ME siatkarzy. Castellani: Kurek jest jak pies

mk, PAP
2009-09-07 , aktualizacja: 07.09.2009 19:12
A A A Drukuj
Bartosz Kurek ma dopiero 21 lat. Po raz pierwszy zadebiutował w seniorskiej reprentacji siatkarzy dwa lata temu; teraz w mistrzostwach Europy w Turcji wyrasta na lidera drużyny. Nawet trener Daniel Castellani jest zaskoczony postawą młodego przyjmującego, którego porównał do... psa.
Bartosz Kurek z Turcją
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Bartosz Kurek z Turcją
- Od dłuższego czasu Bartek prezentuje bardzo wysoką formę. Spodziewałem się jakiegoś załamania, słabszego dnia, gorszej dyspozycji, ale czegoś takiego nie ma - ocenił argentyński szkoleniowiec.

W trzech grupowych spotkaniach z Francją, Niemcami i Turcją to właśnie Kurek zdobył najwięcej punktów (61) i niejednokrotnie podrywał zespół do walki.

- On jest niesamowity. Kiedy ma jakiś słabszy moment, zepsuje jakąś piłkę, to zachowuje się jak pies, który wychodzi z wody, szybko się otrząśnie i... dobra, gramy dalej, nic się nie stało! - chwalił zawodnika PGE Skra Bełchatów Castellani.

To debiut Kurka w seniorskich mistrzostwach Europy. Był wprawdzie w szerokiej kadrze Raula Lozano przed dwoma laty w Moskwie, ale ani razu nie wszedł na parkiet. - Wolałbym o tym jak najszybciej zapomnieć - powiedział 21-letni siatkarz, który nie ma żadnych kompleksów. W zespole czuje się znakomicie, potrafi sobie poradzić ze stresem i presją.

- Pokazuje taką pewność siebie, która nawet mnie zaskakuje - przyznał Castellani.

Sam zawodnik nie chce jednak słyszeć o pochwałach i za każdym razem skromnie odpowiada, że statystyki go nie interesują.



- Gra cały zespół. Nie tylko ja. Robię co mogę, by pomóc w wygrywaniu. Nie ma znaczenia kto zdobywa punkty, ważne jest to, by z parkietu schodzić jako zwycięzca - podkreślił. Dodał, że to nie Kurek wygrywa, a reprezentacja Polski.

Siatkarze przed wyjazdem do Turcji bardzo niechętnie wypowiadali się o swoich szansach. Powtarzali, że koncentrują się na kolejnym rywalu i nie analizują na kogo mogą trafić później. Teraz coraz częściej w ich wypowiedziach pada słowo "półfinał", "medal", a u niektórych nawet "złoto".

- Naprawdę? To zaraz się nimi zajmę. Tak być nie może. Idę do nich i zrobię z tym porządek - żartował Castellani, ale sam z uśmiechem na ustach kwituje pytania o półfinał. - Poczekajmy - apeluje.



Polacy we wtorek o godz. 16.30 czasu polskiego meczem z obrońcami tytułu Hiszpanami rozpoczną drugą fazę turnieju. Kolejnymi ich rywalami będą Słowacy (środa, 16.30) i Grecy (czwartek, 19.00). By awansować do czwórki biało-czerwoni muszą wygrać dwa z trzech spotkań.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się