Oceny Polaków za mecz z Kanadą

rb, misza
2009-11-18 , aktualizacja: 18.11.2009 22:14
A A A Drukuj
Na czwórkę młody Rybus, najsłabsi Gancarczyk, Rzeźniczak, Peszko- oto oceny dziennikarzy "Gazety Wyborczej" Sport.pl za mecz piłkarzy z Kanadą
Wojciech Szczęsny
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Wojciech Szczęsny
Kamil Kosowski
Fot. Czarek Sokolowski AP
Kamil Kosowski

Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Tomasz Kuszczak 3 - nie bardzo miał okazje, by ratować zespół, ale kiedy było trzeba, łapał piłkę albo wybijał ją na poprzeczką. Największym wyzwaniem była jedna sytuacja sam na sam oraz dośrodkowanie, które okazało się strzałem. Dwa razy za słabo wybił piłkę nogą, przy rzutach rożnych za bardzo przykuty do linii.

Jakub Rzeźniczak 2 - nie pasuje do systemu, którym ma grać reprezentacja Smudy. Za mało zaangażowany w ofensywę. Kanadyjczycy zostawiali na skrzydłach miejsce, on z niego nie korzystał. Nie miał choćby kilku takich chwil jak jego konkurent, Marcin Kowalczyk przeciwko Rumunii. Oddał strzał, po którym piłka poleciała... na aut.

Maciej Sadlok 3+ - zdecydowanie lepszy i pewniejszy od Kokoszki ze sparingu z Rumunią. Zadanie miał łatwiejsze, bo Kanadyjczycy byli bardzo słabi. Ale i tak obrońca Ruchu zagrał dobrze, nie było widać, że to debiutant, ściśle pilnował napastnika. Imponował spokojem, blokował strzały i podania, nieźle się ustawiał, ale brakowało wyprowadzenia piłki. Przed linią środkową podawał do kolegi i wracał na swoje miejsce, nawet jeśli miał przestrzeń do gry ofensywnej.

Michał Żewłakow 3+ - siła spokoju. Rywal był dla kapitana kadry za słaby, młodszym kolegom pokazał, jak należy przerywać akcje, ustawiać się i wyprowadzać piłkę. Bywał rozgrywającym.

Seweryn Gancarczyk 2 - prochu nie wymyślił, problemu na lewej obronie trenerowi nie rozwiązał. W drugiej połowie trzy razy kopnął piłkę nie wiadomo do kogo. W defensywie nie miał pracy, w ofensywie słaby.

Sławomir Peszko 2 - bez błysku, ani razu nie pokazał, że w polskiej kadrze jest najszybszy. Chaotyczny, nie bardzo wiedział, co robić na boisku.

Dariusz Dudka 3+ - najwięcej strzałów, po pierwszym - w trybuny - wydawało się, że da sobie spokój. Potem uderzał już mocno i celnie. Mniej strat niż przeciwko Rumunii, ale i tak dużo.

Galeria z meczu Polska - Kanada - aby wejść do galerii, kliknij zdjęcie



Ludovic Obraniak 3+ - przez pół godziny nie umiał znaleźć sobie miejsca, często tracił piłkę albo jej nie dostawał, bo nie pokazywał się partnerom. Później wreszcie zaczął rozgrywać, oddał dwa niezłe strzały, przyzwoicie wykonywał rzuty rożne. Szkoda, że nikt z tego nie skorzystał. Coraz lepszy rozgrywający.

Kamil Kosowski 2+ - mniej błyskotliwy niż w sobotę, choć miał asystę. W pierwszej połowie nie mógł doczekać się podań na skrzydle, co chwila rozkładał ręce. Kiedy już się doczekał, dośrodkowywał niecelnie, a tuż przed zmianą zrobił rajd przez całe boisko, ośmieszył dwóch rywali, by na końcu podać do trzeciego.

Maciej Rybus 4- - ładny gol, kilka dobrych podań przeplatanych z bezsensownymi stratami w środku. Smuda musi mu wybić z głowy granie piętą. W pierwszej połowie po takim zagraniu piłkę przejęli Kanadyjczycy i wyprowadzili groźną kontrę. Grał na nowej dla siebie pozycji, poradził sobie.

Robert Lewandowski 2 + - kiedy i komu ma strzelać gole, jeśli nie słabym Kanadyjczykom? Z dwóch sytuacji sam na sam na sam napastnik europejskiej klasy przynajmniej jedną by wykorzystał. Lewandowski nie wykorzystał, a na trybunach siedzieli skauci z klubu Premier League. Grał przyzwoicie, zabrakło koncentracji w sytuacjach, które powinien wykorzystać. Plus za gola nieuznanego przez sędziego.

Wojciech Szczęsny 3 - pierwszy raz dotknął piłkę po kwadransie. Pięć razy interweniować, pięć razy pewnie, ale nie były to parady w sytuacjach, które uczyniły z debiutanta bohatera. Dawał zespołowi pewność, szybko wznawiał akcje.

Pozostali grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Podziel się