Włoski bramkarz Tottenhamu Hotspur Carlo Cudicini opuścił szpital, gdzie trafił w 12 listopada wskutek wypadku na motocyklu, ale w tym sezonie prawdopodobnie nie pojawi się już na boisku - poinformował klub piłkarskiej Premier League.
- Ten sezon jest dla niego prawdopodobnie stracony - poinformował trener "Kogutów" Harry Redknapp, dodając, że Cudicini nie miał pozwolenia władz klubu na jazdę na motorze.
- Nikt z klubu nigdy nie udzielał mu zgody na jazdę motocyklem. Co więcej, w ogóle nie wiedzieliśmy, że w ogóle go posiada. Sądzę, że więcej na niego nie wsiądzie - podkreślił szkoleniowiec.
36-letni bramkarz doznał dość poważnych obrażeń w wypadku na motocyklu. Konieczna była m.in. operacja dłoni i pękniętej miednicy. Przez 11 tygodni Włoch będzie poruszał się o kulach. Dopiero później rozpocznie proces rehabilitacji.
Cudicini trafił do Tottenhamu w styczniu tego roku z Chelsea Londyn, której zawodnikiem był przez 10 lat. W nowym klubie był głównie rezerwowym.