;

Przegonili komornika. Nie przejął lokalu z mieszkańcami

Nieudana eksmisja przy ul. Tucholskiej

Nieudana eksmisja przy ul. Tucholskiej (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

Ponad 30 osób przegoniło wczoraj komornika z Żoliborza. Chciał umożliwić nowemu właścicielowi przejęcie mieszkania zlicytowanego z pięciorgiem osób
O pomoc do Komitetu Obrony Lokatorów zwróciła się pani Katarzyna. - Potrzebuję wsparcia. Jeśli komornik wymieni zamek w drzwiach, ja nie dostanę do niego kluczy i tylko kwestią czasu jest to, kiedy trafimy do bruk - mówi.

Przed budynkiem przy Tucholskiej na tyłach pl. Wilsona przed południem czekali działacze Komitetu, którzy skrzykiwali się od paru dni. Zajęli klatkę schodową, korytarz prowadzący do mieszkań i schody. - Lokatorzy to nie towar! - skandowali i bili w bęben, gdy komornik próbował wejść do środka. Nie udało mu się mimo asysty policji.

W liczącym nieco ponad 50 m kw. mieszkaniu żyje pięć osób. Jeden pokój zajmuje pani Katarzyna i trójka jej dzieci (żadne nie jest pełnoletnie). W drugim pokoju mieszka jej dawny konkubent. To jego dług doprowadził do licytacji. - Komornik ściga mnie z powodu alimentów, które mam płacić 28-letniemu, niepracującemu synowi podporządkowanemu byłej żonie - opowiada pan Kazimierz. - Zaczęło się od tego, gdy sąd orzekł, że mam zapłacić alimenty za trzy lata wstecz, a potem na bieżąco. Wyprzedałem, co mogłem, i nie dałem rady go spłacić.

Kilka miesięcy temu komornik zlicytował więc połowę jego udziału w spółdzielczym mieszkaniu. Udział kupiła spółka. - Założyła ją moja eksmałżonka - podkreśla pan Kazimierz.

Rzeczywiście, prezesem zarządu spółki jest kobieta o nazwisku takim, jakie nosi pan Kazimierz. - Nie rozmawiam o prywatnych sprawach - ucina rozmowę przez telefon.

Pani Katarzyna najbardziej boi się o dzieci. Sama jest śmiertelnie chora. - W sprawie kompletnie pominięto prawa moich dzieci i moje jako lokatorów, nie zapewniając im prawa do lokalu socjalnego - podkreśla.

Zapewnia, że choć w licytacji nie uczestniczyła, to wcześniej zgłosiła, że ona i dzieci żyją w spółdzielczym lokalu, który trafił pod młotek. - Komornik nie wysłuchał nawet, ile osób tu mieszka - skarży się. Złożyła w tej sprawie oficjalne skargi do sądu.

Z komornikiem Marcinem Jachowiczem rozmawiał wczoraj Marek Jasiński z Komitetu. - Zapewniamy, że pomożemy tej pani w staraniach o mieszkanie, prosimy o trochę czasu - mówił. - Nie można dla dziecka, które ma 28 lat, wyrzucić trójki innych dzieci z mieszkania.

Stanęło na tym, że komornik odstąpił od czynności. - Miałem wprowadzić właściciela w stan posiadania, umożliwić mu dostęp do lokalu - mówi Marcin Jachowicz. Czy liczył, że zastanie puste mieszkanie? - Spodziewałem się, że mieszkańcy udostępnią klucze.

W urzędzie Żoliborza znają nazwisko pani Katarzyny i jej trójki dzieci. Już w 2004 r. starała się o mieszkanie socjalne z powodu trudnych warunków mieszkaniowych. Została nawet zakwalifikowana do przydziału. - W tej sprawie interweniowała wtedy była żona konkubenta tej pani - przypomina rzecznik Żoliborza Andrzej Kawka. - Zgłosiła, że mieszka z dziećmi w dobrych warunkach w mieszkaniu przy Tucholskiej, a nie pod podawanym przez nią adresem.

Teraz kobieta może złożyć na nowo wniosek o przydział mieszkania socjalnego.

