Wystąpił z Kościoła, chce usunąć dane z ksiąg parafialnych. "GIODO zaniedbał obowiązki"

Paweł Chełchowski, Agnieszka Rogal
07.12.2011 , aktualizacja: 07.12.2011 17:38
A A A Drukuj
Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Fot. Archiwum Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zaniedbał swoje obowiązki, bo zlekceważył zawiadomienie osoby, która chciała usunąć swoje dane z ksiąg parafialnych - taki jest wyrok w pierwszym takim procesie w Polsce. Jak twierdził GIODO, według ustaleń z Episkopatem Polski nie zajmuje się takimi sprawami a proboszczowie nie usuwają z ksiąg danych dotyczących okresu, kiedy dana osoba należała do Kościoła.
Śląski prawnik Robert Binias dziewięć lat temu dokonał apostazji i wystąpił z Kościoła katolickiego. Domaga się teraz usunięcia swoich danych z ksiąg parafialnych. - W roku 1992, od razu po tym, jak skończyłem 18 lat, wypisałem się z Kościoła. Byłem u księdza, zrobiłem to na ich zasadach. Po paru latach udałem się do parafii swojego chrztu i okazało się, że figuruję w księgach i jestem pełnoprawnym katolikiem - mówi.

Po wypisaniu się, jak mówi, po raz kolejny, chciał usunąć swoje dane osobowe. Zwrócił się o usunięcie swoich danych z ksiąg parafialnych, jednak GIODO odmówił zajęcia się jego sprawą. Złożył w sądzie sprawę przeciw Inspektorowi. Dziś miał miejsce proces, który jest pierwszą taką rozprawą w Polsce. Powiadomił nas o niej czytelnik serwisu Alert24.

GIODO: Nie można usunąć danych z czasów, kiedy było się członkiem Kościoła

Problemem jest to, że w wypadku ksiąg parafialnych GIODO stosuje wypracowaną na spółkę z episkopatem wykładnię. Kościół nie może przetwarzać danych osób, które z niego wystąpiły, natomiast nie usuwa danych z czasów, kiedy osoba do niego należała.

- Efekt wystąpienia z Kościoła katolickiego lub jakiegokolwiek innego Kościoła czy związku wyznaniowego ma wpływ na możliwości przetwarzania danych osobowych. Jeśli wystąpienie z Kościoła danej osoby jest faktem, to Kościół ten utracił możliwość dalszego przetwarzania jej danych. Jest zobowiązany do tego, by w odpowiednich bazach danych, którymi zarządza, umieścić informację, że taka osoba nie jest już członkiem wspólnoty - informował inspektor. Oznacza to, że dane apostaty nie mogą być dalej przez ten Kościół wykorzystywane.

- Ten człowiek nie może jednak żądać wycofania danych dotyczących okresu jego przynależności do Kościoła - dodawał Inspektor. To właśnie stanowi punkt sporu. - Polska jest jedynym krajem członkowskim Unii Europejskiej, w którym ustawa o ochronie danych osobowych ograniczyła jurysdykcję organu ds. danych osobowych wobec kościołów - mówi Robert Binias, prawnik będący stroną w procesie. Dodaje, że walczy o zwiększenie uprawnień GIODO "wbrew jemu samemu".

Wyrok: GIODO zaniedbał swoje obowiązki

Wyrok w sprawie został ogłoszony dziś, po pierwszym posiedzeniu. - Generalny Inspektor Danych Osobowych miał obowiązek zajęcia się sprawą. GIODO nie ustalił stanu faktycznego sprawy i automatycznie przyjął, że sprawa należy do należącego do związku wyznaniowego - mówiła sędzia. Według sądu GIODO nie użył wszystkich narzędzi prawnych, którymi dysponuje. Wyrok nie jest prawomocny. Jeśli Inspektor się od niego nie odwoła, będzie musiał ponownie zająć się sprawą.

- Jestem zwolennikiem obowiązującego porządku prawnego. Chcę, żeby prawo było przestrzegane. Rozumiem, że ustawie o Ochronie Danych Osobowych nie podlega policja, CBA, taka jest specyfika działania. Nie rozumiem za to, dlaczego wyjęty z niej ma być Kościół katolicki - mówił Binias po ogłoszeniu wyroku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 56
  • 39
  • 11
  • 7
  • 36
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    114 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (597)

  • dekk

    Oceniono 4 razy 2

    Dobrze, niech zrobią porządek z tą mafią. Podatków nie płacą, z danymi robią co chcą.

  • odchudzacz

    Oceniono 3 razy 3

    @kartofiellach "Nie po to Opus Dei coraz mocniej zasadza się w Polsce, nie po to maja swoje macki w najwyższych kręgach władzy."

    Kogo konkretnie w najwyzszych kregach wladzy masz na mysli?

  • ugrydul

    Oceniono 6 razy -4

    Co go to kurczę obchodzi. Nie chodzę do kościoła a jak ksiądz przyłazi po kolędzie to go szczuję chomikiem.
    Za 2 lata wypuszczą z pierdla pedofila- mordercę, który prawie na pewno dalej będzie mordował. To jest problem a nie jakieś bzdety.

  • anty-lady

    Oceniono 3 razy 1

    Też jestem apostatą. To wstyd należeć do kościoła, który toleruje działalność rydzykowej sekty.

  • tygrysiewicz

    Oceniono 4 razy 2

    Czemu się dziwicie?
    Przecież koloratkowi lubują się wręcz w prowadzeniu jakichś pogiętych kartotek, wpisow, zapisów, gustują w prześwietlaniu: ,,czyś uczęszczał'', ,,czyś nie uczęszczał''.
    A wizyta w niejednym tzw.: ,,biurze'' parafialnym przypomina przymusową wizytę w dawnym komitecie (wy mówcie, a my wszystko wiemy), albo na SB.
    Tak.... Przaśny totalitaryzm księżom wyłazi zza mankietów.

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 2 razy 2

    Zmiany historii opisał nam już pięknie Orwell w "1984"
    I tu jest to samo :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX