Dożywotnio wykluczony ze sportów motorowych były szef teamu Renault, Flavio Briatore stwierdził, że został zdradzony przez środowisko Formuły 1 i zapowiedział wielką imprezę, jeśli tylko na końcu, to on okaże się zwycięzcą.
Ekstrawagancki Włoch otrzymał w tym tygodniu karę dożywotniego wykluczenia ze sportów motorowych za swój doprowadzenie do wypadku Nelsona Piquet Jr. podczas zeszłorocznego GP Singapuru.
- Na końcu i tak zwyciężę i sami zobaczycie, zorganizuję wtedy wielkie przyjęcie - powiedział Briatore. - Będzie świetnie zorganizowane i zaproszę każdego, kto tylko pozostał ze mną w tych ciężkich dla mnie chwilach.
- Zostałem zdradzony przez swoje własne środowisko - dodał były szef Renault. Surowość kary dla Briatore skrytykowali jak na razie tylko Bernie Ecclestone i szef teamu Ferrari Luca di Montezemolo.
Briatore zapowiedział też, że odwoła się od werdyktu do FIA lub wniesie sprawę cywilną do sądu.