Zespół Daniela Castellaniego jest ostatni w tabeli i nie ma już szans na zwycięstwo. Kibice są podzieleni - jedni twierdzą, że turniej w Japonii nie ma żadnego znaczenia, jest wydarzeniem czysto komercyjnym i nie wlicza się do światowego rankingu, drudzy - że złotym medalistom mistrzostw Europy nie wypada przegrywać z Kubą, a przede wszystkim z Japonią. Jedni i drudzy co do jednego są zgodni - Polska
gra bez dwóch czołowych graczy ME, czyli Pawła Zagumnego i Piotra Gruszki, a do turnieju PWM przystąpiła z marszu, niemalże z pokładu samolotu.
Na pewno niepokojące są słowa samych graczy, z których wyziera bezradność.
Bartosz Kurek, lider kadry, którego w zdobywaniu punktów odciążył nieco Jakub Jarosz, mówił po meczu z Kubą wprost: - Gramy najgorzej ze wszystkich. On i jego koledzy łudzą się, że w kolejnych meczach wreszcie "zagrają swoje". Mówiąc o kolejnych meczach, mają zapewne na myśli prestiżową sobotnią bitwę z Brazylią. To problem także dla Castellaniego, który od początku musi wybierać - albo stawiać na zmęczonych pewniaków, albo eksperymentować ze składem, nawet kosztem porażek.
W czwartek z Kubą w wyjściowej szóstce wystąpił rezerwowy dotąd środkowy Piotr Nowakowski. Spisał się nie najgorzej. Najlepszy wśród Polaków był Jarosz.
W sobotę Polacy zagrają z Brazylią, w niedzielę z Iranem, a w poniedziałek z Egiptem.
Polska - Kuba 1:3 (25:22, 18:25, 18:25, 22:25) Polska: Łomacz 4, Kurek 12, Nowakowski 10, Jarosz 21, Ruciak 6, Możdżonek 3, Ignaczak (libero), Pliński 1, Bartman 2, Bąkiewicz.
Pozostałe wyniki i tabela: Iran - Brazylia 1:3 (22:25, 18:25, 25:23, 19:25), Egipt - Japonia 1:3 (15:25, 25:22, 21:25, 17:25).
| 1. Japonia | 2 | 4 | 6:3 |
| 2. Brazylia | 2 | 4 | 6:3 |
| 3. Kuba | 2 | 3 | 5:4 |
| 4. Iran | | 2 | 3 | 4:5 |
| 5. Egipt | 2 | 2 | 3:6 |
| 6. Polska | 2 | 2 | 3:6 |