Włoszczowska
uległa wypadkowi na ostatnim treningu » przed sobotnim wyścigiem elity o mistrzostwo świata. Przewróciła się na tym samym głazie, na którym już w poniedziałek mocno się poobijała.
- Dopiero po dzisiejszym wypadku Majki organizatorzy zrozumieli, że jest to zbyt niebezpieczny odcinek i wyłączyli go z trasy mistrzostw świata. Wyglądało to wszystko bardzo źle. Maja uderzyła głową o głaz. Jest już po pierwszych badaniach i na szczęście nie ma żadnych złamań, ale ponieważ chodzi o głowę, pozostanie na obserwacji - wyjaśnił Piątek.
Trener Piątek nie rozpamiętuje straconej szansy Włoszczowskiej na medal mistrzostw świata, który przy jej wysokiej formie, wydawał się realny. - Cieszę się, że tak się to wszystko skończyło, że nie ma groźniejszej kontuzji. Najważniejsze, że Majka jest ogólnie zdrowa. A mistrzynią świata zdąży jeszcze zostać - zakończył Piątek.