Gminy chcą, by nauczyciele siedzieli dłużej w szkole. "Za to dostają pieniądze"

psm, IAR
29.11.2011 , aktualizacja: 29.11.2011 06:48
A A A Drukuj
Szkoła Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta Szkoła
PRZEGLĄD PRASY. Według gmin, po skończonych lekcjach nauczyciele powinni zostawać w szkole i opiekować się uczniami albo sprawdzać klasówki. Jak tłumaczy "Rzeczpospolita", według wójtów, pedagodzy dostają bowiem pensje nie tylko za zajęcia, ale za pełny etat wynoszący 40 godzin tygodniowo.
Gminy zaczęły już wydłużać czas pracy pedagogów z 18 do 40 godzin tygodniowo, tak by byli w pracy od 8 do 16. Gazeta wyjaśnia, że nauczyciele protestują, ich zdaniem jest to niezgodne z Kartą nauczyciela. Jak tłumaczą, zgodnie z art. 42 Karty nauczyciela pedagog może być rozliczany z obowiązkowego pensum, a nie z 40-godzinnego tygodniowego czasu pracy.

Tymczasem, wójtowie wyjaśniają, że płacą nauczycielom nie za pensum, ale za 40 godzin tygodniowo. W gminie Rzepki na przykład w tym czasie nauczyciele pozostają do dyspozycji szkoły. Po zakończonych lekcjach mogą np. udzielać konsultacji uczniom, sprawdzać prace domowe, przygotowywać się do zajęć czy spotykać z rodzicami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 26
  • 3
  • 4
  • 7
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    62 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (372)

  • misiagoga

    0

    dobry pomysł; normalnie pełny etat to 40 godz. , dlaczego nauczyciele są traktowani inaczej ? i do tego ferie świąteczne, zimowe, wakacje; oni pracują chyba 1/3 tego co inni

    • prawdziwy-edek-z-krainy-kredek

      0

      @misiagoga
      pracują 400h rocznie, gdzie normalny pracownik pracujący 8h dziennie przepracowuje ponad 160h miesięcznie

  • guru133

    Oceniono 6 razy 0

    Urzędasy, którzy biorą pieniądze za siedzenie w pracy a nie za jej efektywność, cha sprowadzić nauczycieli do swojego "poziomu". Nauczyciel ma obowiązek UCZYĆ i WYCHOWYWAĆ a nie siedzieć w szkole wyznaczoną ilość godzin. Zwłaszcza że żadna szkoła nie jest przygotowana do tego aby zapewnić nauczycielom odpowiednie warunki do poprawiania zadań i pracy koncepcyjnej przy przygotowywaniu lekcji, bo przy tej pracy konieczny jest przede wszystkim spokój, o który w szkole jest bardzo trudno. Natomiast wpisy matołków, którym wydaje się iż nauczyciel przesiadujący 40 godzin tygodniowo w szkole rozwiąże za nich problemy wychowawcze, jakie sprawiają im bezstresowe pociechy, świadczą tylko o niziutkim poziomie umysłowym, takim samym jak u tych urzędasów, którzy chcą uziemić w szkole nauczycieli.

  • bronimir

    Oceniono 4 razy -2

    Słusznie, nauczyciel też człowiek i nie sama pracą żyje.
    Jeśli ma pracować więcej to płacić jak za nadgodziny.
    Z drugiej strony rodzic który będzie chciał zobaczyć się z nauczycielem spokojnie przyjdzie do szkoły między 8 a 16 i będzie mógł porozmawiać. To lepsze niż wywiadówki.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • guru133

      Oceniono 3 razy -1

      @prawdziwy-edek-z-krainy-kredek
      Szkołę to ty chyba znasz ze słyszenia, skoro twierdzisz że nauczyciel pracuje trzy godziny dziennie - nie trzeba było kiedyś wagarować. A poza tym, dlaczego nauczyciel ma cie wyręczać w wychowywaniu twojego potomstwa. Skoro była przyjemność, to teraz zadaj sobie trochę trudu i wychowuj a nauczyciel może ci w tym tylko pomóc, ale za ciebie tego nie zrobi.

    • prawdziwy-edek-z-krainy-kredek

      Oceniono 4 razy 0

      @guru133
      Nie martw się szkoły odpowiednie pokończyłem. Dokształcałem się sam, zatrudniłem się w firmie w której nie muszę wiecznie narzekać jak to mi źle, niedobrze i jak to ja mało zarabiam. Mam świadomość tego że praca nauczyciela nie jest łatwa lekka i przyjemna, ale wku...a mnie wieczne narzekanie nauczycieli... tak wybrali tak mają.

      Czy ja napisałem że nauczyciel ma wyręczać mnie w wychowywaniu dziecka ? dziecko wychowuję z pomocą małżonki i nie zauważyłem żeby nauczyciele w jakiś sposób mi pomagali. Napisałem tylko, że zamiast po 3 h pracy w szkole i zabraniu "prac domowych" do domu nie narzekali jak to jeszcze wieczorem muszą siedzieć w domu i prace sprawdzać. Równie dobrze mogą to robić w szkole w ciągu pozostałych 5h.

      3 h podałem przykład... chociaż raporty mówią że więcej tego nie ma.

      Np. wychowawczyni mojego dziecka pracuje w tygodniu łącznie 16h (dane z sekretariatu szkoły). Czyli pozostaje 24h na sprawdzanie prac itp itp. A za wycieczki (jeśli muszą być bo jak dla mnie wcale nie) to mają dni wolne - wakacje, ferie itp. także niech nie narzekają. Dodatkowo korepetycje dla swoich uczniów których na lekcjach nie potrafią nauczyć a po godzinach już tak.

      Także chcecie być nauczycielami to pracować a nie WIECZNIE narzekać i tyle.

    • prawdziwy-edek-z-krainy-kredek

      Oceniono 2 razy 0

      @guru133
      Z wagarowaniem masz rację, trochę się wagarowało - i co w związku z tym...
      Najczęściej nie chodziłem na lekcję z pewną nauczycielką, która wiecznie darła mordę, wyżywała się na uczniach, a nawet dochodziło z jej strony do rękoczynów... uspokoiła się dopiero jak dostała w pysk od jednego ucznia którego sekundę wcześniej uderzyła w twarz z tzw "liścia", po tym jak podniosła się spod tablicy pod którą upadła po jednym "ciosie" ucznia i powrocie z trwającego miesiąc zwolnienia zaczęła szanować uczniów i zrobiło się "normalnie"

      Jeszcze raz powtarzam, wybraliście - pracujcie a nie narzekajcie wiecznie.

  • 12saba

    0

    Lubię to

  • zgryzlak

    Oceniono 1 raz 1

    NAUCZYCIELE SĄ ZA TYM!!!! Naprawdę - chcemy pracy od 8 - 16.
    Tylko rodzi to określone konsekwencje.
    Np mam olimpijczyka z którym musze podróżować na olimpiadę do stolicy województwa. Organizatorzy zabałaganili i wróciliśmy po 20.00. Zatem wójt czy starosta jest mi winien za 4 godziny dodatkowo.
    Wycieczki są wymagane przez starostę, kuratorium i zalecane przez ministra. 2 dniowa z noclegiem jest płatna za 16 godzin dodatkowych, z czego ostatnie 12 to tzw "setki" (powyżej 12 godzin dziennie).
    Jeżeli chcecie sprowadzić szkołę do poziomu fabryki produkcyjnej - nie ma sprawy. Ale nie wymagajcie żadnych rewelacji - fabryki też puszczają BUBLE...

    • madera123

      Oceniono 2 razy 0

      @zgryzlak

      Właśnie jasno widać po egzaminach po 6 klasie,gimnazjalnych i maturze jakie buble produkują nauczyciele.Ale czego wymagać od matołka kończącego studia nauczycielskie.Takie kończą sami nieudacznicy,Ci ze średnią 3-.Mam kuzynkę po matematyce: studia ledwo ,ledwo,każdy egzamin z poprawkami,metodykę to nawet z warunkowym.Jak poszła uczyć to tylko dostała się do zawodówki "samochodowej",ale co ona nie wygadywała na swoich uczniów!! Jakie to głąby !! W końcu dołożyli im liceum zawodowe i tam trafił jej synek.Też okazał się głąbem z matematyki.
      Matury nie zdał,chociaż tej matematyki nie było na egzaminie.
      Udzielałam korepetycji z matmy i fizyki dzieciakom sąsiadów i naprawdę mogę coś o nauczycielach tych przedmiotów powiedzieć.Jestem inżynierem już na emeryturze.

    • zgryzlak

      Oceniono 1 raz -1

      @madera123
      Naprawdę sami nieudacznicy? No popatrz, a ja nie narzekam. I wyniki egzaminów swoich uczniów też mam powyżej średniej wojewódzkiej i krajowej. I to z czego jestem najbardziej dumny: nawet najbardziej nawaleni byli uczniowie zawsze powiedzą " doooobryyyy wieczór profesorze" , a mojego auta nikt nie tknie. Proste - nie wciskaj wszystkich z twoją kuzynką do jednego wora, bo trafiłem na paru inżynierów, którzy nie potrafią całki oznaczonej policzyć...
      PS A Liceów Zawodowych nie ma już od 12 lat...

  • szto_tawariszczi

    0

    i OK

    8-16. koniec.

    wywiadówka np 17-19, na drugi dzień odbiór 2 godzin od 8-10 nie ma lekcji :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX