Pierwszy dzień refundacji: w aptekach i szpitalach spokojnie, ale lekarze wciąż zdezorientowani

ps, IAR
01.01.2012 , aktualizacja: 01.01.2012 20:21
A A A Drukuj
W aptece Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta W aptece
Dziś w życie weszła ustawa o refundacji leków, która ma uporządkować politykę lekową. Wiele placówek służby zdrowia i aptek jest dziś zamkniętych, dlatego dopiero w najbliższych dniach okaże się jaki jest rozmiar lekarskiego protestu. Jak wygląda sytuacja w otwartych szpitalach i aptekach?
W kraju pojawiły się recepty ze stemplem "refundacja do decyzji NFZ", w związku z wprowadzeniem nowych przepisów dotyczących leków. Pieczątki stawiają medycy z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i Porozumienia Zielonogórskiego. Zapowiadali, że będzie to ich forma protestu za nałożenie obowiązku określania poziomu refundacji leków.

Sytuacja w Warszawie

Około 30 osób, które pojawiły się dziś w przychodni na warszawskim Mokotowie, otrzymało recepty ze stemplem "refundacja do decyzji NFZ". Wielu medyków, którzy przyłączyli się do protestu, nie chce podawać swego nazwiska. Lekarka dyżurująca dziś w przychodni podkreśla, że zdecydowała się oznaczać w ten sposób recepty, ponieważ nie chce żeby to lekarz decydował o poziome zniżki dla pacjenta.

Kraków: farmaceuci sprawdzają ubezpieczenie

Również w Krakowie do aptek zgłaszali się pacjenci z receptami z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ". W związku z tym sprawdzenia, czy pacjent jest ubezpieczony, przejęli farmaceuci. Dokłada to pracy aptekarzom, ale nie tracą na tym pacjenci, przekonuje pracownica jednej z aptek w Krakowie. Do aptek zgłaszają się również pacjenci z receptami bez pieczątek. Przy nazwie leku mają dopisaną wysokość zniżki.

Łódź spokojna

Spokojna sytuacja panuje w Łodzi. Zdaniem aptekarzy najgorsza sytuacja panowała parę dni temu, kiedy pacjenci postanowili się zabezpieczyć i zakupić potrzebne leki przed wprowadzeniem nowych przepisów. Dodają jednocześnie, że obawiają się, że ludzie nie będą teraz kupować tylu leków. W Łodzi większość osób starała się wykupić swoje recepty przed wprowadzeniem nowych przepisów, w związku z tym w ostatnich dniach grudnia były tam duże kolejki.

Do dyżurujących w Poznaniu aptek przychodzili chorzy ze starymi receptami lub kupowali leki bez recepty.

Opolscy lekarze nie wiedzą, co robić

W Opolu w przychodni pełniącej dyżur lekarze nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami, ale niektórzy przyznawali w rozmowie z reporterem Radia Opole, że nie wiedzą, jak mają postępować podczas wypisywania recept. Pełniący dyżur internistyczny, lekarz w szpitalu wojewódzkim w Opolu Jerzy Madej mówił, że mogą być problemy w chwili wypisywania recepty. W jego ocenie problematyczne jest sprawdzanie tego czy pacjent jest ubezpieczony, a do tego jaki lek ma jaką zniżkę. Dodał, że ma nadzieję iż ten problem będzie rozwiązany w aptece.

Nie wszyscy mogli zrealizować swoją receptę w Lublinie. Część zdezorientowanych pacjentów, była przez aptekarzy odsyłana z powrotem do lekarzy, po korektę.

Nowa ustawa w ogniu sporów

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz twierdził, że istotą ustawy jest ciągłe wprowadzanie nowych, lepszych leków na listę refundacyjną. Wejście w życie ustawy poprzedziły jednak spory między ministerstwem zdrowia i NFZ-em a organizacjami lekarzy i aptekarzy. Część organizacji lekarskich postanowiła, że ich członkowie będą na receptach przystawiać pieczątki "Refundacja do decyzji NFZ". Chcą w ten sposób uniknąć odpowiedzialności za nienależnie wypisane recepty na leki refundowane.

Wraz z obowiązującą od dzisiaj nową ustawą refundacyjną, mają obowiązywać nowe wzory recept z informacją dotyczącą odpłatności pacjenta za leki. Jednak w obiegu są jeszcze stare druki recept, na których nie ma miejsca na wpisanie poziomu refundacji. Lekarze stosują te druki, bo utracą one ważność dopiero za kilka miesięcy.