PS Imiona bohaterów zostały zmienione

Zobacz także
  • Lodowisko Łyżwy, narty i basen zamiast szkoły. Co robić w ferie?
  • Wysypisko w Łubnej Jak naliczać nową opłatę? I tak będzie niesprawiedliwa
  • Spłaciła długi. Komornik wyeksmitował ją gdy wyjechała
Komentarze (76)
Przegonili komornika. Nie przejął lokalu z mieszkańcami
Zaloguj się
  • wykiwany

    Oceniono 14 razy 14

    Tekst artykułu składa się z samych niedomówień. Troszkę rzetelności by się przydało.
    Osoba która go napisała nie powinna się była za to zabierać, bo mistrzem przekazu informacji nie jest.
    Kto jest głównym najemcą mieszkania? Do kogo należy druga połowa udziału w mieszkaniu?, Dlaczego 28letni dorosły człowiek nie pracuje? Dlaczego , dlaczego, dlaczego........

  • mobisek

    Oceniono 25 razy 13

    Ja tylko nie rozumiem, dlaczego nikt z tych pięćdziesięciu ludzi tej pani naprawdę nie pomógł. Wystarczy tak niewiele: udostępnić jeden pokój we własnym mieszkaniu, płacić za media, może troszkę pomóc przy dożywieniu dzieci. Co za problem? Każdy przecież by tak zrobił, no nie? Naprawdę, ludzie bez serca.

    Tego, że nowy właściciel mieszkania jest (neo)liberalnym krwiopijcą, można było oczekiwać z definicji. Ale że członkowie stowarzyszenia - prawdziwi Polacy - tacy nieludzcy??!!
    Polacy, przebudźcie się!!!
    Udostępniajcie za darmo swoje mieszkania wszystkim potrzebującym, w tym zwłaszcza Matkom Polkom!

  • krystyna_anna

    Oceniono 12 razy 12

    Czegoś nie rozumiem . Alimenty na 28-letniego nieroba ?

  • nuella_123

    Oceniono 13 razy 9

    Stary ojciec musi utrzymywać 28-letniego nieroba !! Jak sąd mógł wydać taki wyrok.
    Pewnie cieszy się bardzo ex małżonka.

  • e.babajaga

    Oceniono 10 razy 8

    Trudno wyczuć o co chodzi w tym "dramacie".
    Kto u kogo zamieszkał pierwotnie - Katarzyna z dziećmi u konkubenta, czy konkubent u Katarzyny, w jej spółdzielczym mieszkaniu. Dlaczego Katarzyna ma trójke dzieci i nie ma gdzie mieszkać? A gdzie ojciec tych dzieci? Jeżeli to Katarzyna wprowadziła się do mieszkania Kazimierza, to jak dawno temu? w 2004 roku?? I co do starań o lokal socjalny dla Katarzyny i jej dzieci ma była zona Kazimierza, która ni z gruszki, ni z pietruszki "interweniuje" i oświadcza, że wraz z dziećmi żyje w dobrych warunkach socjalnych.
    Tak mi się wydaje, że jest to głębszy układ towarzysko-rodzinny a chodzi o to, że państwo ma dać .... Dzieci, to tylko narzędzie szantażu względem gminy...

  • ka-mi-la789

    Oceniono 8 razy 6

    "Pięcioro osób", powiadacie? To są skutki nauczania w szkole katozabobonów zamiast poprawnej polszczyzny. A co do meritum, to żądanie od rodziców utrzymywania pełnoletniego dziecka to patologia. Z tym, że w Wolsce patologia i norma zamieniły się miejscami.

  • darek_w1

    Oceniono 6 razy 6

    Ten artykuł to jakiś totalny bełkot. Kto to jest pan Kazimierz? Dlaczego eksmisji boi się pani Katarzyna, chociaż ścigają jej dawnego konkubenta?

  • puzonik48

    Oceniono 8 razy 6

    Bo tak kalekie i nieludzkie jest polskie prawo !Chroni wszelkie męty i nierobów .Dzieci alkoholików ,dzieci z domów dziecka zobowiązane są do utrzymywania swoich rodziców ,jeżeli Ci tego sądownie będą się domagać!

  • jaakj

    Oceniono 8 razy 6

    W Polsce koniecznie potrzebne jest Towarzystwo Przyjaciół Ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje