Warszawsko-szczeciński duet turniej Bank Austria Tennis Trophy w Wiedniu zakończył na drugiej rundzie. W czwartek Polacy przegrali z Niemcami: Christoperem Kasem i Phillippem Kohlschreiberem 6:4, 3:6, 11:9.
Na początku tygodnia naszych tenisistów na dziewiąte miejsce zepchnął czesko-słowacki debel Frantisek Cermak i Michal Martinak. Na opublikowanej w 24 października liście ATP rywale wyprzedzali Polaków o 15. pkt. Wbrew pozorom, to Polacy byli w lepszej sytuacji już przed startem turniejów rozgrywanych w tym tygodniu.
- W rankingu kwalifikującym do ATP World Tour Finals [odbędzie się 23-29 listopada w hali O2 w Londynie - red.] pod uwagę bierze się 18 najlepszych startów w tegorocznym sezonie. My mamy tylko 14 turniejów, w którym zdobywaliśmy punkty, Cermak i Martinak zaliczyli kilka turniejów, w których wygrali po jednym meczu zyskując 45 pkt. Dlatego teraz wszystko co my wygramy jest dopisywane do naszego konta punktowego, oni by zdobyć jakieś punkty muszą przejść przynajmniej dwie rundy - wyjaśnia Matkowski.
Na dodatek Cermak i Martinak przegrali tegotygodniową, korespondencyjną rywalizację z Polakami już na starcie. We wtorek odpadli bowiem w pierwszej rundzie turnieju w St. Petersburgu z Izraelczykami Andym Ramem i Jonathanem Erlichem 6:3, 7:6 (9:7). Polacy w Wiedniu za awans do ćwierćfinału zyskali 45 pkt. Tyle też odrobili do siódmej pary Wesley Moodie (RPA) - Dick Norman (Belgia), która również rywalizację w tym tygodniu zakończyła na pierwszej rundzie turnieju w Lyonie. W ogłaszanym w poniedziałek rankingu Polacy będą do nich tracić 320 pkt.
Do zakończenia sezonu pozostały dwa tygodnie rywalizacji. w turniejach rozgrywanych w pierwszym tygodniu listopada do zdobycia będzie 500 pkt. Natomiast w kończącym sezon turnieju w hali Bercy w Paryżu triumfatorzy zdobędą 1000 pkt.