Sąd orzekł, że prorektor UWM współpracował z bezpieką

Marcin Wojciechowski
30.12.2011 , aktualizacja: 30.12.2011 17:52
A A A Drukuj
Prorektor Władysław Kordan podczas inauguracji roku akademickiego Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta Prorektor Władysław Kordan podczas inauguracji roku akademickiego
To oznacza, że Władysław Kordan złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne.
Władysław Kordan jest obecnie prorektorem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego do spraw nauki i współpracy z gospodarką. To jedno z najważniejszych stanowisk na uczelni.

Pierwsze informacje o jego domniemanej współpracy z PRL-owską bezpieką pojawiły się już wiosną 2008 r., gdy nowo wybrany rektor ogłosił, że będzie on jednym z pięciu jego zastępców. To właśnie wtedy po uczelni zaczęły krążyć dokumenty, z których miało wynikać, że Kordan w 1980 r. był zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Paweł. Co prawda na początku lat 90-tych teczka współpracownika o tym pseudonimie została zniszczona, ale zachowały się jego raporty, w których była opisywana sytuacja na olsztyńskiej Akademii Rolniczo-Technicznej. Nie było jednak na nich podpisu profesora.

W 2008 r. Władysław Kordan jako dziekan wydziału bioinżynierii zwierząt złożył oświadczenie lustracyjne, w którym napisał, że nie współpracował z SB. Jeszcze w tym samym roku, niedługo po objęciu stanowiska prorektora UWM, olsztyński sąd przychylił się do jego wniosku o autolustrację.

Proces rozpoczął się w sierpniu ub. roku. Oddział Biura Lustracyjnego IPN w Białymstoku wniósł o wydanie orzeczenia, że Władysław Kordan złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Z kolei prorektor od samego początku zaprzeczał, by współpraca z SB miała kiedykolwiek miejsce. Na jednej z rozpraw w 2010 r. odniósł się m.in. do treści notatek podpisanych przez oficera, który miał prowadzić TW Pawła. - Nie były to informacje, na temat których wiedzę miałbym tylko ja. W latach 1984-85 byłem przewodniczącym samorządu studenckiego Akademii Rolniczo-Technicznej. Spotykałem się z wieloma ludźmi. Być może powiedziałem kiedyś coś, co potem ktoś inny przekazał dalej - wyjaśniał.

W piątek autolustracja prorektora dobiegła końca. Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekł, że Władysław Kordan złożył w 2008 r. niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Sąd zakazał mu również sprawowania stanowisk publicznych oraz kandydowania na nie przez okres pięciu lat. Dziennikarze nie mogli jednak wysłuchać motywów takiego orzeczenia. - Ze względów na to, że będą omawiane w nim materiały, które mają charakter niejawny - tłumaczyła sędzia Agnieszka Śmiecińska.

Andrzej Ostapa, prokurator z białostockiego IPN był zadowolony z takiego rozstrzygnięcia sprawy. - Choć orzeczeń sądu nigdy nie odbieram jako sukces bądź porażkę - mówił. - Sąd podzielił dzisiaj nasze stanowisko. A w ocenie IPN zachowały się liczne dowody tajnej współpracy Władysława Kordana.

Jakie informacje zdaniem IPN miał przekazywać TW Paweł? - Dotyczyły one środowiska studenckiego ówczesnej ART. - odpowiedział prokurator Ostapa.

W piątek nie udało nam się skontaktować z Władysławem Kordanem. Tego dnia nie było go również w sądzie. Była za to jego obrońca. - Mój klient zapowiedział apelację - zapewnia mec. Małgorzata Gryczewska.

Jak na wieść o orzeczeniu sądu zareagował rektor UWM? - Jestem zaskoczony i wstrząśnięty tą informacją - przyznał Józef Górniewicz. - Już w pierwszych dniach stycznia zaproponuję panu Kordanowi pójście na urlop wypoczynkowy i sam przejmę jego obowiązki. Z kolejnymi decyzjami poczekam do uprawomocnienia się tego orzeczenia. Nie przeczuwałem, że takie może być rozstrzygnięcie tej sprawy.

Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (80)

  • blski

    0

    Nie popieram wspolpracy z SB ale podam tu przyklad z naszej rodziny. W czasie Stanu Wojennego wladze zaproponowaly temu czlowiekowi tytul profesora o ktorym marzyl od lat. Jezeliby odmowil to nigdy profesorem by nie zostal, trudno bylo przewidziec upadek PRLu, zreszta w 1989 bylby pewnie za stary. Niewatpliwie byl to blad - w rezultacie zamiast miec wsrod rodziny opinie skrzywdzonego naukowca, patrzy sie na niego jako na karierowicza. Ostatecznym pograzeniem bylo to, ze znalazl sie na Liscie Wildsteina jako TW.

  • hajaszek

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem typowym elektoratem PO
    i jestem za lustracją.
    I jestem zadowolony z tego wyroku.

    Pisowcy lubicie dzielić ludzi i stawiać znak równości. PO= lubią komunę i układy
    PiS= jedyni sprawiedliwi kombatanci i prawdziwa solidarność

    a to jest g*wno prawda

    nie macie monopolu na sprawiedliwość i rację
    choć Wasza racja jest najświętsza

  • snake.plissken

    Oceniono 1 raz 1

    Niedawno czytałem opracowanie na temat TW SB z Krakowa: 96% z nich (sic!) to byli ludzie którzy TW zostali sami zgłaszając akces do pełnienia tej "zaszczytnej" służby. Kapowali dla kasy, kariery, wyjazdów zagranicznych. Skończmy sie litować nad tymi ludźmi i skonczmy z wmawianym nam przez gazietę micie o ludziach łamanych na przesłuchaniach, którzy torturowani podpisywali lojalki. Nie obrazajmy milionów osób, którym było w PRLu cieżko, a które na kapowanie sie nie zdecydowały!

  • representation1

    Oceniono 2 razy 0

    Im bardziej prowincjonalna szkółka, tym więcej zastępców rektora
    -----------------------------------------------------------------------------------------
    "nowo wybrany rektor ogłosił, że będzie on jednym z pięciu jego zastępców"

    Czy polski podatnik musi łożyć pieniądze na tę administracyjną karuzelę?

  • uchachany

    Oceniono 7 razy -5

    W ramch solidarności ukrzywdzonych przez macierewiczowsko-ipeeneowskich siepaczy POwinien go zatrudnić Boni w swoim ministerstwie...

    • mietowe_loczki

      Oceniono 3 razy -3

      @uchachany
      Jak myślisz? Nadałby się na Ministra Sprawiedliwości...?

  • hajaszek

    Oceniono 7 razy 1

    Niech mi sprawiedliwi i mądrzy powiedzą jak to było?

    Być w SB to było źle. I tu wszyscy są zgodni.
    Być w MO to był obciach ale jeszcze ujdzie.

    W ZOMO być to dopiero katastrofa ale przecież to były dokładnie te same struktury co Milicja Obywatelska !!
    więc dlaczego nie lubimy ZOMO? Bo co bo mieli dłuższe pałki? Przecież
    ZOMO to to samo co MO.

    A tych buców z WP, którzy szli tam nie żeby służyć Polsce tylko dlatego że była szybka emeryturka, mieszkanie służbowe i setki przywilejów nikt nie potępia a przecież oni byli w takim samym g*wnie co SB
    z tą różnicą, że ich nikt na siłę nie werbował tylko sami dla materialnych korzyści i łatwego żywota tę służbę wybrali.

    Ale wg dzisiejszej oceny to być w Wojsku Polskim być to był żaden wstyd bo innego wojska nie było.

    Nie rozumiem tego roztrojenia jaźni. Oficerowie polityczni, którzy byli zwykłymi ubekami w wojsku mają spokojne emeryturki powyżej 3 tysięcy PLN i pierdzą w ciepły fotel przed TV i śmieją się pod siwym wąsem.

    Jaka jest różnica? Wszyscy cwaniacy szli tak jak dziś do służb mundurowych tylko i wyłącznie po lekki chlebek, przywileje, szybkie emeryturki, zniżki na przejazdy, dopłaty do mundurów itd.

    Jaka jest różnica ????

    Jeśli

    • aep

      Oceniono 4 razy 4

      @hajaszek
      Ja też teraz jak wybieram robotę, to taką, żeby była wysoko płatna, żeby się nie narobić i załapać na bonusy, ubezpieczeniem rodzinnym nie pogardzę itd. taki cwaniak jestem. Teraz! Taż według Ciebie powinien mi się IPN do dupy dobrać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX