Majewski liczy na profesjonalizm swoich graczy

rb, pap
2009-10-05 , aktualizacja: 05.10.2009 20:07
A A A Drukuj
Bez kontuzjowanych Tomasza Jodłowca i Łukasza Piszczka, z powołanym z reprezentacji do lat 23 Adamem Kokoszką kadra Stefana Majewskiego rozpoczęła w poniedziałek we Wronkach zgrupowanie przed meczami w eliminacjach mundialu.
Wisła - Polonia W. 2:1. Stefan Majewski i Kazimierz Greń
Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Wisła - Polonia W. 2:1. Stefan Majewski i Kazimierz Greń
SERWISY
By awansować do baraży, Polska musi wygrać z Czechami (10 października) i ze Słowacją (14 października) oraz liczyć na to, że Słowenia przegra ze Słowacją i nie wygra wysoko z San Marino.

Kokoszka miał wystąpić w meczu kadry do lat 23 z Portugalią (11 października), ale w weekend wszystko się zmieniło. - Zagrał 90 minut w Empoli w Serie B, wcześniej był kontuzjowany - opowiada Stefan Majewski. Do tego kontuzje dopadły Piszczka z Herthy Berlin oraz Jodłowca z Polonii. Uraz tego drugiego rozbił koncepcję selekcjonera, który zamierzał przeciwko Czechom wystawić defensywę z polskiej ligi: Jakuba Rzeźniczaka, Arkadiusza Głowackiego, Jodłowca i Seweryna Gancarczyka.

W tej sytuacji naturalnym zmiennikiem wydaje się Kokoszka - jego rywalem do gry jest Jarosław Bieniuk z I-ligowego Widzewa. - O powołaniu do pierwszej reprezentacji dowiedziałem się dopiero w niedzielę - mówił we Wronkach Kokoszka. - Wszystko potoczyło się tak nagle, że nie do końca jestem pewien, czy szefowie Empoli wiedzą, na zgrupowaniu której kadry w tej chwili przebywam. Gdybym był w zespole do lat 23, za tydzień musiałbym wrócić do Włoch. Muszę zadzwonić do dyrektora sportowego i wyjaśnić, że będę dopiero w następny czwartek.

Najwcześniej, bo już w niedzielę, do Wronek przyjechali Kamil Grosicki z Jagiellonii i Dawid Janczyk z Lokeren. Podczas pierwszego treningu brakowało tylko Bieniuka oraz Wojciecha Kowalewskiego (Iraklis Saloniki) i Rogera Guerreiro (AEK Ateny). Liga grecka grała wczoraj.

We wtorek i w środę drużyna Majewskiego ćwiczyć będzie po dwa razy. W czwartek tylko raz - o 20. - Oba mecze gramy o 20.30, więc zawodnicy muszą ćwiczyć w odpowiednim mikrocyklu. Stąd wieczorne zajęcia - powiedział Majewski.

Najbardziej zestresowanym zawodnikiem kadry był wczoraj Sławomir Peszko. Żona skrzydłowego Lecha lada dzień rodzi. - Będziemy mieć córeczkę. Poproszę trenera, żeby w razie rozwiązania pozwolił mi choć na chwilę pojechać do żony. Oczekiwanie na dziecko jest bardziej stresujące niż treningi z nowym selekcjonerem. Córka będzie mieć na imię Wiktoria, ale liczę na trzy wiktorie - uśmiechał się Peszko.

Nowy selekcjoner nie chce wybierać kapitana - "sam się wykreuje". Zapytany, czego oczekuje od kadrowiczów, odpowiedział jednym słowem: - Profesjonalizmu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się