22-letni zawodnik Górnika Bytom sprawił niespodziankę w finale eliminacji pokonując rozstawionego z jedynką w kwalifikacjach Ukraińca Artem Smirnowem. Mimo że obu zawodników dzieli ponad 500 miejsc w rankingu ATP, Polak grał bez kompromisu. Po trzysetowym pojedynku wydał z siebie okrzyk radości, którego słyszeli chyba wszyscy obecni na obiekcie.
Awans do głównej drabinki challengera, to największy tegoroczny sukces singlowy Kowalczyka, który dotychczas może się poszczycić jedynie ćwierćfinałem turnieju rangi Future na początku czerwca. Teraz nie miał szczęścia, bowiem został dolosowany do rozstawionego z czwórką Rosjanina Jewgienija Karolewa (80. w rankingu ATP).
Sukcesu Kowalczyka nie powtórzył szczecinianin Tomasz Bednarek. Reprezentujący obecnie barwy AZS Poznań tenisista bardzo dobrze rozpoczął swój mecz z Francuzem Axelem Michonem. Prowadził po pięciu gemach 4:1 i wówczas ulewny deszcz przerwał mecz na kilka godzin. Po wznowieniu gra wyglądała diametralnie inaczej. Francuz szybko wyrównał straty doprowadzając do remisu po cztery, by następnie rozstrzygnąć pierwszego seta w tie breaku. W drugim Michon szybko przełamał podanie Polaka i kontrolował wynik.
Oprócz kwalifikanta Kowalczyka w turnieju głównym 17. turnieju Pekao Szczecin Open Polskę reprezentować będą:
Łukasz Kubot, Marcin Gawron, Rafał Gozdur i Grzegorz Panfil.
Finały eliminacji: Mateusz Kowalczyk (Polska) - Artem Smirnow (Ukraina) 3:6, 6:4, 7:5
Axel Michon (Francja) - Tomasz Bednarek (Polska) 7:6 (7:4), 6:3
Ladislav Chramosta (Czechy) - Oscar Sabate-Bretos (Hiszpania) 4:6, 6:3, 6:2
Dmitrij Sitak (Rosja) - Louk Sorensen (Irlandia) 6:3, 2:0 - krecz Sorensena