Berlin 2009. Trener Ziółkowskiego nie liczył na srebro

kd, PAP
2009-08-18 , aktualizacja: 18.08.2009 18:06
A A A Drukuj
- Liczyłem na sukces, ale nie aż tak wielki - przyznał Krzysztof Kaliszewski, trener Szymona Ziółkowskiego. Młociarz AZS Poznań zdobył w Berlinie wynikiem 79,30 m srebrny medal 12. lekkoatletycznych mistrzostw świata.
Szymon Ziółkowski
Fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Szymon Ziółkowski
Szymon Ziółkowski
Fot. Markus Schreiber AP
Szymon Ziółkowski
Kaliszewski często powtarzał, że ten rok przeznaczony jest na regenerację i wyleczenie przedawnionych kontuzji. Zmienił trening, zrezygnował z dużych obciążeń siłowych i próbował studzić emocje. Na dwa dni przed konkursem zapytany o medal mistrzostw świata, tylko tajemniczo się uśmiechnął, mówiąc "jest dobrze".

- Wszystko było podporządkowane tej imprezie. Wiedzieliśmy jednak, że rewelacyjnie nie może być. Nie chodziło nam o to, by teraz daleko rzucać, a bardziej przygotować podłoże na kolejne sezony. Po cichu na sukces liczyłem, ale na pewno nie na srebro - powiedział.

Ziółkowski ma w dorobku trzy medale mistrzostw świata. Po złoto sięgnął w Edmonton (2001), potem był brąz w Helsinkach (2005) i teraz srebro. Znany jest ze swojej niepokory i własnego zdania, również na temat treningu, dlatego nierzadko dochodziło do wymiany zdań między nim a szkoleniowcem.

- My takiego problemu nie mamy. Trenujemy razem od roku, ale współpracujemy od dziesięciu lat. Jeszcze jako zawodnicy przypadliśmy sobie do gustu i tak już zostało. Wtedy trenowaliśmy razem, jeździliśmy na obozy i w różnych sytuacjach sobie pomagaliśmy. Bardzo dobrze znam Szymona i nie działają na mnie pewne jego zachowania, które innych mogłyby bardzo drażnić. Jestem odporny na to - zaznaczył Kaliszewski.

Nie jest jednak tak, że we wszystkim się zawsze zgadzają. - Umiemy to jednak zawsze wypośrodkować - podkreślił i dodał: - Wszystko konsultujemy jeszcze przed treningiem. Jak już zaczynały się zajęcia to szły według ustalonego planu.

- Sukces oparty jest na tym, że trener czuje zawodnika. Jeśli wszystko jest dobrze, to najważniejsze, by sobie nawzajem nie przeszkadzać i by nie przedobrzyć - uważa Kaliszewski.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się