Drugoligowa Elana Toruń wraca w ręce osób niezwiązanych ze środowiskiem szalikowców. Nowym prezesem został Jacek Wojciechowski, były trener grup młodzieżowych. Klub powoła także specjalną radę programową, którą mają tworzyć wyłącznie przedstawiciele sponsorów.
Historię klubu opisywaliśmy kilka razy. Przed ponad rokiem Elaną zaczęli rządzić działacze, którzy byli zwolennikami współpracy z coraz większą w Toruniu grupą szalikowców. Ci przeforsowali zmianę nazwy zespołu, chcieli mieć wpływ na decyzje personalne w zespole, a nawet wprowadzili do zarządu swojego przedstawiciela - został wiceprezesem zarządu. Na głównego menedżera wybrano Sławomira U. - byłego szefa lokalnego Narodowego Odrodzenia Polski, który w ub. r. pijany pobił czarnoskórego sąsiada.
Mimo awantur na stadionie w Toruniu PZPN jesienią przyznał klubowi nagrodę Fair Play za najlepszą w drugiej lidze organizację spotkań. Zrobił to, mimo że jeden z szalikowców Elany - Michał M. - dostał cztery lata więzienia za pobicie fana innej toruńskiej drużyny. W tym samym czasie brat skazanego był owym wiceprezesem. Teraz będzie miał proces, w którym grozi mu do pięciu lat więzienia. Policja, według materiału dowodowego wysłanego do prokuratury, twierdzi, że przed jednym z meczów Marcin M. wykonał transparent, który później kibole wywiesili w swoim sektorze. Były na nim nazwiska osób, które obciążyły zeznaniami jego brata.
Po fali krytyki Elanie groził upadek - klub nie miał sponsorów, a niemal półmilionowa miejska dotacja miała być znacznie obniżona. Dopiero to spowodowało wielkie zmiany w klubie. W czwartek ze stanowiska wiceprezesa ustąpił Marcin M., wcześniej zwolniono Sławomira U. Definitywnie odeszli też inni działacze uznawani za zwolenników współpracy ze środowiskiem szalikowców. Nowym prezesem został Jacek Wojciechowski, były trener grup młodzieżowych. Klub powoła także specjalną radę programową, którą mają tworzyć wyłącznie przedstawiciele sponsorów.