- Za Franciszkiem Smudą przemawiają sukcesy - miał je z Widzewem, Wisłą, czy ostatnio z Lechem. To doświadczony, charyzmatyczny trener - myślę, że dobry wybór. Ciężko jednak powiedzieć, czy otrzymam od niego powołanie - powiedział Rzeźniczak.
- Wiadomo - nowy trener, nowi zawodnicy i od decyzji szkoleniowca będzie zależało, czy na mnie postawi. Z trenerem Smudą miałem przyjemność pracy pół roku w Widzewie, gdzie zaczynałem karierę, więc na pewno mnie zna - dodał prawy obrońca Legii, który w niedawnych meczach eliminacji MŚ zastąpił kontuzjowanego Marcina Wasilewskiego.
Smuda zadebiutuje w roli selekcjonera 14 listopada, gdy na Łazienkowskiej reprezentacja podejmować będzie w meczu towarzyskim Rumunię. Cztery dni później zagra w Bydgoszczy z Kanadą. Do mistrzostw Europy w 2012 roku jego zespół czekają same sparingi, bowiem zespół ma zagwarantowany udział w turnieju jako współgospodarz.
- Z tego co czytałem w wywiadach trener zapowiada grę z silnymi sparingpartnerami i poprzeczka będzie postawiona wysoko. Mierząc się z mocnymi rywalami, to formę można budować, pomimo braku spotkań o punkty. Jak się gra z orzełkiem na piersi to na każdy mecz się człowiek spina - zakończył Rzeźniczak.