Winiarski przez trzy sezony występował we włoskiej
Serie A, do której trafił właśnie z Bełchatowa. W zeszłym roku zdobył z Trentino Volley mistrzostwo najsilniejszej ligi świata, wiosną wygrał też Ligę Mistrzów. W finałach został wybrany na najlepiej blokującego.
Zawodnik nie ukrywał, że mimo jeszcze dwuletniego kontraktu z aktualnym wicemistrzem Włoch chce wrócić do Polski. Skończył budowę domu, a na dodatek nie najlepiej układała mu się współpraca z Radostinem Stojczewem, bułgarskim trenerem Trentino. Ze Skrą rozmawiał już od maja, ale był problem z rozwiązaniem przez niego umowy. Włosi nie wykluczali tego, ale warunek był jeden - zgoda światowej federacji na grę w lidze włoskiej Osmany Juantoreny. Kubańczyk podczas występów w Rosji został bowiem przyłapany na dopingu i musiał długo pauzować.
Kiedy wydawało się, że z
gry Winiarskiego w Skrze nic nie wyjdzie, kubańskiemu przyjmującemu pozwolono grać w Trentino, które na dodatek sprowadziło Francuza Renauda Herpe'a z Panathinaikosu Ateny. Polak doznał też kontuzji barku i musiał przejść operację. Dlatego nie pojedzie na mistrzostwa Europy do Turcji, obecnie przechodzi rehabilitację.
- Za dwa tygodnie wraca do Polski, do gry powinien być gotowy na pierwsze mecze Ligi Mistrzów [na początku grudnia] - zapowiada Konrad Piechocki, prezes PGE Skry, której celem jest jak zwykle sukces w Lidze Mistrzów.
Pięciokrotny mistrz kraju ma w kadrze czterech zawodników występujących na tej samej pozycji, co Winiarski. Trzech występuje w podstawowych składach reprezentacji - Michał Bąkiewicz i
Bartosz Kurek grają dla Polski, Stephane Antiga dla Francji. Ostatni ze skrzydłowych Dawid Murek z kadry zrezygnował. Każdy byłby gwiazdą w każdym innym polskim zespole. - Postanowiliśmy z prezesem, że wszyscy zostają, ponieważ mamy przed sobą bardzo ciężki sezon - wyjaśnia trener
Jacek Nawrocki.
Jego drużyna oprócz PlusLigi, Pucharu Polski i Ligi Mistrzów dostała też zaproszenie do występu w Pucharze Świata, który zostanie rozegrany w listopadzie w katarskiej Dausze. - Grania będzie tak dużo, że dla każdego wystarczy - zapowiada Nawrocki.
Poza tym jeden z przyjmujących może będzie musiał zagrać jako atakujący, bowiem kontuzjowani są Mariusz Wlazły i Jakub Novotny. Nie wiadomo, kiedy obaj wrócą do treningów.
Trener Skry podkreśla, że duża liczba wartościowych zawodników daje taką korzyść, że wszyscy chorzy i kontuzjowani będą mogli wracać stopniowo. - To ograniczy do minimum możliwość odnowienia się urazu. A Michał to siatkarz kompletny. Znakomicie przyjmuje serwy, atakuje, bloku i zagrywa. Ma jeszcze jeden wielki atut, potrafi się wkomponować w każdy zespół - kończy Nawrocki.
Winiarski to kolejny świetny siatkarz, który w nowym sezonie trafi do Polski. Wcześniej
Jastrzębski Węgiel pozyskał Rosjanina Pawła Abramowa, zaś Resovia - Białorusina Alika Achrema. Wrócił też z Turcji Piotr Gruszka. Wyjechali za to Łukasz Kadziewicz (do Lokomotiwu Biełgorod), Paweł Zagumny (do Panathinaikosu Ateny) oraz Zbigniew Bartman (do Gazpromu Jugra Surgut).
Gwiazdy Skry 5
przyjmujących będzie mieć Skra. Same europejskie gwiazdy: Antigę, Bąkiewicza, Kurka, Murka i Winiarskiego