- Organizacja przeszła moje oczekiwania. Wszystko funkcjonowało zdecydowanie lepiej niż przypuszczałem. Jestem bardzo usatysfakcjonowany pracą, jaką wykonał cały sztab we wszystkich czterech miastach - Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Wrocławiu - dodał.
Również pod kątem logistycznym działacze CEV nie mieli żadnych zastrzeżeń. W mistrzostwa zaangażowanych było blisko 2500 osób - wolontariuszy, ochroniarzy, opiekunów drużyn, sędziów, pracowników biura zawodów, osób zajmujących się transportem, zakwaterowaniem, marketingiem, mediami.
Mistrzostwa pobiły także wszelkie rekordy oglądalności. Mecze Polek przed ekranami śledziło prawie pięć milionów widzów, w łódzkiej hali Atlas Arena niemal zawsze zbierał się komplet - 13 500. Łączną liczbę kibiców, którzy spotkania oglądali w czterech polskich obiektach, szacuje się na 236 960 tys.
- Jestem zaskoczony przede wszystkim zainteresowaniem i zaangażowaniem fanów we Wrocławiu. To miasto wyrasta na prężnego lidera. Panuje tam świetna atmosfera. W Łodzi spodziewaliśmy się kompletów. Nic tak nie pomaga imprezie, jak sukces gospodarzy" - skomentował prezes PLS Artur Popko.
W mistrzostwach Europy, które w niedzielę zakończyły się w Polsce, złoto zdobyły Włoszki, które w finale pokonały Holenderki. Biało-czerwone stanęły na najniższym stopniu podium.