Unieważniono zgodę na odstrzał kruków na Mazurach

ps, PAP
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 14:47
A A A Drukuj
Kruk Fot. Franciszek Mazur / AG Kruk
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska unieważnił zgodę na odstrzał ponad tysiąca kruków, wron siwych i srok w okolicach Szczytna, wydaną w lipcu przez regionalnych urzędników. Przeciwko planowanej redukcji tych gatunków protestowali ekolodzy z całej Polski.
ZOBACZ TAKŻE
Zezwolenie na odstrzelenie w ciągu trzech lat w powiecie szczycieńskim 250 kruków, 190 wron siwych i 600 srok wydała w lipcu 2011 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Stało się tak na wniosek Szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego, które uzasadniało redukcję tych ptaków potrzebą restytucji populacji zajęcy i kuropatw.

Decyzja "z rażącym naruszeniem prawa"

Po protestach ekologów Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wstrzymała w październiku odstrzał i wszczęła postępowanie wyjaśniające.

- W trakcie przeprowadzonego postępowania ustalono, że decyzja RDOŚ została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a jej wykonanie spowodowałoby popełnienie czynu karalnego - powiedziała rzeczniczka GDOŚ Monika Jakubiak, informując o unieważnieniu zezwolenia na odstrzał krukowatych.

Jedną z wad prawnych decyzji o odstrzale był zapis, że myśliwi mogą dowolnie dysponować ustrzelonymi okazami ptaków. Tymczasem przetrzymywanie nawet martwych zwierząt gatunków chronionych narusza ustawę o ochronie przyrody - wyjaśniła.

Ulga ekologów

- To wspaniała wiadomość, przyjmujemy ją z radością - powiedziała Katarzyna Groblewska z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, które zabrało blisko 5 tys. podpisów pod petycją z żądaniem unieważnienia decyzji o odstrzale. Jak podkreśliła, unieważnienie odstrzału potwierdza opinię ekologów o braku naukowych dowodów, że drapieżnictwo krukowatych wpływa na populacje zajęcy i kuropatw.

Przeciwko odstrzałowi protestowali też ekolodzy z Komitetu Ochrony Orłów, stowarzyszeń Multiform i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz Klubu Przyrodników.

Zdaniem ekologów, myśliwi z 10 kół łowieckich, które miały strzelać do ptaków, drastycznie przeszacowali ich liczebność. Protestujący przeprowadzili własne badania terenowe i podważyli rzetelność danych, które były podstawą wydania zgody na odstrzał. W miejscu, gdzie - według myśliwych - powinno żerować blisko 500 kruków naliczono zaledwie 39 osobników tego gatunku.

Decyzja Generalnej Dyrekcji jest nieprawomocna. Strony postępowania - stowarzyszenia ekologiczne i wnioskodawca odstrzału - mogą się zwrócić do tej instytucji o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Prezes Szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego Ryszard Żebrowski powiedział, że dopiero po dokładnej analizie decyzji unieważniającej odstrzał oceni, czy korzystać z drogi odwoławczej. Jak przypomniał, odstrzał krukowatych miał być jednym z elementów programu restytucji zajęcy i kuropatw w okolicach Szczytna, na które Towarzystwo otrzymało 60 tys. zł z publicznych dotacji. W ramach programu zaplanowano także odstrzał lisów, sprowadzenie zajęcy ze Słowacji i działania edukacyjne o potrzebie ochrony przyrody.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 15
  • 1
  • 4
  • 5
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (105)

  • baret

    Oceniono 3 razy 3

    ach ci myśliwi kochający przyrodę.
    A prawda jest taka że jak nie ma zajęcy i kuropatw - bo je wystrzelano, to chce sie strzelać do kruków i innych zwierząt...pod pretekstem restytucji populacji...
    zadziwiające że ktoś sie na to nabrał..i jeszcze dał dotację
    miszcz myśliwych to wymyślił.

  • kharper

    Oceniono 3 razy 1

    proponuje odstrzelic mysliwych

  • mieetek

    Oceniono 2 razy -2

    Na Malcie strzelają po 7-8 mln przelatujących ptaków rocznie.

  • adin77

    Oceniono 1 raz 1

    Bałagan w tej Polsce a Bogacze robią co chcą.........

  • optymista.27

    Oceniono 4 razy 4

    Łatwo protestować w obronie zwierząt.Niech ktoś mi powie czy istnieją jakieś służby w miastach które mają pozór na wielkość populacji niektórych zwierząt np.srok.U nas na osiedlu egzystuje stado srok składające się z kilkunastu sztuk które urządzają polowania na młode wróble.W zasadzie to sroki w miastach nie mają wrogów Dobrze ,że są żywopłoty w których biedne wróble jak zdążą mogą się chować.W prasie podano,że powinno się podmieniać jajka na plastikowe aby zmniejszyć populacje,tylko kto ma to robić chyba straż pożarna.Już o kormoranach nie wspomnę.W krajach Beneluksu strzelają to przeniosły się do nas a u nas pod ochroną.Niby wspólna Europa a różne dbanie o interesy ludzi.

  • vaaldo

    Oceniono 12 razy 4

    nie ma zajęcy? to przestańcie do nich strzelać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX