- Kilku ludzi z dworu prezesa Laty chce sobie zapewnić nietykalność, aby spokojnie pobierać pieniądze i bez problemów dociągnąć do 2012 roku - mówi nam jeden z piłkarskich działaczy.
Gdy rok temu Grzegorz Lato został prezesem PZPN, będący w opozycji do niego delegaci na walne zgromadzenie z Dolnego Śląska przeforsowali zapis w statucie, że raz w roku będzie głosowane absolutorium dla poszczególnych członków zarządu. Nieudzielenie absolutorium umożliwiało głosowanie nad ich odwołaniem.
29 października tego roku członkowie zarządu PZPN podjęli uchwałę, która ma wykreślić ze statutu taką możliwość. Musi ją jeszcze zatwierdzić walne zgromadzenie delegatów zaplanowane na 20 grudnia.
- Naprawdę, zarząd podjął taką uchwałę? - śmieje się Jacek Masiota, jeden z 18 członków zarządu PZPN. - Nie wiedziałem, gdyż podczas tego posiedzenia musiałem na godzinę wyjść do Ministerstwa Skarbu. Widocznie wówczas ta decyzja zapadła, choć nie doszukuję się w tym teorii spiskowej.
- Uważam tę uchwałę za błąd. Po zamknięciu bilansu finansowego we wszystkich spółkach kapitałowych poszczególnym członkom zarządu raz w roku udziela się absolutorium. Tak dzieje się na przykład w Ekstraklasie SA, nie rozumiem, dlaczego PZPN z tego rezygnuje - podkreśla Masiota.
Andrzej Padewski, wiceprezes Dolnośląskiego ZPN: Nie zgadzamy się na skreślenie tego punktu. Odebranie możliwości corocznego głosowania nad absolutorium znacznie uniemożliwia weryfikację i ocenę działań zarządu. Czyżby niektórzy członkowie zarządu bali się? - ripostuje Padewski.
Zarząd PZPN liczy 18 osób, ale faktycznie funkcjonuje w 17-osobowym składzie, gdyż po postawieniu zarzutów przez prokuraturę za udział w aferze korupcyjnej zawieszony został prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Henryk K. z Gdańska.
- Za każde posiedzenie biorą 2 tys. złotych. Oprócz tego mają różne stałe umowy-zlecenia na kilka tysięcy miesięcznie. Dlatego chcą utrzymać się jak najdłużej - tłumaczy jeden z delegatów na walny zjazd. - Będziemy chcieli doprowadzić do głosowania za odebraniem wynagrodzeń członkom zarządu - zapowiada Padewski.
Opozycja jest nieliczna i słaba. W głosowaniu cały zarząd PZPN uzyska absolutorium, jednak gdyby doszło do głosowań nad absolutorium dla każdego przedstawiciela zarządu, kilku mogłoby przepaść. A taka sytuacja otwiera możliwość zgłoszenia wniosku o jego odwołanie.
Dla Sport.pl:
Jan Bednarek, prezes zachodniopomorskiego ZPN
Podczas październikowego posiedzenia zarządu zdania w sprawie tej poprawki były podzielone. Kto był pomysłodawcą tego zapisu, a kto protestował przeciwko temu? Nie pamiętam dokładnie. Uważam, że mandat otrzymujemy na czteroletnią kadencję, a ocenianie po roku mojej pracy jest zbyt szybkie, żeby było widać efekty działań. W moim przypadku - w futbolu amatorskim - potrzeba dłuższego czasu, co najmniej dwóch, a najlepiej trzech lat.
PZPN wydał w pierwszym półroczu
855 tys. 79 zł i 18 gr - na delegacje. O 22,79 proc. więcej, niż zakładano. Najwięcej pokwitowali członkowie zarządu na przyjazdy do Warszawy - ponad 85,5 tys. zł.
300 tys. zł. - na narady.
150 tys. zł - na usługi hotelowe. Najwięcej skonsumował zarząd - 56 tys. zł.
W raporcie komisji rewizyjnej PZPN nie podano szczegółowych sum wypłaconym członkom zarządu za realizację umów-zleceń. Po ujawnieniu w prasie, że kilku prominentnych działaczy dostało po ponad 50 tys. zł, postanowiono, że ten punkt nie znajdzie się w oficjalnym raporcie komisji rewizyjnej.
Zarząd PZPN:
Prezes - Grzegorz Lato
Wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych - Rudolf Bugdoł
Wiceprezes ds. szkoleniowych - Antoni Piechniczek
Wiceprezes ds. zagranicznych - Adam Olkowicz
Wiceprezes ds. piłkarstwa amatorskiego - Jan Bednarek
Wiceprezes ds. piłkarstwa profesjonalnego - Janusz Matusiak
Pozostali członkowie:
Jacek Masiota, Henryk Klocek, Stefan Antkowiak, Ireneusz Serwotka, Zdzisław Drobniewski, Witold Dawidowski, Stefan Majewski, Mirosław Malinowski, Zbigniew Lach, Edward Potok, Eugeniusz Nowak.