Prezes Mazowieckiej Okręgowej Izby Aptekarskiej Alicja Fornal ocenia, że na Mazowszu realizacja recept powinna odbywać się normalnie ponieważ większość mazowieckich aptek zdążyła z wgraniem odpowiednich zmian do sytemu informatycznego. Alicja Fornal podkreśliła, że pacjenci nie muszą obawiać się że nie otrzymają leku w aptece. Podkreśliła, że recepty według nowych wzorów są na razie niedostępne i dlatego nie trzeba się obawiać, ponieważ jest czas na przygotowanie się do wejścia nowego systemu. Alicja Fornal zapewnia, że gdyby zdarzyły się komplikacje przy realizacji recepty, aptekarze postarają się, żeby pacjent nie pozostał bez leku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (112)

  • piovito1

    0

    A tak na marginesie. Nie można było napisać prostego programu, który by automatycznie generował recepty w odpowiednia refundacją. Przecież można by taka recepte drukować na odpowiednim papierze, przybijać pieczatkę i już.

  • piovito1

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie co Wy gadacie. Wszedłem na listę leków refundowanych na stronie ministerstwa. Wszystko pieknie udostępnione w exelu i pieknie opisane. Rozumiem, że lekarze muszą uczyć się posługiwania exelem, ale to wymóg dzisiejszych czasów. Sprawdzenie to 1 minuta. Dośc samowoli koncernów farmaceutycznych. Dość samowoli lekarzy. A tak na marginesie... czy wszyscy lekarze mają juz kasy fiskalne?

  • jozef.sobczyk

    0

    Nie wiem, czy jest wśród potencjalnych klientów lekarzy i aptek , ktoś kto rozumie sens i celowość
    wprowadzenia nowych zasad refundacji przepisywanych medykamentów.
    Wydaje mi się , że p. Arłukowicz chcąc błysnąć inteligencją , stworzył bubla prawnego, który
    bardzo zaszkodzi chorym a lekarzom przyniósł pretekst do nieuzasadnionych protestów i działania
    na niekorzyść pacjentów.

    • nie-tak

      Oceniono 1 raz 1

      @jozef.sobczyk
      Panie Sobczak widzę ze pisze pan z Niemiec, przypomnij pan sobie protesty niemieckich lekarzy w sprawie referendowych leków i co? Protesty poszły w nic, lekarze przepisują leki z listy refundowanych leków, pacjent cały, lekarz zadowolony a kasy chorych zaczęły wreszcie pisać zielone cyfry, pieniądze są na leczenie chorych. Wiec co pan podważa decyzje NFZ, będzie tak samo co było w Niemczech, może wreszcie znajdą się pieniądze na wprowadzenie elektronicznego systemu i kart ubezpieczeniowych dla polskich pacjentów.

  • bobgenas

    0

    Pytam! Co się zmieniło od ustawy z 2004r, która dotyczy między innymi sprawdzania przez lekarzy, czy pacjent jest ubezpieczony. Siedem lat to mało? Przez te zmarnowane lata wystarczyło wydrukować lekarzowi spis swoich pacjentów i dać do sprawdzenia. Nieważne dla mnie gdzie i kto to sprawdzi.Ważne ,że nie będzie stawiał w 2012r pieczątki o refundacji przez NFZ. to jest tylko i wyłącznie wina lekarzy. Tak, dlatego należy to wymusić administracyjnie. Nie będzie wtedy wypisywania recept na umarlaków i psy.

  • marcin1956

    Oceniono 1 raz 1

    Sprawa trzecia: jak widać po wpisach na tym forum, Tuskowi udało się skutecznie poszczuć ludzi najpierw na firmy farmaceutyczne a teraz na lekarzy. To jeszcze niech później wytłumaczy chorym, że właśnie ich skazał na śmierć, bo za leczenie niezgodne z literą prawa będą musieli zapłacić z własnej (albo głupiego lekarza) kieszeni. Rząd wyraźnie i precyzyjnie powiedział ustami ministra, że priorytetem są oszczędności, a nie efekty leczenia.

  • marcin1956

    Oceniono 2 razy 2

    Jeszcze apel do koleżanek i kolegów lekarzy: sprawdzajcie bardzo dokładnie wskazania rejestracyjne każdego preparatu, bo różnice dla tej samej substancjii pod różnymi nazwami są duże. Różne są nie tylko wskazania kliniczne, ale i wiek chorych oraz możliwe dawkowania. A wszystko, co choć trochę odbiega jest na 100$.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX