Puchar Wielkich Mistrzów. Gruszka: Wychodzi zmęczenie psychiczne

mk, PAP
2009-11-20 , aktualizacja: 20.11.2009 17:46
A A A Drukuj
Zmęczenie fizyczne i psychiczne to główne powody niepowodzeń polskich siatkarzy w turnieju o Puchar Wielkich Mistrzów - uważa najlepszy zawodnik wrześniowych mistrzostw Europy Piotr Gruszka. Podopieczni Daniela Castellaniego ponieśli w Japonii dwie porażki - z gospodarzami (2:3)i Kubą (1:3). W sobotę zmierzą się z obrońcami trofeum Brazylią.
Piotr Gruszka
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Piotr Gruszka
- Nie można przez cały rok prezentować bardzo wysokiej formy. Nie chodzi tu jedynie o zmęczenie fizyczne, ale również mentalne. Wszystko nie kończy się bowiem na samym meczu. Do tego dochodzą odprawy, analizy gry przeciwnika, treningi. To wykańcza - podkreślił Gruszka, który do Kraju Kwitnącej Wiśni nie poleciał z powodu kontuzji.

Według atakującego polskiej reprezentacji największe znaczenie w turnieju miało pierwsze spotkanie.

- Najważniejsza była wygrana z Japonią. Szkoda, że się nie udało, bo przeciwnik był w zasięgu. Gdybyśmy zaczęli od zwycięstwa, doszłoby do walki o podium. A tak pozostał mecz z Kubą, który był rywalizacją o być albo nie być w turnieju. Niestety nie wytrzymali tego. Jest to trudne, zwłaszcza wtedy, gdy walczy się z porażką na koncie, a zmęczenie psychiczne jest bardzo duże. Inaczej to wygląda, gdy się wygrywa. Wówczas wszystko łatwiej przychodzi - dodał.

Gruszka, na co dzień przyjmujący lidera PlusLigi Delekty Bydgoszcz, zapewnił jednak, że mistrzom Europy nie brakuje motywacji. - Z pewnością do każdego meczu podchodzą bardzo poważnie i odpowiednio skoncentrowani. O wolę walki bym się nie martwił, bo tego mają pod dostatkiem.

Problemem jest jednak przede wszystkim termin rozgrywania turnieju. - Jest kosmiczny, ale Japończycy przeważnie wybierają taki okres, w którym cały świat gra ligę. To bardzo niekorzystne w takim momencie zbierać całą drużynę, jechać w inny klimat i strefę czasową - zaznaczył.

Przed Polakami jest sobotni występ przeciw Brazylii (4.30 czasu polskiego), która broni trofeum wywalczonego w 2005 roku. W trwającej edycji turnieju mają na koncie już dwa zwycięstwa - z Kubą (3:2) i Iranem (3:1).

- Przeciw Brazylii zawsze chętnie się gra. Wychodzi się przeciwko niej i za wszelką cenę chce się wygrać. Jestem przekonany o tym, że żaden z zawodników nie będzie pamiętał w tym momencie o zmęczeniu. Chciałbym bardzo, by po tym meczu, bez względu na wynik, koledzy schodzili z parkietu zadowoleni i z przekonaniem, że zrobili wszystko - powiedział Gruszka.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się