38-letni Villeneuve liczy, że jeden z trzech nowych zespołów, które wystartują w sezonie 2010, zdecyduje się zaoferować mu kontrakt.
- Jestem kierowcą wyścigowym i nadal mogę się liczyć w stawce F1. Podobają mi się nowe przepisy - nie będzie więcej testów i doświadczeni kierowcy będą bardzo przydatni zespołom. Nie wiem co się stanie, ale jestem otwarty na propozycje - powiedział w wywiadzie dla "Autosprintu".
W przeszłości Villeneuve był zwolennikiem wprowadzenia zmian w regulaminie F1 - chciał między innymi zabronić tankowania w trakcie wyścigu.
- Przez te kilka lat wprowadzono modyfikacje, które świetnie wpływają na oglądalność, ale także na radość z jazdy. Nie ma już tyle elektroniki, nie będzie tankowania, ograniczono pakiety aerodynamiczne i wprowadzono gładkie
opony - to wszystko sprawia, że można czerpać więcej przyjemności z jazdy. Kiedy odchodziłem z BMW,
Formuła 1 nie dawała tyle radości - podkreślił Villeneuve.
- No, może jazda nadal była fajna, ale już cała atmosfera nie. Wtedy spędzało się pół godziny z inżynierem wyścigowym, a następnie komputer sam przygotowywał ustawienia na dany wyścig. Szefowie mówili tylko "zamknij się i jedź". Ja natomiast lubię głośno wyrażać swoje opinie - dodał.
Villeneuve zdobył mistrzostwo w 1997 roku. W swojej karierze wygrał 11 wyścigów F1.