- Musimy wykrzesać z siebie jeszcze maksimum energii. Poprawić to, co szło źle, zagrać bardziej agresywnie. Nie możemy wyeliminować w jeden dzień problemów fizycznych, ale możemy odpowiednio przygotować się psychicznie - ocenił argentyński szkoleniowiec.
Iran, wicemistrz Azji, w Japonii prezentuje się nie najgorzej. Zawody rozpoczął od zwycięstwa nad Egiptem 3:2. Brazylii, która nie dała Polakom żadnych szans, urwał jednego seta, a gospodarzom natomiast, którzy przed własną publicznością błyszczą, uległ dopiero w tie-breaku 2:3.
Irańczycy do meczu z Polakami podchodzą bardzo poważnie i liczą, że będą mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
- Mistrzem Europy nie zostaje się przez przypadek, dlatego wyjdziemy na parkiet z wielką dozą szacunku dla przeciwnika. Pokazaliśmy jednak, że potrafimy radzić sobie z zespołami teoretycznie mocniejszymi od nas, dlatego i tym razem postaramy się o niespodziankę - ostrzegł trener Iranu Hossein Gharehlar Madani.
W niedzielę zmierzą się także Brazylia z Egiptem i Japonia z Kubą.