Przegonili komornika. Nie przejął lokalu z mieszkańcami

Ponad 30 osób przegoniło wczoraj komornika z Żoliborza. Chciał umożliwić nowemu właścicielowi przejęcie mieszkania zlicytowanego z pięciorgiem osób
O pomoc do Komitetu Obrony Lokatorów zwróciła się pani Katarzyna. - Potrzebuję wsparcia. Jeśli komornik wymieni zamek w drzwiach, ja nie dostanę do niego kluczy i tylko kwestią czasu jest to, kiedy trafimy do bruk - mówi.

Przed budynkiem przy Tucholskiej na tyłach pl. Wilsona przed południem czekali działacze Komitetu, którzy skrzykiwali się od paru dni. Zajęli klatkę schodową, korytarz prowadzący do mieszkań i schody. - Lokatorzy to nie towar! - skandowali i bili w bęben, gdy komornik próbował wejść do środka. Nie udało mu się mimo asysty policji.

W liczącym nieco ponad 50 m kw. mieszkaniu żyje pięć osób. Jeden pokój zajmuje pani Katarzyna i trójka jej dzieci (żadne nie jest pełnoletnie). W drugim pokoju mieszka jej dawny konkubent. To jego dług doprowadził do licytacji. - Komornik ściga mnie z powodu alimentów, które mam płacić 28-letniemu, niepracującemu synowi podporządkowanemu byłej żonie - opowiada pan Kazimierz. - Zaczęło się od tego, gdy sąd orzekł, że mam zapłacić alimenty za trzy lata wstecz, a potem na bieżąco. Wyprzedałem, co mogłem, i nie dałem rady go spłacić.

Kilka miesięcy temu komornik zlicytował więc połowę jego udziału w spółdzielczym mieszkaniu. Udział kupiła spółka. - Założyła ją moja eksmałżonka - podkreśla pan Kazimierz.

Rzeczywiście, prezesem zarządu spółki jest kobieta o nazwisku takim, jakie nosi pan Kazimierz. - Nie rozmawiam o prywatnych sprawach - ucina rozmowę przez telefon.

Pani Katarzyna najbardziej boi się o dzieci. Sama jest śmiertelnie chora. - W sprawie kompletnie pominięto prawa moich dzieci i moje jako lokatorów, nie zapewniając im prawa do lokalu socjalnego - podkreśla.

Zapewnia, że choć w licytacji nie uczestniczyła, to wcześniej zgłosiła, że ona i dzieci żyją w spółdzielczym lokalu, który trafił pod młotek. - Komornik nie wysłuchał nawet, ile osób tu mieszka - skarży się. Złożyła w tej sprawie oficjalne skargi do sądu.

Z komornikiem Marcinem Jachowiczem rozmawiał wczoraj Marek Jasiński z Komitetu. - Zapewniamy, że pomożemy tej pani w staraniach o mieszkanie, prosimy o trochę czasu - mówił. - Nie można dla dziecka, które ma 28 lat, wyrzucić trójki innych dzieci z mieszkania.

Stanęło na tym, że komornik odstąpił od czynności. - Miałem wprowadzić właściciela w stan posiadania, umożliwić mu dostęp do lokalu - mówi Marcin Jachowicz. Czy liczył, że zastanie puste mieszkanie? - Spodziewałem się, że mieszkańcy udostępnią klucze.

W urzędzie Żoliborza znają nazwisko pani Katarzyny i jej trójki dzieci. Już w 2004 r. starała się o mieszkanie socjalne z powodu trudnych warunków mieszkaniowych. Została nawet zakwalifikowana do przydziału. - W tej sprawie interweniowała wtedy była żona konkubenta tej pani - przypomina rzecznik Żoliborza Andrzej Kawka. - Zgłosiła, że mieszka z dziećmi w dobrych warunkach w mieszkaniu przy Tucholskiej, a nie pod podawanym przez nią adresem.

Teraz kobieta może złożyć na nowo wniosek o przydział mieszkania socjalnego.

PS Imiona bohaterów zostały zmienione

Więcej o:
Komentarze (76)
Przegonili komornika. Nie przejął lokalu z mieszkańcami
Zaloguj się
  • jasio.4

    Oceniono 5 razy -3

    Wiwat anarchia wsparta siłą "ludu pracującego"! Nie mogę się doczekać aby ktoś zatrudniał, płacił hojnie i nie żądał wydajnej pracy. Wszędzie tylko wyzysk i nie liczenie się z potrzebami pracownika. Przecież to właśnie potrzeby są najważniejsze!

  • martica

    Oceniono 21 razy -3

    Moze tatus ktoregos dziecka tej pani pomoze? Nacpykala se dzieci a nie ma wlasnego kata - pomogac to tzreba ludziom odpowiedzialnym, a ta pani do nich nie nalezy. Poza tym trudno zeby 28letni czlowiek kupowal mieszkanie sam, kiedy w nim mieszka jakas baba z przychowkiem bez zadnego prawa do mieszkania. Glupie baby, czy wy sie kiedys nauczycie ze najpierw zapewnijscie sobie dom a potem bawcie sie w krolice!

  • martica

    Oceniono 2 razy -2

    @gregviii - druga polowa zapewne jest jego bylej zony lub ich syna. Nie doszukuj sie sensacji gdzie jej nie ma.

  • noilemozna

    Oceniono 12 razy -2

    Dziwne,że nie można strzelać do tych ludzi?
    Przecież na miejscu była policja, czyżby już nie mieli amunicji do broni z powodu oszczędności?Napad na funkcjonariuszy państwowych a oni nic?
    Powinni każdego z tych pasożytów z mieszkania rozstrzelać na miejscu i skończyłaby się komunistyczna samowolka, gdzie nikt nie interesuje się prawem a wszystko, włącznie z mieszkaniem się należy.

  • hugow

    Oceniono 10 razy -2

    Gdyby facet nie krzywdził swojego 28 letniego syna i gdyby do tej krzywdy nie namawiała go konkubina - to sprawy by nie było, bo skrzywdzona małżonka nie szukałaby rewanżu.
    Na początek warto wyeksmitować leniwe towarzystwo na bruk - a właściciel niech dostanie klucze.

  • wasyl_wasylis

    Oceniono 3 razy -1

    Ciekaw jestem skąd się biorą tacy mądrale którzy wszędzie znajdą Zyda. Przecież się was kochani "patrioci" nikt nie pyta o zdanie?

  • martica

    Oceniono 11 razy -1

    28letni chlopak ma chyba prawo do mieszkania w swoim mieszkaniu, ktore zajmuje teraz obca baba z nie wiadomo czyim przychowkiem. gdzie tatusie tych dzieci? cwaniara myslala ze za darmo dostanie mieszkanie. jak to jest ze te cwaniary na rodzenie to sa zdrowe a tylko jak jest komornik to ciezko chore i umierajace sie robia?? Podobna historia zdarzyla sie w mojej rodzinie kiedy to moj stryj musial wynajmowac mieszkanie bo wkwaterowali babe ze wsi.

  • pitbul37

    Oceniono 11 razy -1

    Gdy komornik się dobija, wpuść go szybko, daj mu w ryja,
    wpuść do domu drzwi zamykaj, bij go h...a komornika,
    złam mu nogi i kręgosłup niech nie nęka innych osób.

  • wlomat1

    Oceniono 5 razy -1

    W Polsce realny socjalizm został zastąpiony przez realny zwierzęcy neoliberalizm, a komuno-socjalny PRL przez oligarchiczną III-cią RP. Beneficjentami obu tych tworów są te same środowiska...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX