Najbardziej absurdalna rozmowa jaką czytaliście!

Poczekalnia dla pasażerów PKS na dworcu Łódź Kaliska początkowo miała zostać oddana do użytku w połowie października. W połowie listopada PKS obiecało, że poczekalnia dla pasażerów na pewno stanie w połowie grudnia. Termin mija, a poczekalni jak nie było, tak nie ma. Dlaczego? - Wiem, ale nie powiem - mówi prezes PKS
Bartłomiej Dana: Kiedy powstanie poczekalnia PKS na dworcu Łódź Kaliska?

Eugeniusz Smuklerz, prezes PKS: Pod koniec grudnia.

Kolejny raz przesuwacie termin rozpoczęcia budowy. W październiku zrobiliście to dwukrotnie. Później powiedzieliście, że poczekalnia na pewno powstanie w listopadzie. Następnie obiecywaliście, że w połowie grudnia pasażerowie na pewno nie będą już marznąć. Teraz znów zmieniacie zdanie. Mówicie, że poczekalnia na Kaliskim stanie pod koniec roku. W czym problem?

- Nie mogę powiedzieć.

Dlaczego pan nie może powiedzieć?

- Tego też nie mogę powiedzieć.

Macie pieniądze na jej budowę?

- Mamy.

A dokumentację potrzebną do wybudowania poczekalni zgromadziliście już całą?

- Jeszcze nie.

Jakich dokumentów nie ma?

- Nie powiem panu.

Proszę powiedzieć.

- Mam do pana prywatną prośbę - proszę nam nie przeszkadzać i nie interesować się tą poczekalnią.

Jak nie będę się nią interesował, to do końca roku poczekalnia w końcu stanie?

- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to stanie.

A jeśli nie pójdzie?

- To nie stanie.

Przecież to chore.

- W imieniu pasażerów i dla ich dobra - proszę o tej poczekalni nie pisać.

Kiedy ja właśnie dla dobra pasażerów pytam o to, kiedy poczekalnia stanie.

- Przecież już powiedziałem panu, że do końca grudnia.

Ale tylko wtedy, jak wszystko pójdzie dobrze. A co może pójść źle?

- Nie mogę powiedzieć.

Ale pan wie.

- Wiem. Ale nie powiem.

Ja pana proszę.

- Proszę dzwonić później.

Później, czyli kiedy? Za dwa tygodnie? I znów będę musiał spytać, dlaczego poczekalni nie ma.

- Może już wtedy będzie.

A od czego to zależy?

- Od tego, czy wszystko pójdzie dobrze.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że coś pójdzie źle?

- Nie mogę powiedzieć.

Jak to możliwe, że nie może pan powiedzieć? To co ja mam powiedzieć pasażerom korzystającym z dworca? Że dlaczego poczekalni nie ma?

- Niech pan im powie, co pan chce.

Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Więcej o:
Komentarze (7)
Najbardziej absurdalna rozmowa jaką czytaliście!
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 2 razy 2

    Mimo, że facio "tajemniczy" to i tak własnej głupoty nie ukrył.

  • grazyna19470

    Oceniono 2 razy 2

    ale się uśmiałam z tego głupola!Przecież ten facet z PKS-u to jakiś debil.O matko,ale obciach dla tej firmy.Skoro mamy takich prezesów w firmach to nic dziwnego,że w Polsce ludziska mają ciężki żywot. I żaden Rząd tego nie zmieni.Trzeba usuwać takich durni z tak ważnych stanowisk.

  • 2560a

    Oceniono 2 razy 2

    to sie nazywa wolnosc slowa /jak chcem to powiem slowo a jak mie sie chce to ..takiego/ i wolny rynek /jak z wolnoscia slowa albo zrobiem albo nie zrobiem a wy sie odpir../

  • kalebas

    Oceniono 1 raz 1

    Syndrom Kaczyńskiego.

  • gozal

    0

    rzeczywiście najbardziej absurdalna rozmowa. do tego z najgorszym chamem i arogantem, jakiego można sobie wyobrazić - na stanowisku, które wymaga zupełnie odmiennych postaw.

  • grazyna19470

    0

    do zibi 532- to nie jest tak,w tym przypadku to powinno być nie chcem i nie muszem.Pozdrawiam.

  • zibi532

    Oceniono 2 razy 0

    No - normalny Lechu = nie chcem ale muszem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX