Przeciwnikami Michała Przysiężnego, Jerzego Janowicza, Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego między 18 a 20 września będą Andy Murray (nr 2 rankingu ATP), Ross Hutchins, Joshua Goodall i James Ward. Zwycięzca spotkania pozostanie w Grupie I, natomiast przegrany spadnie do Grupy II Strefy Euroafrykańskiej.
Tenisiści opuścili Polskę z bojowym nastawieniem. - Jesteśmy dobrze przygotowani. Oceniamy, że mamy 50 procent szans na wygraną, na pewno popsujemy trochę krwi naszym rywalom - dodał Szymanik.
Brytyjczycy będą występować przed własną publicznością, ale Polacy nie są tym zdeprymowani. - Dla mnie nie ma znaczenia, gdzie odbywa się mecz. W zasadzie lubię grać przeciw publiczności - zadeklarował Przysiężny.
Także najlepszy polski debel Fyrstenberg-Matkowski (nr 10 w rankingu ATP) ma nadzieję na historyczne zwycięstwo. - Naszym zadaniem jest zdobyć jeden punkt i myślę, że mamy na to szansę. Bardzo dobrze nam się gra na hali Echo Arena, odpowiadają nam warunki, które tam panują - powiedział Fyrstenberg.
W historii Pucharu Davisa Polska rozegrała z Wielką Brytanią siedem spotkań, jednak żadnego nie wygrała. Ostatnie z nich odbyło się w 1991 roku w Warszawie i zakończyło się zwycięstwem gości 4:1.