I liga. Trwa fatalna passa Górnika Zabrze

dsz, PAP
2009-11-08 , aktualizacja: 08.11.2009 18:31
A A A Drukuj
W rozgrywkach piłkarskiej Unibet 1. ligi trwa fatalna passa Górnika Zabrze. Spadkowicz z ekstraklasy przegrał czwarty kolejny mecz, tym razem uległ w niedzielę na wyjeździe KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:2. W tabeli zabrzanie spadli już na szóste miejsce.
Górnik ma kłopoty
Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG
Górnik ma kłopoty
Drużynie Ryszarda Komornickiego nie pomogło odsunięcie od składu Roberta Szczota i Damiana Gorawskiego, z postawy których szkoleniowiec nie był zadowolony. Przetrzebiona kontuzjami (m.in. Zahorski, Banaś, Pitry, Besta) drużyna wciąż zawodzi, coraz bardziej oddalając się od postawionego latem celu, czyli szybkiego powrotu do ekstraklasy.

Już w piątek prowadzący w tabeli Widzew Łódź bezbramkowo zremisował z Górnikiem Łęczna. Tym spotkaniem zainaugurowana została runda... wiosenna sezonu 2009/2010. Łodzianie, osłabieni brakiem Krzysztofa Ostrowskiego i Darvydasa Sernasa (na dodatek w 30. minucie boisko opuścił chory Marcin Robak), dwa razy trafili w słupek, a raz w poprzeczkę.

Potknięcia Widzewa nie wykorzystały plasujące się za nim drużyny Pogoni Szczecin i Dolcanu Ząbki, które także dopisały do swego dorobku tylko po punkcie.

Portowcy zremisowali w Katowicach z GKS 2:2, mimo że gospodarze kończyli mecz w dziewiątkę, po czerwonych kartkach dla Mateusza Kamińskiego i Litwina Grażvydasa Mikulenasa.

Katowiczanie strzelili gola na 2:2, gdy grali w dziesiątkę, a jego autorem był Krzysztof Kaliciak.

Sporo emocji było również w konfrontacji zespołu z podwarszawskich Ząbek z broniącą się przed spadkiem Stalą Stalowa Wola. Goście wygrywali po trafieniu Ihora Mihałewskyjego w 38. minucie. W 80. minucie mógł wyrównać najskuteczniejszy zawodnik 1. ligi (12 bramek) Maciej Tataj, ale jego strzał z rzutu karnego obronił Tomasz Wietecha.

W ostatniej minucie gry Dolcan miał drugą "jedenastkę", którą na bramkę zamienił Andrzej Stretowicz. Stal grała już w osłabieniu, bowiem w 86. minucie za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Krystian Lebioda.

Czwartą wygraną z rzędu zanotował ŁKS Łódź, który pokonał w Poznaniu Wartę 2:1. Miejscowa drużyna już w 2. minucie wyszła na prowadzenie po uderzeniu Piotra Reissa z rzutu wolnego. Jeszcze w pierwszych 45 minutach ŁKS zapewnił sobie trzy punkty, po trafieniach Damiana Nawrocika i Krzysztofa Mączyńskiego.

Łódzki Klub Sportowy nie przegrał meczu od półtora miesiąca - w tym czasie sześć razy triumfował i dwukrotnie remisował.

W derbach Mazowsza Wisła Płock okazała się lepsza od Znicza Pruszków - 3:1.

Ostatnią lokatę opuścił Motor Lublin, po remisie z Flotą Świnoujście 1:1. Lubinianie przegrywali od 53. minuty po golu z karnego Nigeryjczyka Charlesa Uchenna Nwaogu. Siedem minut przed końcem wyrównał pięknym strzałem Marcin Syroka.

W dziewięciu meczach 18. kolejki 1. ligi piłkarze strzelili 23 bramek, a sędziowie pokazali sześć czerwonych i 46 żółtych kartek. Mecze obejrzało prawie 21,5 tys. widzów, z czego zdecydowana większość na meczach Widzew Łódź - Górnik Łęczna i GKS Katowice - Pogoń Szczecin.

Wszystko o I lidze znajdziesz tutaj »


Podziel się