Negocjacje z 13-krotnym reprezentantem Mołdawii trwały od połowy stycznia, a sam zainteresowany uczestniczył w treningach Cracovii. - Ten chłopak potrafi grać - przekonywał trener Orest Lenczyk, który dał zielony sygnał działaczom do negocjowania umowy z 23-letnim pomocnikiem i jego klubem.
Do Krakowa przyjechał nawet Leonid Istrati, menedżer zawodnika. Strony doszły do porozumienia w ubiegły piątek, ale dopiero wczoraj o transferze poinformowała oficjalna strona Szeryfu Tyraspol. Cracovia wciąż oficjalnie pozyskania zawodnika nie potwierdza, ale prawdopodobnie czeka na powrót zawodnika z Mołdawii, który załatwia formalności związane z pozwoleniem na pracę w Polsce.
Jak udało nam się dowiedzieć Szeryf zarobi na sprzedaży niespełna 150 tys. euro, czyli o połowę mniej niż informowały media. - Trudno było wynegocjować wyższą sumę, bo przecież Olkowi za pół roku wygasał kontrakt z Szeryfem. I tak klub zarobił niezłe pieniądze - mówi nasz mołdawski informator. Cracovia zrobiła dobry biznes, ale oznacza to, że Suworow nie będzie najdroższym piłkarzem w historii klubu. Dwa lata temu krakowianie zapłacili Jagiellonii Białystok za obrońcę Marka Wasiluka około miliona złotych .
Suworow, sklasyfikowany na drugim miejscu w ubiegłorocznym rankingu na pomocnika roku w Mołdawii, podpisał z krakowianami trzyletni kontrakt.
Wczoraj piłkarze trenera Lenczyka ćwiczyli na obiektach Comarchu, przeszli odnowę biologiczną. Jutro zagrają sparing z Sandecją Nowy Sącz, a w spotkaniu powinien wystąpić nowy nabytek.