został ich przekaz potraktowany.

    • mleczanetakrydyny0.1g

      Oceniono 4 razy 4

      @grubymisiek1

      "że debata to dyskusja adwersarzy, którzy coś ( a najlepiej dużo) wiedzą na dany temat"

      Tak, z pewnością minister kultury twierdzący że prawnicy nie znają prawa a obywatele nie mają pojęcia dlaczego protestują potrafiłby bez problemu wyjaśnić zastrzeżenia zgłoszone przez ETS co do ACTA. Wszak Bogdan Zdrojewski, filozof i kulturoznawca, wie o prawie więcej bo ma 6 krzyżyk na karku - wtedy z automatu zdobywa się wiedzę absolutną w każdej dziedzinie...

      Zresztą nie jesteś od niego lepszy trując autorytarnym tonem jak to mało młodzi wiedzą jednocześnie samemu nie podając nawet jednego merytorycznego argumentu na potwierdzenie tej tezy.

      Powszechnie wiadomo że argumentum ad personam jest domeną głupców przekonanych o własnej wyższości którzy prędzej zadławią się własną żółcią niż przyznają do błędu. :-)

  • pumpernik

    Oceniono 18 razy 18

    Dziwna to socjologia.
    Przed trzydziestka jesteś internetowy, a po trzydziestce analogowy.
    Ja mam 60 i dupa mnie boli od siedzenia przy kompie.
    Czy ministrowie oszukują bo są starzy i analogowi, czy raczej dlatego,
    że są pazerni, zakłamani i niekompetentni ?
    Czy te cechy nie występują przed trzydziestką ?
    Sposób rekrutacji partyjnych, młodych wilków, to też niestety selekcja negatywna.

    • sferoid

      Oceniono 8 razy 8

      @pumpernik
      Masz całkowitą rację. Pan socjolog coś się za bardzo pospieszył kreując świat od i do. Za kilka dni skończę 48 lat. Stworzyłam firmę która działa w internecie i podobnie jak ciebie i mnie zadek boli od od tkwienia przez komputerem. A jak nie siedzę przed monitorem to i tak mi maile na komórkę schodzą i jestem stale online. I zgadzam się z definicją ministrów - niekompetencja aż kapie, pazerność taka, że zęby bolą a kłamstwa... aż szkoda pisać.

    • rs_gazeta_forum

      0

      @sferoid
      Czas to mało. Ja spędzam przed komputerem więcej czasu niż moje dzieci, ale mój i ich sposoby korzystania są bardzo różne. Dla nich to bardziej medium do kontaktów, niż do wiedzy, choć to drugie też przychodzi im naturalnie. Nie sposób opisać różnic w krótkim poście, ale są.
      Co nie znaczy, że w tym sporze stoję po stronie Tusków i Bonich. Co prawda mnie żadna korporacja nie zaprasza do USA na wykłady ani nie funduje dzieciom szkół ;P

    • jam-ala

      0

      hmmm... trudno się nie zgodzić - mam 45 lat, pamiętam komputery ODRA, korzystałem z Gophera, kiedy jeszcze "internetu" nie było, 1. maila wysłałem w 1994 i pamiętam polski internet bez ą, ę i innych PLiterek.
      od zawsze byłem na bieżąco z wszystkimi nowymi technologiami w sieci i mogę śmiało powiedzieć, że z tym bagażem doświadczeń poruszam się w niej szybciej i skuteczniej, niż niejeden 30, a nawet 20-latek. wśród moich znajomych rówieśników ogromna większość też z łatwością daje sobie radę i właściwie "żyjemy w sieci" od lat.
      dlatego dziwi mnie zupełnie sztucznie (zapewne naprędce i bez przemyślenia) ustawiona granica -30/+30 - fenomenem sieci jest właśnie to, że w niej nie mamy fizycznego wieku, tylko doświadczenie, staż, obycie - które przeradza się w pewną kulturę istnienia w niej. tyle o "socjologii".
      chociaż generalnie z panem socjologiem w diagnozie sytuacji się zgadzam - władza zupełnie nie czuje nowych mediów, a próbując nas ignorować i marginalizować, zakłada sobie pętlę na szyję.
      jeszcze na modemie poznawałem wszystkie etapy rodzenia się nowej, wirtualnej rzeczywistości w sieci - była w niej siła wolności, wszechwiedzy i braku ograniczeń, w tym cenzury.
      tym bardziej mrozi mnie dziś kasowanie naszych komentarzy przez jakiegoś szeregowego "wilczka", który chciał się przypodobać rządowym szefom - jeśli cenzura idzie od dołu, to oznacza naprawdę zły klimat dla swobód...

      PS. ministrowie są z nadania, nie są pazerni, zakłamani i niekompetentni z natury - chyba po prostu zostali źle wybrani (nie wg kompetencji?)
      PPS. jeśli Boni (najlepszy, najpracowitszy i najbardziej kompetentny człowiek rządu - nie tylko moim zdaniem) beknie za acta, czyli zostanie odwołany przez Donalda, to ja się poddaję...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX